A Survivor’s Journey: The Lusia Milch Story

Ten przejmujący dokument, opowiadanie Lusi Milch o jej przetrwaniu Zagłady, został pokazany po raz pierwszy 25 grudnia 2020 roku, w dniu jej 90. urodzin. Obejrzała go w otoczeniu swojej najbliższej rodziny. To dzieje zaszczutej żydowskiej sieroty, której udaje się przetrwać w okupowanej Polsce i znaleźć po wojnie ostoję w Ameryce. Historię Lusi, opowiedzianą jej własnymi słowami, ilustrują zdjęcia rodzinne i archiwalne materiały filmowe.

Film zobaczysz tutaj.

Przyszła na świat jako Lusia Rosenzweig w 1930 roku w Skałacie, który był wtedy polskim miastem powiatowym tuż przy sowieckiej granicy, a dzisiaj jest zachodnio ukraińskim miasteczkiem zredukowanym do połowy przedwojennego rozmiaru. Jej ojciec zmarł na raka, kiedy miała cztery lata. Po pewnym czasie jej matka wyszła ponownie za mąż i urodziła się siostrzyczka. Z wybuchem drugiej wojny światowej nastąpiła okupacja sowiecka, zastąpiona później przez niemiecką. Nadszedł czas Zagłady.

W 1943 roku Lusia nie miała już matki, ojczyma i siostrzyczki. Zginęli razem z prawie całą liczną rodziną i z żydowską ludnością miasteczka, przed wybuchem wojny stanowiącą większość mieszkańców. Dwunastoletnia Lusia była teraz zdana na własne siły, zupełnie osamotniona we wrogim otoczeniu. Przeżyła udając dziewczynkę z ukraińskiej wsi i doczekała wyparcia Niemców przez sowiecki front. Po wyzwoleniu przewędrowała spustoszony kontynent i wsiadła na statek, którego portem przeznaczenia był Nowy Jork.

*

Rozmawiałem z Lusią w dzień po obejrzeniu przez nią filmu. Była nim urzeczona, zniewolona swoim własnym świadectwem. Opowiedziała mi o swoich wrażeniach, powtarzając stale ich kwintesencję: Tak było, to wszystko jest prawdą.

Rozmowy z Lusią były filmowane w 2018 roku, kiedy miała 87 lat. Zostały przeprowadzone bez jakiegokolwiek scenariusza. Mówiła z pamięci, z wyjątkiem odczytania krótkiej wypowiedzi świadka wydarzeń. Opowiadania ocalonych są zebrane w książce Abrahama Weissbroda The Death of a Shtetl, przetłumaczonej przez Lusię z żydowskiego na angielski i opublikowanej w 1995 roku.

Wiarygodność świadectwa Lusi o zbrodni dokonanej na niej, jej rodzinie i jej narodzie jest niezaprzeczalna. Znam jej historię na pamięć. W ciągu ostatnich 50 lat rozmawiałem z nią niezliczoną ilość razy. Opowiadanie Lusi o jej przeżyciach stanowiło zawsze większą część każdej rozmowy. Nigdy nie zmieniła najmniejszego szczegółu. Jej opowiadania były absolutnie spójne.

Po uczestniczeniu przez pół wieku w rytuale ustawicznego przypominania o tych wydarzeniach i ich ofiarach uświadamiam sobie ku mojemu zdziwieniu, że dane mi jest być świadkiem ponadczasowej trwałości i spójności tych obrazów wyrwanych zapomnieniu. Potomkowie ocalonych z Zagłady dziedziczą rolę jej świadków.

Etka, Rózia i Gizunia Bernstein, Skałat, lipiec 1939

Pod koniec filmu oglądamy pożółkłą fotografię przedstawiającą młodą uśmiechniętą kobietę w towarzystwie dwóch dziewczynek. Moja matka i jej młodsze siostry były kuzynkami Lusi. Moje młode ciocie zginęły razem z moim dziadkiem na skałackich polach śmierci. Między kadrami filmu kryją się ci, których zdjęcia nie zachowały się – niezliczone twarze, które nigdy nie zostaną ujawnione, i głosy wypowiedziane, ale przez nikogo niewysłuchane.

Lusia przywraca głos tym, których twarze pozostają utajone. Wszystko jest prawdą.

Jurek Hirschberg

Oryginalny tekst na stronie https://www.hirschberg.se/pl/historia-lusi-milch/

Lämna ett svar