Gambit Tuska
Nie wiadomo, czy Donald Tusk to tak planował, ale z tym SAFE strzelił w dziesiatkę! Cokolwiek PiS teraz zrobi, będzie źle.
Hałas, spory i nagłośnienie wokół SAFE wyglądają na kunsztownie wyreżyserowane. Informacje miały dotrzeć pod pisowskie strzechy i (rękami PiSu) dotarły. Dla Kaczyńskiego katastrofa.
SAFE (nieomal 200 miliardów złotych!) jest bezdyskusyjnie niezbędny, wojsko potrzebuje jak kania wody nowoczesnego uzbrojenia i Polacy, z pisowcami włącznie, to wiedzą.
Jeśli pisowcy zagłosują za ustawą, będą uczestnikami sukcesu Donalda Tuska i rządu, a to jest straszny sen Kaczyńskiego. Wiemy jednak, że PiS zagłosuje oczywiście przeciw, a o to chodzi Tuskowi, bowiem zostaną zdrajcami, durniami, onucą Trumpa, który stał się dla nich ważniejszy od Polski i jej życiowych potrzeb.
Ustawę koalicja przegłosuje, bo ma większość i potem pójdzie to do Nawrockiego. Co zrobi Nawrocki? A, to już jego ból głowy. Ale cokolwiek by zrobił, te miliardy trafią do Polski! Ustawa ma tylko ułatwić biurokratyczne procedury i przyspieszyć wydawanie pieniędzy. Bez ustawy czeka ministerialnych urzędników więcej pracy i wizyt w Brukseli. Tylko taka jest różnica.
W ciągu najbliższych 2 lat na Polskę, a szczególnie na województwa świętokrzyskie i podkarpackie (bastiony PiS), spadnie deszcz pieniędzy i nawet zaślepiony wyznawca pisowskiej wiary to zrozumie, bo odczuje we własnej kieszeni.
A nadchodzi jesień 2027 i wybory! Co zrobi Tusk? Przełom października i listopada 2026 roku spędzi na intensywnym objeżdżaniu południowo-wschodniej Polski właśnie, i powie pisowcom: Słychać wycie? Znakomicie! Kaczyński nie chciał tych pieniędzy. Nie chciał, żeby polska armia była silna i uzbrojona. Nie chciał mocnej Polski!
Jeżeli tak się stanie, a to wysoce prawdopodobne, Donald Tusk w cuglach rozstrzygnie przyszłoroczne wybory. Co daj Boże. Amen.
Andrzej Szmilichowski
