Bóg i Diabeł. Max von Sydow
Ten jego wzrost, duża głowa i władczy głos… No i ogromny talent do grania różnorodnych postaci. Zawsze wbijał się w pamięć, nawet jeśli sam film był kiepski. Dodatkowo bardzo oryginalny styl gry czyni go jedną z bardziej niezwykłych osobowości światowego kina. Max von Sydow znany jest przede wszystkim z filmów reżyserowanych przez Ingmara Bergmana.
Urodził się 10 kwietnia 1929 roku w Lund w rodzinie o szlacheckich korzeniach jako syn baronowej Grety Rappe i etnologa profesora Carla Wilhelma von Sydow. Był nieśmiałym dzieckiem – pisze w jego biografi A.K. – jako 9-latek zaczął się uczyć niemieckiego i angielskiego, wraz przyjaciółmi założył również kółko teatralne. Po odbyciu służby wojskowej w 1948 roku rozpoczął studia w Królewskiej Akademii Dramatycznej w Sztokholmie, którą ukończył w 1951 roku. Jeszcze jako student zadebiutował na wielkim ekranie w roli Nilsa w filmie Alfa Sjöberga „Tylko matka” (1949), później zagrał w filmie „Panna Julia” (1951).
Jeszcze w trakcie studiów dowiedział się, że młody obiecujący reżyser Ingmar Berg-man poszukuje aktorów do swojego nowego filmu, udał się więc do niego prosząc o role, niestety reżyser odmówił. Dopiero po kilku latach Bergman widząc występ von Sydowa w teatrze (von Sydow dostał po studiach angaż w teatrach w Norrköpingu i Malmö) sam zaproponował mu rolę w swoim nowym filmie. Tak zaczęła się przygoda reżysera i aktora a także począwszy od filmu ”Siódma pieczęć” z 1957 roku nagrodzonego Złotą Palmą w Cannes, międzynarodowa kariera. Jego praca na planie filmowym Ingmara Bergmana stała się bowiem dobrze znana na arenie międzynarodowej, co sprawiło, że zaczął otrzymywać oferty z zagranicy.
Najpierw była kreacja Jezusa w biblijnej superprodukcji hollywoodzkiej Opowieść wszech czasów (The Greatest Story Ever Told, 1965) z udziałem takich sław jak Charlton Heston, Martin Landau, Angela Lansbury, Sidney Poitier, Telly Savalas, Shelley Winters i John Wayne. Od tamtej pory jego kariera obejmuje bardzo różne ekranowe role, takie jak Abner Hale, religijny fundamentalista, który otrzymuje rozkaz udania się na Hawaje jako misjonarz w dramacie Hawaje (Hawaii, 1966) z Julie Andrews, Gene Hackmanem i Richardem Harrisem, cesarz Ming w filmie sci-fi Flash Gordon (1980), artysta Fryderyk w komedii romantycznej Woody Allena Hannah i jej siostry (Hannah and Her Sisters, 1986) z Mią Farrow Dianne Wiest, Johna Turturro i Carrie Fisher, Ernst Stavro Blofeld w nieoficjalnej produkcji o Jamesie Bondzie Nigdy nie mów nigdy (Never Say Never Again, 1983), Sidka w telefilmie biblijnym ABC Samson i Dalila (Samson and Delilah, 1984) u boku Antony’ego Hamiltona, Piotr Apostoł w miniserialu Quo Vadis? (1985) z Klausem Marią Brandauerem czy Dawid (król Izraela) w telefilmie biblijnym Salomon (Solomon, 1997) u boku Bena Crossa, Anouk Aimée, Dextera Fletchera i Viviki A. Fox. Był także narratorem telefilmu biblijnego Opowieści biblijne: Samson i Dalila (Samson and Delilah, 1996) z Elizabeth Hurley. Za rolę Lassefara w dramacie Pelle zwycięzca (Pelle erobreren, 1987) zdobył nominację do nagrody Oscara.
Najgłośniejszym filmem z udziałem von Sydowa jest ”Egzorcysta” z 1973 roku, który należy do jednych z najlepszych horrorów światowego kina. Aktor spotykał się na planie z takimi gwiazdami jak Robert Redford, Arnold Schwarzenegger, Sean Connery czy Sylvester Stallone. Potrafi wcielić się w każdą rolę i zawsze jest bardzo sugestywny.
Max von Sydow uważany jest za jednego z największych szwedzkich aktorów. Jako jeden z niewielu wcielił się zarówno w postać Boga Ojca, Jezusa Chrystusa, Lucyfera i Belzebuba. Jak sam mówi, żeby dobrze grać, trzeba mieć instynkt i rozwiniętą intuicję. ”Jeżeli masz tyle szczęścia, że dostajesz duże, ciekawe role, nie możesz się w życiu nudzić. Jestem wdzięczny losowi, że uczynił mnie aktorem” – podkreśla von Sydow. Twierdził, że rola Szatana w filmie ”Sprzedawca śmierci” z 1993 roku dała mu znacznie większą swobodę artystyczną, niż rola Chrystusa w filmie ”Opowieść wszech czasów” (1965).
– Granie diabła to znacznie lepsza zabawa, bo jako aktor miałem większą swobodę działania. Granie Jezusa było ciekawym doświadczeniem – to był mój pierwszy film nagrany poza Szwecją, a jego produkcja trwała aż 9 miesięcy – ale ciężko jest zagrać taką postać. Każdy ma własne wyobrażenie Jezusa, a aktor musi podołać wszystkim utrwalonym wizerunkom – mówił aktor w wywiadzie dla ”New York Post”.
W 1988 roku debiutował jako reżyser melodramatu Ved Vejen. Był żonaty z Christiną Olin (od 1 sierpnia 1951 do 1996), z którą miał dwóch synów: Claesa S. i Henrika. W dniu 30 kwietnia 1997 roku w Prowansji ponownie się ożenił z francuską reżyser Catherine Brelet, matką dwóch synów – Cédric’a i Yvana. W latach 70. aktor przeprowadził się do Włoch, od czasu do czasu pomieszkując w Paryżu i Los Angeles. Zaczął przyjmować propozycje ról w filmach akcji i science fiction, a także w produkcjach wysokobudżetowych – pojawił się m.in. we ”Flashu Gordonie” (1980), ”Conanie Barbarzyńcy” (1982) i ”Diunie” (1984). Nadal grywał w ambitnych filmach, m.in. w ”Aż na koniec świata” (1991) Wima Wendersa. W 1988 roku Europejska Akademia Filmowa uznała go za najlepszego europejskiego aktora roku.
Zmarł 8 marca 2020 roku w Seillans (Francja).
opr. NGP
