Campo dei Fiori
Polski noblista, Czesław Miłosz, napisał słynny wiersz „Campo dei Fiori”. Napisał go podczas powstania w getcie warszawskim w 1943 roku.
W wierszu porównuje on dwie tragedie historyczne: mordowanie Żydów przez niemieckich nazistów w płonącym getcie podczas II wojny światowej oraz spalenia na stosie Giordana Bruna w 1600 roku na rynku Campo dei Fiori w Rzymie.
Podczas gdy dzieją się te tragedie, ludzie prowadzą dalej swoje codzienne sprawy. W Rzymie, ledwo płomień przygasnął pod spalonym Bruniem, a już kupcy kontynuują handel i ludzie bawią się w tawernach. W Warszawie, podczas gdy za murami getta trwa gwałt, ludzie jeżdżą na karuzeli przy dźwiękach skocznej muzyki.
Wiersz jest równie aktualny dzisiaj, jak wtedy, gdy powstał.
Gaza płonie i umiera, samotna jak Giordano Bruno i samotna jak ludzie w płonącym getcie. I my, jesteśmy świadkami tej tragedii – tak samo jak ludzie na placu w Rzymie i ludzie na karuzeli pod murem warszawskiego getta.
Co nas, obecnie żyjących, różni od ludzi na Campo dei Fiori w 1600 roku i tych jeżdżących na karuzeli obok płonącego getta w 1943 roku?
Wszyscy, każdy z nas, widzimy tragedię rozgrywającą się na naszych oczach i widzimy, jak płatki sadzy z płonącej Gazy przelatują obok nas.
Na litość boską, stawmy opór i protestujmy przeciwko mordowaniu niewinnych w Gazie!
Andrzej Olkiewicz
