Dwór Lewickich. Na gościńcu do Białegostoku
Usytuowanie wspomnianego dworu rodziny Lewickich, było typowe dla niewielkich majątków tak zwanej bojarskiej własności. Przed 1540 rokiem, nabył ją Maciej Lewicki, będący podsędkiem bielskim i sędzią ziemskim bielskim. Pierwsza wzmianka o istniejącym tu dworze, pochodzi z 1540 roku. Dotyczyła ona zakupu kamienia na dobudowanie skrzydła dworskiego. Ponieważ tereny te były raczej słabo nawadniane, nosiły one zwyczajową nazwę Niewodnicy lub Niewodzia.
Pan na Niewodnicy
W 1544 roku, Maciej Lewicki zwyczajowo nazywał siebie „panem na Niewodnicy”. Po jego śmierci, która nastąpiła w roku 1559, zarządzała pozostawionymi po nim dobrami (oraz w imieniu synów Macieja i Jana) jego żona Anna Porycka z książąt Zbaraskich. Urządzając swoją rezydencję, Maciej Lewicki nadał jej wczesnorenesansowy charakter. Ulicówka wiejska wyznaczała oś główną, terenu zajmowanego przez Lewickiego. Już wtedy był wzniesiony na tutejszej rzece młyn wodny, którego duży staw dał początek systemowi stawów ogrodowych.
Jan spadkobierca po Macieju
Spadkobiercą całości dóbr białostockich, po Macieju Lewickim został jeden z jego synów Jan. Później dobra te należały kolejno do Macieja Lewickiego, cześnika podlaskiego, Stanisława Lewickiego pełniącego rolę podczaszego podlaskiego, a następnie do jego syna podkomorzego bielskiego i wdowy po nim Agaty. Były to wówczas bardzo bogate dobra ziemskie. Przy istniejącym tu dworze, funkcjonował przepiękny ogród włoski, o kwaterowej kompozycji. Kwatery zachodnie zajmowały zabudowania gospodarcze, a wschodnie natomiast ogród ozdobny, sad i warzywniki. Od północy kwatery zamykały stawy hodowlane.
A co w zapiskach historycznych
Zapiski historyczne pochodzące z lat 1784 i 1786 informują, że Niewodnica Lewickich należała pierwotnie do Orsettich, włoskiej rodziny kupieckiej. Rodzina ta z czasem była spolszczona zamieszkując na Podlasiu i zajmując się handlem materiałem krawieckim.
W rękach Zuzanny
W 1828 roku źródła historyczne odnotowują posesorkę Niewodzia Lewickich, panią Zuzannę Grącką, vel Gronską „marszałkową” wdowę po Dionizym Lewickim, a z powtórnego małżeństwa Grącką. Niewodnica Lewickich po śmierci Zuzanny, stała się własnością Michała Nowickiego, który był jej wnukiem. Wzniósł on na sztucznie usypanym tarasie nowy, klasycystyczny pałac. Ogrody przebudowano w duchu klasycystycznym, likwidując podział kwaterowy. Zostały one z dwóch stron otoczone wąskimi kanałami, a z trzeciej strony zamykał je kompleks istniejących wcześniej stawów. Na tarasie natomiast, urządzono kolisty podjazd. Wzdłuż granic ogrodu poprowadzono drogi spacerowe. Zabudowania gospodarcze zgrupowano na północny-zachód od pałacu i podjazdu, w sąsiedztwie stawów.
W rękach Jakimowicza
W latach 90. XIX stulecia, Niewodnica Lewickich przeszła w ręce majora Antoniego Jakimowicza, syna Augusta. Majątek ten, wspomniany Antoni szybko spieniężył, sprzedając go Aleksandrze Szwajko-Szwajkowskiej, córce Kazimierza. W roku zakupu majątku, oprócz pałacu Aleksandra kazała założyć tu trzy domy mieszkalne, jedną chlewnię, dom mieszkalny drewniany z szopą pod jednym dachem, a wszystko było kryte deskami, zaś dachówką kryty był pałac i spichlerz.
Najgorsza decyzja
Właścicielka ta w latach 1907-1908, podjęła w swoim życiu jedną z najgorszych decyzji. Litując się nad losem chłopstwa, sprzedała część majątku towarzystwom włościańskim. Po nabyciu majątku chłopi rozebrali budynki gospodarcze, drewniane oficyny i czworak oraz usunęli część starych drzew. Tak zdewastowaną siedzibę wraz z małym majątkiem ziemskim, W 1911 roku kupił Paweł Brysz. Z budynków pozostały tam wtedy tylko pałac, murowana oficyna, obora i chlewik. Nowy nabywca Niewodzia, przystosował te budynki na potrzeby urządzonego tu pensjonatu dla letników i oddychających świeżym powietrzem kuracjuszy. Roślinność ozdobną zasadzono jedynie w sąsiedztwie pałacu i wokół stawów. A także uporządkowano klomby kwietne i warzywniki.
Lata wojny
Podczas działań II wojny światowej, pałac został zdewastowany i poważnie uszkodzony. Po wojnie, siostra ostatniego właściciela Niewodzia, pani Stefania Ławranin sprzedała ruiny pałacu i ogród Józefowi Leluszowi, który do chwili swojej śmierci użytkował ocalałe skrzydło pałacowe.
Ewa Michałowska-Walkiewicz
