Inteligencja? Co nam po niej!
W filmowym dziele „2001: Odyseja kosmiczna”, reżyser Stanley Kubrick stawia pytanie: Czy sztuczna inteligencja może zagrozić człowiekowi? I na nie na swój sposób odpowiada. Story filmu jest pokrótce mówiąc jest takie, że podróżująca do Saturna załoga kosmicznego statku, zostaje nieomal w całości uśmiercona przez sztuczną inteligencję, która zabrała się do ich zabijania kiedy zauważyła, że załoga zwątpiła w sens swojej misji, a on miał w programie – doprowadzić do spełnienia misji za wszelką cenę.
Dziś, po latach, zaproszono do wspominania filmu szereg osób, wśród nich psychologów, astrofizyków, pisarzy, i poproszono o sformułowanie argumentów, jakimi ich zdaniem zdołano by przekonać komputer pokładowy „Odysei” HAL-9000, do przerwania morderczego procederu, prezentując mu argumentacje zawarte w odpowiedzi na pytanie: Dlaczego warto zachować człowieka?
Oto niektórych z wypowiedzi:
– Należałoby wykorzystać dysonans poznawczy sztucznej inteligencji. Przekonać ją, że ma za zadanie chronić załogę, a jednocześnie realizować cele misji bez względów na koszty. Trzeba by uświadomić HALa, że nie zna niuansów własnej osobowości. Że aby ocalić samego siebie, nie mówiąc o załodze, musiałby wyjść poza system, co w jego przypadku nie jest możliwe.
– Trzeba by mu uzmysłowić, że zaprzepaszcza spontaniczną ewolucję, która doprowadziła między innymi do jego powstania, że chce skasować swoich stwórców. Powiedzieć, że ci co go stworzyli, gdyby zginął, potrafiliby go odtworzyć. On zaś nie może ich odtworzysz, nawet jeśli zna całe DNA, tak jak nie można odtworzyć kultury i sztuki. A bez wydarzeń kultury, sztuki, nauki, nie byłoby ciebie. Nie znasz wzruszeń, nie wiesz co miłość znaczy.
– Zacznę od tego, że kwestionuję pytanie, więc nie dam na nie odpowiedzi, lecz… Dzięki ludzkiej zdolności do troski i odczuwania, umiejętności naśladowania i rozmnażania, uwolniliśmy niezwykłą kulturę. Kulturę, która pozwala nam niszczyć tę planetę. Gdybyśmy przybyli na inne planety, je również byśmy niszczyli. Oto najprostsze wyjaśnienie, dlaczego cywilizacje kosmiczne odmawiają nam kontaktu. Może HAL-9000, bez umiejętności oddychania, bez odczuwania kierowanego prawami płci ciała i braku zdolności powielania się, ma więcej rozumu niż my i potrafi dojrzeć, że dla dobra reszty wszechświata, najlepiej byłoby nas wyłączyć.
– Życie bez bliskich, bez przyjaciół i znajomych, ma dla mnie wartość. Tak czuję, chociaż tak naprawdę, to nie wiem dlaczego. Niby człowiek to tylko prosty nośnik genów, mały trybik zaprogramowany do podtrzymywania populacji. W każdym razie przynajmniej tyle udało nam się do tej pory ogarnąć naszym rozumem. Ale to może być ściema, więc chyba tego HALa można zrozumieć. No bo jaka racjonalna przesłanka kazałaby mu zrezygnować z naszego unicestwienia? Może jedynie taka, że gdyby tylko trochę poczekał, sami to zrobimy i nie musiałby trwonić cennej energii. Co moglibyśmy mu pokazać, żeby załkał nad nami rzewnymi elektronicznymi łzami i zmienił zdanie? Tu leży pies pogrzebany, bowiem subiektywne odczucie piękna jest związane ze wszystkimi naszymi wzlotami i upadkami, a sa tak różne! Jedni upadają z zachwytu przed dziełami Michała Anioła, inni przed disco polo. Co mogłoby wzruszyć tego całego HALa? Czy w ogóle można zdefiniować wielkie dzieło sztuki? Może poprzez złożoność formy, ale przecież piękno jest też w prostocie? Być może udałoby się wykończyć go jakimś podstępem? Na przykład można by mu dać do rozwiązania zdanie, którego prawdziwości nie sposób dowieść, a on by się na tym tak zapętlił, że by padł? I w końcu, dlaczego tak walczymy? Żeby przetrwać, mimo przeciwności losu? Powinno się w nas obudzić wrażenie bezcelowości istnienia. Dlaczego powinniśmy za wszelka cenę żyć, skoro i tak nasza droga skończy się niewymierzalną pustką?
Kosmonauta, pasterz, geniusz, elektronik, wszyscy jak również HAL-9000, mogą rozważać własny koniec, który nadejdzie wtedy, kiedy skończy się zasilanie. A zatem bawmy się póki czas pozwala! Zaprośmy do suto zastawionych stołów! Witaj Epikurze, siadaj i ciesz się życiem jak długo możesz!
Andrzej Szmilichowski
