SZWECJA: Ponura statystyka – żebrzących nie ubywa

Pozornie jest ich mniej na szwedzkich ulicach. Osób żebrzących. Głównie to obywatele nowych krajów unijnych – Romowie z Rumunii i Bułgarii. Ale ich liczba od trzech lat się nie zmieniła.

Mimo wielu programów, w tym także międzynarodowych, mających zmniejszyć liczbę obywateli EU żebrzących w szwedzkich miastach, nie udało się problemu rozwiązać. Ich liczbę ocenia się w dalszym ciągu na 4.500 do 5.000 osób – żyjących w trudnych warunkach, najczęściej nielegalnych obozowiskach bądź bezpośrednio na ulicy. Żebraków nie odstraszają ani warunki bytowe, ani coraz mniejsza hojność Szwedów (wynikająca również z tego, że coraz mniej ludzi dysponuje gotówką – większość korzysta bowiem z kart bankowych), ani zapowiadane w wielu miastach zakazy żebrania. Okazuje się, że w jakiś sposób nadal żebractwo jest opłacalne. Nie mówiąc o tym, że jest czasami jedyną alternatywą dla tych ludzi.

Według ostatniego raportu dotyczącego tej grupy przybyszów z Unii Europejskiej, nic nie zapowiada, by liczba ich miała się w Szwecji zmniejszyć. Mimo prób organizowania pomocy – dla tych najbardziej narażonych na biedę – na terenach skąd pochodzą.

Jedyną pozytywną informacją jest to, że w niewielkim stopniu w tej grupie zmniejszyła się grupa żebrzących, niektórzy znaleźli pracę w branży budowalnej i sprzątającej, oraz warsztatach samochodowych. Ale zazwyczaj są tam wykorzystywani i zatrudniani na czarno. (ngp)

Lämna ett svar