kubek

621a5afeb328daf052be7714479c380769ae5d8e34e577e8a5154c87d2bc874846a7ec5dd24a987296739567941598d111aaa8c4f11c9c3154b8c5d968df41449bf65a45535f8c26f06183378d9cd779

W rzeczywistości, jaką sobie zafundowali moi rodacy, trzeba szczególnie uważnie odróżniać urząd prezydenta od osoby. Szacunek należy się urzędowi. Osobie tylko wtedy, gdy przestrzega Konstytucji i współpracując z premierem i rządem. Tych warunków wetoman Karol Nawrocki nie spełnia – gołym okiem widać i słychać wodzowsko wywrzeszczane mowy wycelowane w premiera Donalda Tuska, w rząd, w Konstytucję Rzeczpospolitej.

Degrengolada urzędu prezydenckiego zaczęła się od Andrzeja Dudy – Nawrocki kontynuuje ten wstydliwy model prezydentury, poszerzając specyficzną brutalność i agresję języka. Naczelną ideą obu quasi-prezydentów były i są, prócz mglistych dyktatorskich planów, tańce i wstydliwe nastawianie grzbietu do poklepywania prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

Czas biegnie i, niestety, nie jest on sprzymierzeńcem rządzących demokratów. W Pałacu Namiestnikowskim Nawrocki z doradcami czekają tylko, żeby zwolennicy rządu premiera Tuska rozłożyli ręce w geście bezradności, Taki mamy klimat polityczny – żeby dali się złapać w pułapkę zwątpienia.

Powiedzmy więc to otwarcie: jeżeli Nawrocki i prawica dopną swego, z demokratycznej i praworządnej Polski nie zostanie kamień na kamieniu. Nastąpi nacjonalizm ze znamionami faszyzmu w wersji XXI wieku. Nawrocki z akolitami urządzą Polakom życie publiczne i prywatne tak, że się nie pozbierają!

Idee oświeceniowe i wartości demokratyczne zastąpi państwo oparte na przymierzu prawicy z kościołem katolickim. Powstanie wersja 2.0 międzywojennego państwa narodowego, opartego na kierowaniu ludem bożym, z całym bagażem podejrzliwości późniejszej wersji sowieckiego PRL-u.

Halo! Wszyscy rozczarowani, wszyscy zmęczeni i wkurzeni na koalicję! Ocknijcie się i spójrzcie szerzej! Tusk, jak każdy, popełnia błędy, ale nieporównywalnie więcej mu się udaje.

To już się dzieje, już się rozkręca i czasu macie coraz mniej. Policzcie się, zewrzyjcie szeregi, wznieście ponad sejmikową małostkowość, pretensje, obrażanie się, fochy. Wycofanie się w zacisze domowe, do ciepłego kręgu przyjaciół to defetyzm, wygoda i uwiąd instynktu państwowego. To klęska, bo prawda jest jedna – prawdzie nie wystawia się czeku.

O co więc chodzi? O niewiele. Prawie o nic. Chodzi o to, żeby zbyt łatwo i lekkomyślnie nie zginać karku.

Andrzej Szmilichowski

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer