Landskrona – jej założyciel i polska imienniczka

0
hakkyber-sweden-7529636

Landskrona – miasto portowe położone w Skanii nad zatoką Öresund. Brzmienie nazwy tego miasta zawsze wywołuje we mnie uczucie bliskości, jak myśl o rodzinnym kraju, o miejscach, których nazwy utkwiły na zawsze w banku pamięci. Przyczyną tego jest fakt, iż w tym banku znajduje się nazwa jednego z polskich miasteczek, związanych z historią Polski, bardzo podobna do nazwy Landskrony. Zastanawiałam się nieraz, co może się kryć za tym podobieństwem. Czy jest ono dziełem przypadku, czy wynikiem wzajemnych wpływów i kontaktów w okresie średniowiecza, kiedy to powstawały miasta: na polskich Beskidach – Lanckorona (1336) i dużo później Landskrona (1413) w Skanii.

Oba miasta miały znaczenie obronne – Lanckorona na południowej granicy ówczesnej Polski i Landskrona nad wodami zatoki. Założycielem Landskrony był Eryk Pomorski, a właściwie Bogisław, syn księcia Warcisława VII Pomorskiego w Słupsku (i Darłowie). Dopiero, gdy został ogłoszony królem i władcą Unii Państw Skandynawskich, uzyskał imię: „Erik av Pommern”. Stało się to w wyniku politycznych poczynań siostry jego matki – duńskiej królowej Małgorzaty (Margrete), która w rzeczywistości sprawowała władzę nad całą Unią. Po śmierci swego jedynego syna, królowa postanowiła uczynić swoim następcą krewnego z Pomorza. W 1389 roku przywiozła małego, siedmioletniego chłopca do Helsingborgu, gdzie zostaje on, przez zebraną norweską państwową radę, obrany dziedzicznym królem Norwegii. W 1397 roku w Kalmarze, uroczyście koronowany na króla Danii, Szwecji i Norwegii.

Pomimo pompy, związanej z godnościami królewskimi, i jego podróży kontrolnych, po różnych dzielnicach Unii, właściwą władzę, mocno dzierżyła królowa Margrete. Dopiero gdy umarła w 1412 roku, Eryk poczuł się niezależnym władcą i zaczął realizować swoją koncepcję. Wiązała się ona nie tylko z Landskroną, ale z innymi portami nad zatoką Öresund, takimi jak Helsingborg, Helsingör i Malmö. Chodziło mu o trzy cele:

1. wzmocnienie obronności przed napaściami na porty, chociażby ze strony okrętów Hans’y, która chciała podporządkować sobie handel w tych portach;
2. sprawić aby porty unijne mogły osiągać jak największe zyski z wymiany handlowej
3. przyczynić się do korzystnego rozwoju tych miast portowych.

Logicznym biegiem swoich poczynań, obwarował zamek Kronborg w Helsingör, otoczył murem zamek w Helsingborgu, wybudował twierdzę Citadell w Landskronie, a w Malmö, za jego przyczyną powstała też, przyzamkowa twierdza. Wprowadził w wyżej wymienionych miastach cła na przywożone towary; faworyzował i dbał o rozwój wszelkiego rzemiosła w tych miastach. Na przykład Malmö datuje swój największy rozwój z tego okresu.

Landskrona zawdzięcza swoje istnienie Erykowi Pomorskiemu. Nie sposób pominąć osobę tego króla opisując wspomniane miasta portowe. Gdy Eryk zakładał podwaliny pod nowe miasto Landskrona, polska Lanckorona była już wtedy świetnie rozwijającym się nadgranicznym miastem. To niemożliwe aby nie wiedział o jej istnieniu. Może chciał nadać takiej samej świetności swemu miastu, którego był twórcą. Nazwy tych obu miast są bardzo zbliżone fonetycznie, choć mają różne znaczenie. Lanckorona – co ma „lanca” do korony? Landskrona – ta nazwa jest zupełnie logiczna i przetłumaczona na język polski mówi o mieście, które jest koroną/centrum danej ziemi lub państwa. Wnioskować można, że nie ulegała transformacji, z maleńkim wyjątkiem, że pierwotnie używano duńskiej nazwy: „Landskrone”.

Pierwsze wzmianki o polskiej Lanckoronie pochodzą z 1227 roku jako o strażniczym gródku, w pobliżu którego powstaje osada niemieckich kolonizatorów, nazywana willą Hermani (Germani). Można przypuszczać, iż osadnicy niemieccy, pięknie położony na wzgórzu gródek, mogli nazywać „Landkorone”. I może ta nazwa zachowała się aż do czasów Eryka Pomorskiego. Notatka historyczna podaje, że w 1359 roku polski król Kazimierz Wielki pozwolił Janowi de Skrona osadzić, na prawie magdeburskim, wieś, która już po dwóch latach otrzymała prawa miejskie. Gdy powtarzam w myśli imię i nazwisko: Jan de Skrona, Jan de Skrona, „Jandeskrona” to uderza ogromne podobieństwo tego brzmienia z nazwami obu omawianych miast. Jandeskrona, Landeskrona, Landskrona i najmniej podobna Lanckorona. Widoczne podobieństwo nazw skłania do przypuszczeń, że ulegały one transformacji, ale są pokrewne. Opisy historyczne nie często podejmują temat stanów wewnętrznych, tęsknot czy ludzkich zmagań duchowych, ale nazwy miast, np. w USA – Warszawa czy Sztokholm, a na Kaszubach wieś Szwecja, mówią za siebie.

Dzisiejsza Landskrona nie posiada już obronnego charakteru jaki od początku cechował to miasto. W 1559 roku zakończono budowę fortecy z zamkiem, murem obronnym i 70 m szeroką fosą. Ironia losu sprawiła, iż forteca nie okazała się niezdobytą, kilkakrotnie przechodziła z rąk duńskich w szwedzkie i odwrotnie. Za czasów świetności ucztował na zamku słynny astronom duński Tycho Brahe, a najprawdopodobniej jego krewny Jorgen Brahe sprawował funkcje wojewody i komendanta fortecy.

Już w 1644 szwedzka armia okupuje i zdobywa fortecę, by w rok później, po zawartym pokoju, oddać ją ponownie Danii. Lecz w 1658 roku cała Skania zostaje włączona do Szwecji i nazwa Landskronę zostaje zmieniona na Landskrona. Szwedzi nadal rozbudowują zamek i fortyfikacje. Pomimo iż „Landskrona Castell” uznano wówczas za najbardziej nowoczesny bastion, zostaje on w 1676 roku znów zdobyty przez wojska duńskiego króla Christiana V. Szwedzki komendant „Citadelli” Hieronimus Lindeberg, który skapitulował wobec siły armatniej wojsk duńskich, został uznany przez króla szwedzkiego Karola XI za zdrajcę i skazany na śmierć. Przez 3 lata Citadella i Landskrona służyły duńskiej organizacji wojskowej, która miała za zadanie prowadzenia walk partyzanckich na terenie Skanii. Partyzanci duńscy „Friskyttar” byli odpowiednikami miejscowej w Skanii partyzantki „Snapphanar”, prowadzącej walki wyzwoleńcze przeciwko Szwedom.
W 1679 roku na skutek zawartego pokoju Citadella z Landskroną przeszła znów w ręce Szwedów, a w 21 lat później armaty w Citadelli oznajmiły, iż Karol XII na czele swej floty wyrusza na podbój Danii. Można wnioskować że to były ostatnie salwy oddane z Citadelli. Pomimo gigantycznych planów rozbudowy obiektów wojskowych, budowy nowej cytadeli pod nazwą: Adolphs Fäste (na cześć panującego króla Adolfa Fredrika), nowych koszar: Adolf Fredriks Kasern i nowej części miasta, zaczyna blednąć znaczenie obronne Landskrony. Uznano projekt za zbyt kosztowny i obliczono że realizacja tego projektu mogłaby być zakończona dopiero w 2110 roku. Z zaplanowanych sześciu budynków koszar wybudowano tylko jeden, który, po odpowiedniej adaptacji, mieści teraz muzeum miasta.

Ostatni husarzy Skanii opuścili koszary 1926 roku. Tylko inskrypcja na północnej stronie fasady budynku przypomina o pierwotnej jego użyteczności. Cytadela zaczyna stopniowo służyć jako więzienie. Pierwsza wzmianka pochodzi z 1707 roku i mówi o 60 polskich i rosyjskich jeńcach wojennych. Przedostatnim komendantem Cytadeli był Didrik Bildt – przodek znanego nam obecnie polityka szwedzkiego Carla Bildt’a.

W 1822 roku Landskrona jest miastem „otwartym” i wszystkie prace nad dalszą rozbudową fortyfikacji zostają przerwane. W parę lat później Cytadela przekształcona zostaje na więzienie i funkcjonuje w różnych jego formach aż do 1940 roku. Podczas II wojny światowej wojsko znów obejmuje pieczę nad Cytadelą a po wojnie znajduje się tam obóz przejściowy dla uchodźców. Od 1953 roku „Citadellet” spełnia rolę obiektu turystycznego i jest miejscem różnych imprez kulturalnych.

Landskrona już nie jest ważnym, koronnym obronnym grodem. Dużo cichsza i nieśmiała wobec swych dwóch portowych sąsiadów: Helsingborgu z północnej strony i Malmö z południowej. Ale jakże bogata w historię i w tysiące zdarzeń powiązanych w sagę o wojnach północnej Europy. Dodatkową atrakcją Landskrony jest promowa łączność z piękną wysepką Ven na wodach cieśniny Öresund. To właśnie na Ven mieszkał i miał swoje planetarium Tycho Brahe.

Spacerując po spokojnych ulicach Landskrony myślałam o dziwnych losach dwóch miast. Okres świetności polskiej Lanckorony minął już bardzo dawno, na skutek najazdu szwedzkiego w 1655 roku. Dzisiaj Lanckorona jest cichą, uroczą miejscowością turystyczną i historyczną, chociażby ze względu na lata 1768-1772 kiedy na zamku stacjonowało wojsko Konfederatów Barskich. Landskrona w Szwecji, jako miasto, niewiele straciła ze swej struktury. Pomimo tylu dramatycznych zajść, pomimo wojen między Danią i Szwecją była ciągle rozbudowywana i zasilana z racji swego portowego położenia.

Spotkanie z Landskroną obudziło we mnie pragnienie bliższego poznania polskiej Lanckorony, może kiedyś odwiedzę to miejsce by spłacić dług jaki zaciągnęłam, zwiedzając i opisując szwedzką imienniczkę. Ach, jakbym chciała teraz, poczuć pod stopami szelest jesiennych liści cichych uliczek Lanckorony i porozmyślać, o losach jednego króla i bliskich mu miast. Tak to już jest… podczas wędrówek w naszą rzeczywistość, towarzyszy nam nieodłącznie Przeszłość – twórczyni teraźniejszych czasów i naszych losów, najlepsza przewodniczka. Przykro mi teraz, gdy zdałam sobie sprawę jak bardzo ją ignorowałam. Często przejeżdżałam blisko rodzinnych stron Eryka, zmierzając pospiesznie do Oliwy i Sopotu. Parę razy odwiedziłam Karczmę pod Kluką w Słupsku. Sprzedawano tam kiedyś reklamówki-breloczki do kluczy w formie małych patelenek – moje rękodzieło i dodatkowy zarobek do słabiutkiej pensji nauczycielskiej. Takie to sprawy zaprzątały, nam w PRL-u, umysły i większość czasu.

Dzisiaj mogę uzupełniać zaległości. Poznając Szwecję i odkrywając nowe ciekawe miejsca, mam dodatkową przyjemność i satysfakcję, gdy udaje mi się natrafić na związki z Polską i jej historią. Eryk Pomorski, a właściwie Bogusław syn księcia Warcisława Pomorskiego, jest mi bliski z wielu względów. Znienawidzony przez Szwedów i możnych Unii, pokonany w wojnie z Hansą, owdowiały w 1430 roku i bezdzietny, zdetronizowany przez radę unii w 1438 roku, zasługuje na więcej zrozumienia i sympatii. Tym bardziej, że zasłużył na uznanie rozbudowując i zasilając finansowo klasztor w Vadstena i uprawiając politykę pokojową i obronną portów nadmorskich. Reprezentował jednak monarchię duńską. Jeszcze za czasów królowej Margarety, która dość bezwzględnie rządziła na terenach Szwecji, zaczęła się budzić niechęć do tego rodzaju dominanty. Ta niechęć objawiała się również w stosunku do Eryka. Poza tym przestał się też podobać Duńczykom, bo był bezdzietny, nie zapewnił dynastii, a do tego czynił starania, aby jego następcą został krewny z Pomorza, Bogisław av Pommern-Stolp. Tu też nie powiodło się nieszczęśliwemu królowi, wspaniała wizja ożenku swego krewnego z polską księżniczką Jadwigą, osadzenie go na tronie Unii i przyłączenie Polski (!) do tejże Unii, zostało odrzucone przez najwyższą radę państw skandynawskich. Wszystkie starania w tej sprawie legły w gruzach. Na jego następcę obrano duńskiego księcia. W 1438 roku Eryk zostaje zdetronizowany i opuszcza Danię i Szwecję na zawsze. Osiada na stałe a właściwie na 10 lat, na wyspie Gotland i tam króluje otoczony wiernymi mu pod-władnymi. Umacnia fortyfikację zamku i rozbudowuje flotę. Gdy w 1448 roku szwedzkie wojska atakują wyspę i oblegają miasto Visby i zamek, Eryk sprowadza do siebie duńskiego króla i „przed nosem Szwedów” oddaje zamek i władzę nad wyspą swojemu następcy. Po czym odpływa na wschód do ziemi, gdzie jest jego prawdziwa ojczyzna i jego dom w Darłowie.

Nazywano go też piratem na Bałtyku – „Östersjöns pirat”, z okresu Gotlandii. Podobno rabował, albo jego ludzie grasowali na morzu… Może to Hansa wymyśliła takie oskarżenia, może napadł kiedyś na ich statki, miał z nimi stare porachunki z czasów wojny o władzę nad cieśniną Öresund. Z pewnością był rozgoryczony i pragnął zemsty. Potrafię go zrozumieć i podziwiać za genialną myśl i wysiłki włączenia Polski do ówczesnej Unii Skandynawskiej. Jakie to miałoby dodatnie skutki na naszą politykę i gospodarkę! Może mielibyśmy szansę uniknięcia wojen, zniszczeń i pokoleniowych tragedii?

Teresa Järnström Kurowska

Z książki ”Moje spotkanie ze Skanią”

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer