Twórczość prozatorska Teddy’ego Treli

Teddy Trela, polski poeta i pisarz sztokholmski, zaczął tworzyć w połowie lat dziewięćdziesiątych. Wydał od tego czasu parę tomików wierszy oraz kilka opowiadań, nowel i powieści: Niespłacony dług, Metro Oberkampf, Adele Paris, Blue Tabriz, Statuły nieboszczyków oraz „tryptyk sztokholmski”, w skład którego wchodzi m.in. opowiadanie Jadźka. Miejscem fabuły książek pisarza są głównie miasta lub okolice do nich przynależące, czy w jakiś sposób z nimi związane.

W powieści Niespłacony dług jest to Sztokholm wraz z wodami Mälarenu i Bałtyku, w Statuach nieboszczyków ulice, parki i place warszawskie, w opowiadaniu Adele Paris oraz w powieści Metro Oberkampf – stolica Francji. Przestrzenie geograficzne zdają się być w tych utworach przedstawione realistycznie i konkretnie, co sprawia, że niemal do każdej z książek można by z powodzeniem wykreślić mapę obszarów, na jakich rozgrywa się akcja.

W swojej prozie sięga Teddy Trela chętnie do struktury powieści kryminalno-sensacyjnej. Tak jest w przypadku książki Niespłacony dług (2011), której fabuła oscyluje wokół zorganizowania przestępstwa, a więc balansowania bohaterów na granicy prawa. Planowane zarobienie sporej sumy pieniędzy w wyniku przeszmuglowania z promów kursujących między Szwecją a Finlandią atrakcyjnych towarów – papierosy i alkohol – dla nabywców na czarnym rynku mogłoby być zrealizowane z powodzeniem, jednak bohaterom nie całkiem towarzyszy szczęście: straż nadbrzeżna podejrzewa ich o popełnienie jakiegoś przestępstwa i zaczyna za nimi szaleńczy pościg. Zgrabnie prowadzona narracja i tematyka marynistyczna sprawiają, że książka bawi i ciekawi czytelnika.

Powieścią kryminalną jest również Blue Tabriz (2017). Autor opowiada o kupnie i sprzedaży pięknego, ręcznie utkanego tabrizu, czyli dywanu, jaki najprawdopodobniej był przeznaczony dla samego sułtana, by zdobić jego pałacowe komnaty. Natomiast w opowiadaniu Jadźka (2000) z cyklu „etiud sztokholmskich” w dziwnych okolicznościach ginie młoda kobieta, która bez pozostawienia jakiejkolwiek wiadomości znika nagle ze Sztokholmu. Poszukiwania jej przez rodziców i znajomych kończą się tragicznie. Jak i w innych utworach Treli o wątku kryminalnym, intryga jest interesująco skonstruowana, zdarzenia zaskakują i zaciekawiają czytelnika, który spotyka się z tekstem łatwym w odbiorze, w znacznych partiach opartym na dialogach.

Chociaż większość utworów pisarza jest silnie zakotwiczona we współczesności, okazuje się jednak, że pewne fragmenty prozy Treli przypominają czytelnikowi o przeszłości. Tak jest w książce Metro Oberkamp (2019). Jej głównym tematem jest historia Żyda Adlera, który w wieku dziewięćdziesięciu lat przybywa na wózku inwalidzkim do Paryża, gdzie pragnie odzyskać przygotowywane do wystawienia na aukcji diamenty i zegarki niezwykłej wartości. Przekazane mu one zostały przez ojca w czasie II wojny światowej w celu ratowania życia. Jednak Adler stracił swój skarb, został mu on zrabowany przez niemieckiego żołnierza, który w ten sposób postanowił się wzbogacić, a dla zatarcia śladów kradzieży zdecydował się na zastrzelenie prawowitego właściciela. Dziwnym trafem Adler uniknął śmierci (i to nie tylko ten jeden raz) i po latach zdecydował, że musi odzyskać swój majątek.

Czytelnik z uwagą śledzi w książce postępowanie bohatera i zarazem narratora, który jako człowiek wyceniający drogie obiekty przeznaczane na aukcje ma za zadanie dowiedzieć się, czy przygotowywane aktualnie do sprzedaży eksponaty rzeczywiście kiedyś należały do Adlera. Autor ukazuje w powieści różne perypetie śledztwa. Opowiadana przez niego niezwykła historia Adlera i jego skarbu kończy się, niestety, tragicznie.

Pomimo dużej dozy realizmu w opisach miast, wydarzeń, sytuacji i relacji międzyludzkich uważam, że zasadnym jest postawić sobie pytanie, czy opowiadania i powieści Treli to proza realistyczna w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Za realizm tradycyjny uważam taki, który odzwierciedla i opisuje rzeczywistość, mówi o świecie realnym i materialnym, to znaczy takim, jakim oglądamy go przy pomocy naszych zmysłów. Dodam, że opis rzeczywistości jest istotny dla autora i że jego bohaterowie starają się zachować trzeźwość umysłu, ale pomimo to są świadkami niezwykłych, żeby nie powiedzieć dziwnych zdarzeń i przeżyć.

W opowiadaniu Adele Paris (2014) pisarz stwierdza, że w naszym życiu istnieje obok świata rzeczywistego także świat inny: – nierzeczywisty, pełen niezwykłych zdarzeń, fantazji i marzeń, snów i wręcz magicznych sytuacji. To właśnie elementy nie z tego świata wszystkie razem wziąwszy współtworzą pod jego piórem opowieści z pogranicza dwóch sfer: tej, która jest widzialna i przez nas dostrzegana i rozpoznawalna oraz tej, jaka jest dla nas niezrozumiała, irracjonalna, niepodlegająca uznawanym przez naukę prawom i wymigująca się nadal badaczom spod zasad teoretycznie motywowanej analizy.

Przekonanie Treli o istnieniu innego niż czysto konkretnego świata pełni istotną rolę nie tylko w kształtowaniu fabuły jego utworów, ale też, a może i przede wszystkim, jest istotne w opisach przeżyć wewnętrznych bohaterów, ich doznań i emocji. W pewnym stopniu są one drogą do poznania psychologii, uczuciowości, planów i marzeń życiowych głównych postaci. Determinują również w sposób namacalny ich losy w książkach. Z tak skonstruowaną formą opowiadania spotykamy się w Statuach nieboszczyków (2006), gdzie świat nierealny i magiczny zostaje przywołany przez autora już na samym początku książki. Kupno od tajemniczego handlarza ”zimowego upominku” popularnego w Polsce w latach siedemdziesiątych – szklanej  kuli z postacią dziewczyny z opadającymi na nią płatkami śniegu. Jak się z czasem okazuje, staje się nadnaturalnym elementem wpływającym na przebieg wszystkich wydarzeń w książce.

Statuy nieboszczyków to opowieść o mężczyźnie, który najprawdo-podobniej zbliża się ku starości, stwierdza bowiem, że koniec jego życia znajduje się niemal w zasięgu ręki. Przyznaje też, że doskwiera mu samotność i że wszyscy jego przyjaciele już odeszli na zawsze. Jego dni przepełnione są smutkiem, samotnością i częstym sięganiem po trunki, które przynoszą mu ukojenie. W noc sylwestrową bohater pragnie zakończyć swój los. Tę ostatnią noc w roku chce spędzić poza swym pustkami świecącym domem. Postanawia wynająć taksówkę, by móc – objeżdżając dobrze sobie znane miasto – po raz ostatni wpaść na chwilę do często przez siebie odwiedzanych restauracji i barów. Jak powiada, zaplanował zakończyć życie poprzez bezbolesne „samoukatrupienie”. Przedtem jednak pragnie pożegnać się z tym, co towarzyszyło mu w jakiś sposób przez długie lata. Czuje – co zdaje się być zupełnie absurdalnym – potrzebę pożegnania się ze statuami, jakie wznoszą się w pobliżu Pałacu Kultury, bowiem tylko one są mu dobrze znane i przez niego zapamiętane. Jakie wspomnienia z nimi wiąże? Kogo one przedstawiają i co ukrywają? Dlaczego mają dlań tak wielkie znaczenie?

Bohater jedzie do swoich posągów w noc sylwestrową i po drodze zabiera do samochodu piękną, młodą kobietę. Ogarnia go zdumienie i budzi się w nim jakieś dziwne uczucie lęku, gdyż przypomina mu ona postać ze szklanej kuli. Kiedy zatrzymują się u celu podróży, dziewczyna zakazuje mu kłaniać się statuom, nie pozwala mu ich pozdrawiać ani się do nich modlić. Nazywa je zimnymi nieboszczykami, strasznymi monumentami bez serc, bez ducha. Pragnie odwrócić jego uwagę od zimnych, kamiennych pomników i chce skierować jego zainteresowanie na świat ludzi żyjących.

Jeszcze raz ta sama dziewczyna pojawia się w mieszkaniu bohatera w straszliwych okolicznościach i potem nagle znika. Kim była? Czemu odeszła? Dlaczego wyglądała jak postać ze szklanej kuli? Dlaczego brakuje teraz drobnej sylwetki dziewczęcej w szklanej zabawce?

Na granicy rzeczywistości i świata magicznego rozgrywają się również wydarzenia w książce Adele Paris. Spotykamy tam parę małżeńską, Adele i Oliviera, ludzi już w dobrze podeszłym wieku. Czują się bardzo samotni pomimo codziennych kontaktów z klientami w prowadzonym przez siebie sklepie obuwniczym. Ich tragedią życiową jest utrata jedynego syna, który służył w Armii Francuskiej przy zabezpieczaniu granic i zginął w Algierze. Hołubiąc pamięć o nim staruszkowie często odwiedzają cmentarz. Nagle Olivier umiera i Adele zostaje sama, zupełnie sama. Tęskni za synem i mężem i też postanawia odejść na zawsze. Czy jednak tak jest w rzeczywistości? A może to Adele najpierw ciężko zachorowała i zmarła? Jak następowały po sobie wydarzenia? Czy rozgrywają się jedynie w rzeczywistości, a może również w snach, marzeniach i wspomnieniach? Czytając książkę widzimy, jak świat rzeczywisty bohaterów zderza się w tej opowieści z ich doświadczeniami ze sfery nadnaturalnej, niemal magicznej.

W opowiadaniu Adele Paris wątek magiczny jest odczuwany i przeżywany zarówno przez Oliviera jak i jego ukochaną żonę. Każdy z rozdziałów książki poświęcony jest innemu wydarzeniu, ale wszystkie je razem spaja ze sobą motyw życia kochających się starszych ludzi i nagle pojawiająca się i znikająca młoda, piękna dziewczyna. Pragnie kupić drogie, czerwone buty, jakie należały kiedyś do Adeli. Przypomina Olivierowi żonę z lat młodości, ale czy jest nią naprawdę? Magiczna jest również końcowa scena książki, w której Adele po raz ostatni przybywa na cmentarz, gdzie pochowany jest jej syn i mąż, i gdzie nagle spostrzega zjawę: – dziewczynę, tę samą, która odwiedziła kiedyś Oliviera w celu zakupu butów na swe bose stopy. Po co przyszła? Kim jest? Dlaczego przybywa w tak decydującym momencie życia Adele?

Lektura książek pozwala zauważyć, że w prozie T. Treli współgrają ze sobą dwa odmienne nurty prozy. Z jednej strony mamy szereg powieści i opowiadań sensacyjno-kryminalnych, z drugiej zaś opowieści, w których autor łączy ze sobą „istnienie” dwóch światów, czy też inaczej mówiąc, dwóch odmiennych przestrzeni – materialnej i rzeczywistej oraz dziwnej, i magicznej. Ten drugi nurt skłaniałabym się określić czymś w rodzaju prozy magicznego realizmu. Chciałabym też dodać, że niezwykłe i magiczne motywy książek pisarza mogą być odczytywane jako mniej lub bardziej realistyczne, ale wtajemniczony czytelnik odnajdzie w nich sporo obrazów ze świata nadnaturalnego i zostanie zwiedziony dziwnymi sytuacjami nie z tego świata, jakie splatają się z konkretnymi sytuacjami i wydarzeniami. Dwie przestrzenie –  jawy i zjawy, a także liczne sceny doświadczeń déjà vu – czynią tę prozę na swój specyficzny sposób ciekawą i oryginalną zarazem.

Ewa Teodorowicz-Hellman

* Treść artykułu nawiązuje do wieczoru literackiego Będzie czytanie zorganizowanego w Sztokholmie przez p. Joannę Janasz z Towarzystwa Polaków „Ogniwo” w dniu 24. stycznia 2020 roku. Wiersze i fragmenty swoich powieści i opowiadań czytał pisarz – Teddy Trela. Wprowadzenie i komentarz:  prof. Ewa Teodorowicz-Hellman. Śpiew i gra na gitarze: Grażyna Szurowska.
Foto: Facebook

Lämna ett svar