Katyńskie dokumenty w Szwecji

W kwietniu 2003 roku zarząd Kongresu Polaków w Szwecji – na wniosek Koła b. Żołnierzy ”AK”, Stowarzyszenia Polskich Kombatantów i Polskiego Związku b. Więźniów Politycznych – zwrócił się do Rządu Królestwa Szwecji o odtajnienie znajdujących się w szwedzkich archiwach dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej pisząc:

13 kwietnia obchodziliśmy 60 rocznicę ogłoszenia przez III Rzeszę odkrycia grobów polskich oficerów w lasku katyńskim. Datę 13 IV 1943 można traktować jako początek ”sprawy katyńskiej” i od tej daty trzeba liczyć wszelką kwarantannę archiwalnę. Wykorzystali ten fakt Anglicy i wreszcie ujawnili swoje archiwalia. Podobnie Amerykanie przekazali Polsce kilka tysięcy stron dokumentów ze śledztwa jakie w latach pięćdziesiątych ub. wieku prowadził w sprawie Katynia Kongres USA. Było to w szczytowym okresie ”zimnej wojny” i zakończyło się bez wyniku, bez przekazania (jak to wcześniej planowano) sprawy do ONZ. Bowiem (po kompromisie koreańskim) ”zimna wojna” się skończyła i nastąpił ”okres odprężenia”.

Brytyjski Foreign Office (MSZ) przyznał, że ze względów politycznych unikał oskarżania Rosjan o zbrodnię w Katyniu, mimo iż dobrze wiedział, że zbrodnię tę popełniło NKWD. Oficjalną wersję, że nie ma dowodów, utrzymywali Anglicy jeszcze długo po rozpadzie ZSRR. Takie wnioski nasuwają się po lekturze dokumentu British reactions to the Katyń Massacre 1943-2003. Ujawnienie brytyjskich, a także amerykańskich dokumentów, skłania do przyjrzenia się archiwom szwedzkim. Jakie dokumenty dotyczące Katynia można w nich znaleźć?

Po ujawnieniu zbrodni przez Niemców, w Katyniu byli obecni szwedzcy dyplomaci i dziennikarze. Szwecja nie wysłała co prawda na miejsce zbrodni swoich ekspertów (w odróżnieniu od także neutralnej Szwajcarii), ale sprawa katyńska pojawiała się w wojennej prasie szwedzkiej, chociaż starano się ją tuszować. Goebbels, który ”sprawę katyńską” rozgłosił, w swoim tajnie pisanym dzienniku pod datą 18 kwietnia 1943 m.in. zapisał:

”Z tajnej relacji urzędu badawczego (Forschungsamt) wnoszę, że prasa szwedzka broniła się ze wszystkich sił przed opublikowaniem relacji z Katynia pióra swych berlińskich korespondentów. Widać i na tym przykładzie, jak mało ma Szwecja wspólnego z neutralnością”.

Tu można dodać: Szwecja po Stalingradzie. Przez całą wojnę Szwecja miała ścisły kontakt z podbitą przez Niemców Danią, a wybitni eksperci duńscy brali czynny udział w pracach międzynarodowej komisji badającej ”znalezisko katyńskie”. Wiadomo, że w archiwach szwedzkich były dokumenty dotyczące Katynia. W czasie wojny bliski kontakt z władzami szwedzkimi miał (ówczesny major) zmarły w 1977 r. płk Witold Szymaniak, będący pośrednikiem pomiędzy polskim (a pośrednio i brytyjskim) wywiadem wojskowym a kontrwywiadem szwedzkim i od płk Szymaniaka pochodzą informacje, że wywiad szwedzki miał dokumenty dotyczące Katynia. Rozmawiałem z nim kiedyś na ten temat i twierdził, że miał nawet w ręku takie dokumenty, ale ze zrozumiałych względów, nie miał możliwości ich skopiowania, ani nawet nie mógł robić notatek ”na gorąco”.

Szymaniak przybył do Poselstwa Polskiego w Sztokholmie w początkach 1944 roku. Udało mu się nawiązać bliskie kontakty ze swoimi szwedzkimi partnerami. Miał zadanie o tyle ułatwione, że wtedy (w 1944 r) Szwedzi nie mieli już wątpliwości, że Niemcy wojnę przegrali i dlatego nawet za pośrednictwem Polaków wkupowali się w łaski aliantów, m.in. przez udostępnienie Polakom (a co za tym idzie i Anglikom) – niedozwolonej w krajach neutralnych – łączności radiowej z Londynem. Szymaniak nie był jedynym łącznikiem ze Szwedami. Radca Wiesław Patek miał kontakty ze szwedzkim MZS-em i z kolei uzyskał informacje o relacjach szwedzkich dyplomatów w sprawie Katynia. Podobnie dziennikarze Tadeusz Norwid-Nowacki i Norbert Żaba przez swoje kontakty koleżeńskie uzyskali wówczas niepublikowane relacje szwedzkich korespondentów.

Można zadać sobie pytanie: jakie dokumenty mogą jeszcze być w szwedzkich archiwach? Otóż Szwedzi mieli rozbudowane kontakty z wrogą Hitlerowi Abwehrą. Ponadto arystokraci szwedzcy mieli kontakty rodzinne z wysoko postawionymi w hierarchii III Rzeszy Niemcami, i stąd dostęp do różnych tajnych informacji niemieckich. Na pewno i z tych źródeł sporządzano notatki na użytek wywiadu szwedzkiego. Więcej, Szwedzi pod koniec wojny udzielili (chwilowego) azylu generałowi SS Walterowi Schellenbergowi – szefowi wywiadu i kontrwywiadu SS. Schellenberg, który nota bene był rzeczywistym sprawcą tzw. ”Akcji Bernadotte”, był w Szwecji przesłuchiwany przez kontrwywiad (podobno) i na temat Katynia. Jak dotychczas protokoły z tych przesłuchań nie zostały opublikowane. Sam Schellenberg został po wojnie wydany aliantom, a hrabia Folke Bernadotte w swojej książce ”Slutet” opublikował tylko wybrane fragmenty z zeznań Schellenberga. Tu trzeba dodać, że Goebbels (jeśli wierzyć jego zapiskom w dzienniku z 30 maja 1943) dysponował tajnymi dokumentami z Kremla wykradzionymi przez świetnie uplansowanego agenta podległego Schellenbergowi:

przedkłada mi akta GPU na temat Katynia, jakie wpadły w nasze ręce.(…)12 tys. Polskich oficerów było zaplanowanym mordem z rozkazu Moskwy. Dokumenty w tej sprawie są wstrząsające.

Prawdopodobnie były to kopie tych samych dokumentów, które po wielu latach Jelcyn przekazał Wałęsie, a których Niemcy nie opublikowali w swoim czasie, by nie zdekonspirować swojego cennego agenta na Kremlu. I może dobrze się stało. Gdyby Niemcy opublikowali te dokumenty to świat uznałby je za fałszywe, a Rosjanie zniszczyli by orginały.

Warto by więc dotrzeć do szwedzkich dokumentów w tej i innych sprawach. Może z ich lektury okazać się, że Szwedzi również od samego początku wiedzieli, kto jest winny Zbrodni Katyńskiej, ale przez długie lata nie chcieli się do tego przyznać ze względów politycznych. A potem głupio im było przyznać się do tego, że nie chcieli się przyznać.

Ludomir Garczyński Gąssowski

 

 

W listopadzie 2003 roku dokumenty szwedzkie przekazano stronie polskiej

Władze szwedzkie przekazały Kongresowi Polaków w Szwecji partię dokumentów dotyczących Zbrodni Katyńskiej.
Nastąpiło to na skutek wystąpienia tej największej w Szwecji organizacji Polaków do rządu Królestwa Szwecji o ujawnienie całości materiałów dotyczących tej sprawy. Wniosek organizacji spotkał się ze zrozumieniem i życzliwym przyjęciem ze strony premiera Szwecji Görana Perssona. Na jego to polecenie urzędnicy Archiwów Państwowych rozpoczęli w maju 2003 roku poszukiwania dokumentów.
Przekazane następnie 82 strony dokumentów to, między innymi, pochodzące z archiwum szwedzkiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych raporty ambasadorów szwedzkich w Moskwie, Berlinie, Londynie i Waszyngtonie, oraz korespondencja służbowa Attaché Wojskowych z Berlina i Moskwy z lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. Niektóre z nich noszą oznakowania “tajne” i “ściśle tajne”.
Dokumenty te zostały w części przetłumaczone, opracowane i skatalogowane w Archiwum Polskiej Emigracji działającym przy Kongresie Polaków w Szwecji. Po wstępnych czynnościach zostały one przekazane do Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce 17 listopada 2003 roku. Obecny przy przekazywaniu dokumentów Jego Ekscelencja Mats Staffansson, Ambasador Królestwa Szwecji w Polsce powie- dział: „Cieszę się, ze współpraca miedzy rządem szwedzkim a polskim IPN zaowocowała w taki sposób. W celu odszukania dokumentów katyńskich przeszukano ogromne zasoby szwedzkich archiwów”. Zadowolenie z przekazania dokumentów katyńskich wyraziła dr Bożena Łojek przewodnicząca Niezależnego Komitetu Historycznego Badania Zbrodni Katyńskiej, także obecna na uroczystości.
Do przekazanych dokumentów dołączono wielostronicowe opracowanie szwedzkiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych zatytułowane “Sprawa katyńska w szwedzkich archiwach”, będące omówieniem stanowiska szwedzkiego przed laty i w dniu dzisiejszym.

Informacja ze strony internetowej Kongresu Polaków w Szwecji

Lämna ett svar