Plotki prawdziwe i zmyślone

Plotki? Najczęściej nie plotki, a smutna prawda. Przegląd opinii, które powinny budzić zastanowienie. Czy tacy naprawdę jesteśmy?

Andrzej Olkiewicz na FB:

Możliwe, że powinniśmy się obawiać koronawirusa, ale my wszyscy jesteśmy już zarażeni o wiele groźniejszym wirusem. Nie przynieśli go uchodźcy, nie rozpylili w powietrzu islamscy terroryści. Zaraził nas nim ten stary i zgorzkniały człowiek. To wirus nienawiści, zawiści, pogardy. Nieszczęśliwy starzec uczynił nas wszystkich nieszczęśliwymi.

Piotr Pietucha na FB:

Łatwo uchodzić za idiotkę w debilnym kraju – pocieszam żonę jak umiem. Ale ona niepocieszona. W kretyńskiej rzeczywistości, trudno o łatwe pocieszenia.

Dodajmy: żoną Piotra jest niepokorna, znana z ciętych i trafnych komentarzy Manuela Gretkowska.

I jeszcze raz Piotr Pietucha na FB:

Panosząca się tępota jest odstręczająca, a nasza bezsilność przybiera postać zjadliwego szyderstwa. Pośmiejemy się z mistrzowskiej ,,palcówki “ Maćka Stuhra, by odreagować wściekłą niemoc ale i tak na dnie duszy pozostanie toksyczny osad, upokorzenie mułem głupoty, która nami rządzi.

Jest nas, myślących, zbyt mało, jesteśmy rozproszeni, w zniechęceniu ksobni, w wyższościowym niesmaku pogardliwi, w lękliwej niechęci wobec siebie głęboko nieufni. Wobec nieuchronności autorytarnej opresji czujnie przewrażliwieni i apatycznie bezwolni. Patologia triumfuje, co nas zraża i przeraża ale też stopniowo zobojętnia. Mimo, że anomia poszła za daleko, rozpasane bezhołowie niszczy kruchą solidarność inteligentnej wspólnoty, to nas nie konsoliduje. Rządzi dewiacja, to nami miota i nas wichruje, osłabia moc społecznie odpowiedzialnych i ufnych powiązań.

Utknęliśmy w drodze na jakiś urojony szczyt wolności i dobrobytu,  taką ekipą, w taką pogodę, z takim ekwipunkiem, nie ma sensu pchać się dalej. A nie da się cofnąć do normalnego życia. Może jestem pesymistą, ale europejski helikopter w taką mgłę, zadymę po nas nie przyleci. W poczuciu kurczącego się czasu, dławiącej beznadziei, tkwimy w namiocie z ekranami rozrywki, ukojenia, pocieszenia. Odsuwając infantylnie świadomość nieuchronnego, katastrofalnego zakończenia przygody, która tak fajnie, brawurowo się zaczęła i tak szybko osunęła w niepoczytalny absurd.

Ciężar tej smuty jest nieznośny: beztroska staje się niemożliwa, egotyczna frywolność żałośnie głupia. Hedonizm egzotycznej wycieczki na kraj świata, nowego, luksusowego samochodu, rozpaczliwie płaski i niedorzeczny. Minimalna mądrość, empatia odbierają sens chwilowej zbawczości głupkowatej dekadencji. Imprezkom, rzeźbieniu ciała, zajmowania się paznokciami, narciarskim igraszkom. Zatracie drinkowania, ćpania, kolejnym romansom, wojażom czy tatuażom. Jedyne, co możesz zrobić, to nie pozwolić, by rozpacz uczyniła Cię obojętnym wobec własnych uczuć. By strach nie znieczulił, poczucie bezradności nie stępiło wrażliwości.

Byś nie stał się zatrutym, wyjałowionym, apatycznym przetrwalnikiem. By świadomość, że nasz świat, jego uroda i sens się kończy, a ludzie zatracają swoje człowieczeństwo, nie odebrała reszcie twoich dni, światła i nadziei.

Podobno Polacy potrafią jednoczyć się w chwilach trudnych. Aż trudno uwierzyć, gdy czyta się komentarze na FB (na szwedzkich grupach), nawiązujące do koronawirusa. Zwłaszcza ten odnoszące się do powracających do Kraju specjalnymi samolotami LOT Polaków. Nie zostawiają złudzeń, jacy naprawdę jesteśmy: Wszystko przez powracających. Polska zbiera chorych jak pokemony. za parę tygodni będę specjalnie zabijać chorych, żeby ulżyć szpitalom. To samo było w Chinach, dlatego jest więcej zdrowych ludzi niż chorych”. (Czarna Zwa). Ktoś inny: Bo te łajzy zaczęły wracać z zagranicy (wpis pod ksywą “Twój cień”)…

Ksenofobia, nienawiść, głupota? Niech każdy wybierze określenie, które chce. Do tego faceta wszystko pasuje. Pan Adam Zylewicz na FB:

Można by długo wymieniać jakim narodem są Szwedzi każdy to już zobaczył tak są upośledzonym genetycznie społeczeństwem w którym kazirodztwo było kiedyś normalnością, bez wojen i większych kryzysów teraz doprowadzili kraj do ruiny swoją poprawnością polityczną a obecnie przykładają rękę do wielu śmierci, które lawinowo zaleją ten kraj zaraz wirus zacznie zbierać żniwo a oni w tym chaosie nic nie będą w stanie zrobić i nawet nie będę za bardzo chcieli bo bogaci już dawno się zabunkrowali i ktoś na tym już zarabia przykre jest to że bez nas nie wybudowali by nawet jednej trzeciej tego co mają w kraju jesteśmy dla nich tanią siłą roboczą więc o szanowaniu nie ma co mówić możemy spróbować jeszcze sami się bronić nie puszczając dzieci do szkoły brać zwolnienia lekarskie bądź po prostu urlopy nie patrząc na to co powie szef bo jak zachorujesz to najbogatszy na cmentarzu nie będziesz przemyślcie sami czy warto (pisownia oryginalna).

Kasia Terzi (z Legnicy, a mieszkająca w Sztokholmie) ma swoją opinię na temat szwedzkiego epidemiologa Andersa Tegnell, którą podzieliła się na FB pod wpisem nawołującym do usunięcia Tegnella (w dodatku źle pisząc jego nazwisko):

Tagnell to współczesny Hitler – delikatnie mówiąc.

Nicolas Boileau-Despréaux napisał kiedyś: Każden głupi ma wszędzie głupszych dla swej chwały.

1 marca obchodzono w Polsce – po raz kolejny – święto żołnierzy wyklętych. Na portalu FB Polska Katolicka (rozpowszechnianym także przez Polaków w Szwecji) pojawiła się “słodka” grafika dziecięcia z krzyżem w ręku na tle flagi polskiej. Ale co dzieciątko trzyma w ręku jeszcze??? Kaburę pistoletu… Wpisy pod zdjęciem: Wspaniałe! Jaka piękna grafika! Dumna jestem z tej dziewczynki! Bez komentarza.

Lämna ett svar