ZAPISKI KRYTYCZNE: Gala Żuków

Trudno jest pisać o nagrodach przyznanych ubiegłorocznym szwedzkim filmom. Trudno, bo niemal żadnego z nich nie widziałem (pandemia!), a z nominowanych może dwa-trzy. Mogę co najwyżej się pokusić o scharakteryzowanie niektórych tendencji dotyczących filmów, nagród i samej gali.

Pierwsza to (i)migracja. Spośród trzech filmów nominowanych w kategorii filmów zagranicznych, za najlepszy uznano syryjski dramat o Aleppo – ”Till min dotter”. Nagrodę dla najlepszego odtwórcy roli drugoplanowej (w filmie ”Ghabe”) otrzymał Ahmad Fadel, syryjski aktor mieszkający w Szwecji od zaledwie 5-ciu lat. Ale jeden z 3 nominowanych krótkich metraży, satyrycznie ujęty obraz migracji, musiał uznać wyższość innego filmu.

Poprawność polityczną, co zarazem oznacza uznanie nieodwracalnych zmian w szwedzkim społeczeństwie, cechował także procentowy udział prowadzących galę (bez publiczności) oraz prezentatorów poszczególnych nagród i nagrodzonych. Tu znajdujemy liczne postacie – mimo innego koloru skóry – posługujące się bezbłędnym szwedzkim. Podobny procent znajdujemy w dwóch grupach selekcjonerów (odpowiedzialnych za nominacje), czy jurorów (przyznających nagrody).

Słabiej zaznaczyła się tendencja dotycząca klimatu. Co prawda ”Greta” uznana została za najlepszy dokument, a jej twórca Nathan Grossman dostał nagrodę za reżyserię. W przypadku dokumentu ta druga decyzja jest ryzykowna; tu bardziej pasowałaby nagroda za zdjęcia czy montaż. Dokumentalista nie reżyseruje – podpatruje i rejestruje rzeczywistość.

Słyszałem bardzo pochlebne opinie o filmie Henrika Schyfferta ”Spring Uje spring” (6 nominacji, 3 dużej rangi Guldbaggar za najlepszy film, scenariusz i główną rolę męską). Niewiele ustępuje przydział nagród dla ”Charteru” (7 nominacji, nagrody za reżyserię Amandy Kernell, zdjęcia Sophii Olsson i główną rolę kobiecą Ane Dahl Torp.

Więcej filmów nie pamiętam.

Aleksander Kwiatkowski

Lämna ett svar