GÖTEBORG: Polak skazany na 18 lat więzienia
Sąd w Göteborgu skazał 42-letniego Polaka, Marka Rokosza, na 18 lat więzienia.
Wyrok dotyczy wydarzenia, które miało miejsce podczas obchodów Bożego Narodzenia w Hindås w komunie Härryda około 30 kilometrów od Göteborga. Do drzwi mieszkania Rokosza zapukali dwaj mężczyźni. Jeden z nich, 34-latek, chciał odzyskać pieniądze po naprawie samochodu i późnym wieczorem w Wigilię udał się do domu w Hindås. Każdy z nich miał przy sobie kij baseballowy, aby odebrać dług. Zapukali do drzwi, ale zostali postrzeleni zaraz po ich otwarciu. 34-latek został postrzelony w głowę i zmarł. Oddano również kilka strzałów w kierunku jego przyjaciela, który uciekł z miejsca zdarzenia.
Po morderstwie Rokosz wraz z innym mężczyzną załadował ciało 34-latka do samochodu i pojechał na kąpielisko w Bollebygd. Tam mężczyźni podpalili samochód, po czym wezwano policję. Kilka dni później Rokosz został aresztowany w Sztokholmie.
Rokosz został skazany na 18 lat więzienia i deportację. Drugiego mężczyznę skazano za napaść z użyciem przemocy i skazano na trzy lata więzienia, a także na deportację.
Rokosz jest polskim obywatelem. W 2008 roku został skazany na karę więzienia za przestępstwo z użyciem przemocy popełnione w Polsce. W Szwecji też miał wcześniej problemy, gdy w 2023 roku został skazany za naruszenie szwedzkiego prawa dotyczącego noszenia. W tym czasie nosił przy sobie dwa noże na dworcu kolejowym w Sztokholmie.
Podczas lat spędzonych w Szwecji Rokosz pracował między innymi w branży budowlanej.
Podczas rozprawy sądowej Rokosz przyznał się do części zdarzeń w noc morderstwa, ale zaprzeczył popełnieniu przestępstwa. Podczas przesłuchania twierdził, że oddał śmiertelny strzał przez pomyłkę. Nie wyjaśnił, w jaki sposób kilka strzałów padło w kierunku przyjaciela zamordowanego.
Sąd rejonowy uznała jednak za „oczywiste”, że Rokosz popełnił morderstwo „z zamiarem”, ponieważ nie wezwał policji po oddaniu strzałów i nie wyraził skruchy w związku z morderstwem.
NGP
