Którędy ku wierzchołkom skowronkowym?

0
geralt-umbrella-1588167

Życie potrafi być dokuczliwe a świat to ocean cierpienia. Czy zatem jest jeszcze miejsce na zachwyt, na oczarowanie, i czy aby to nie pułapka, w której skruszeje nasza hardość w przeprawie przez przeciwności losu?

Mimo złych doświadczeń i przeczuć, staram się wybijać na pozytywność, wygrzebuję ją spod zwałów rozczarowań. Często walczyłem z naporem negatywności o różnych brzydkich twarzach. Tym bardziej chcę ulegać urokowi tego, co piękne, dobre, czasem wzniosłe, nawet jeśli tylko chwilowe. Bez patosu, acz z wiarą, że można doświadczyć urzeczenia, ulec urokowi, jaki promieniuje z człowieka, z jego dzieł. Nie obawiam się uczucia wielkiego, czystego, gotów jestem też dać się porwać frazie wybornej, słowu misternemu, frapującemu obrazowi, ekscytującemu ruchowi, fascynującej harmonii.

Głupi naiwniak, ktoś powie, widać życie nie wygarbowało mu skóry, nie rozumie, że skóra musi być gruba, skoro człowiek człowiekowi wilkiem. Gościu buja w obłokach, nie zna prozy życia. Otóż zna i nie buja, przeszedł tyle, że może tym obłożyć kilka życiorysów. I nie wstydzi się swoich zachwytów.

Nie przeczę, kiedy lansuję oczarowanie, jako uprawnioną stronę naszej egzystencji, mogę zabrzmieć infantylnie, jak ktoś, kto zaprasza do życia w ułudzie, z dala od zgrzebnej prozy życia. A wiadomo przecież, że zło czyha za węgłem, ból jest wszechobecny, zaś ludziska tylko czekają, by podstawić nam nogę. Zło ma łatwiejszy do nas dostęp niż dobro, piękno przegrywa z brzydotą na różne sposoby. Jeśli tak, tym ważniejszy jest odpowiedni rynsztunek i gotowość nasza do otwarcia się: i na dobro i na piękno.

To nie infantylność, to obrona przez atak.

W bagażu pamięci znajduję wiele chwil oczarowania. Przypominają o radości zanurzania się w niezwykłych uczuciach i odczuciach. I w… tajemnicy, która  być może jest za fasadą, jaką oferuje mi recepcyjna gotowość zmysłów. Bliscy mi ludzie, czarodziejscy artyści, niezwykłe dokonania, cuda architektury, ale i krajobrazy atrakcyjne, miasta uwodzicielskie, zakątki urokliwe… tyle tego. Cudowne intymne spotkania, więzi mocne miłością.

Czym są zatem oczarowania, które w tym przekazie lansuję. To małe cuda powiększone przez ich znaczenie. Dzięki nim doświadczamy fascynacji złożonej z dawek podziwu, małych porcji zachwytu, które pozwalają nam głębiej wejść w świat i w siebie. Przekonują mnie te słowa zapisane przez Katherine May w książce „Oczarowanie. Jak odzyskać  zauroczenie światem”.

Nie chodzi zatem o wyobcowanie w fantasmagoriach, ekstazę dla ekstazy, nagłość ucieczki w formie euforii poza świat realny. Nie chodzi nawet o ekstremalne poczucie inności chwili. Oczarowanie nie musi być wyjściem “poza siebie”. Może być, rzecz jasna, przeżyciem ekstatycznym, przede wszystkim jest jednak wzruszeniem, które ogarnia nas z racji spotkania kogoś i czegoś wyjątkowego. Oczarowanie wprowadza nas w stan rozświetlenia, otwiera na odbiór świata wszystkimi zmysłami, angażuje najlepsze uczucia. Dzięki takim chwilom potrafimy dostrzec to, co zwykle umyka w rwetesie spraw codziennych.

Oczarowanie jest naturalnym odczuciem cudowności życia.

Jestem w skowronkach. Może tylko przez chwilę, lecz chwilę zapamiętaną, ba, umiejscowioną we mnie, umieszczoną w kolekcji najlepszych zdarzeń. Może zbyt łatwo przychodzi mi wychył ku pozytywnemu, mimo że, w rzeczy samej, czuję się gruntownym pesymistą. Tak, jestem pesymistą. Z naciskiem na słowo: gruntownym. I mam tezę w zanadrzu: tylko gruntownych pesymistów stać na prawdziwy optymizm. Paradoks? Gruntowni pesymiści mogą pić życie haustami, nie muszą przez słomkę, ostrożnie, na sposób umiarkowanych optymistów i sceptyków, wiedzą bowiem, że życie na tej planecie to nieudany eksperyment. Mają świadomość swojej niemocy, niewystarczalności, nieumiejętności godzenia przeciwieństw, bezradności wobec pułapek zastawionych na ich dobrostan. Wiedząc to wszystko, spokojnie szukają pozytywów, z niezbędną do tego dezynwolturą. Gruntowni pesymiści mają wszelkie dane, by wybić się na radość, zachwyt a nawet ekstazę, bo wiedzą, że alternatywą jest zejście w otchłań.

Gruntowni pesymiści nie tworzą mrzonek, nie muszą być też hedonistami. Nie w tym rzecz. Świadomi spękanej natury świata i człowieka, próbują wydobyć z życia to, co uskrzydla, pozwala na zaczerpnięcie świeżego powietrza. Są gotowi na przyjęcie każdego promyka optymizmu, skoro o pesymizmie wiedzą już wszystko. To różni ich od rozwodnionych pesymistów i tzw. sceptyków, którzy, de facto, są optymistami-marudami.

Moją łatwość urzekania się nazwałem na własny użytek osobistą greckością (opisałem ją w mojej książce “Na greckiej fali” ). Powiada się, że Grecja wykracza poza konkretny obszar, jest stanem za którym tęsknimy, inspiruje do postrzegania piękna i sensu. Euforia, ékstasi, chárisma, znaczą: oczarowanie, urzeczenie, zachwyt (nawet nie trzeba  tłumaczyć). W Grecji i “greckości”, znajduje w obfitości to, co wywołuje moje oczarowania. Moja Grecja  jest ogrodem wzruszeń, greckość moja zatem osobista, nie mam greckich korzeni. W greckim ogrodzie wzruszeń, została wzbudzona moja óneira, moja eidýllia, moja anagonia. I moje kéfi! Zwłaszcza kéfi.

Kéfi to wewnętrzna iskra. Wyzwala radość, pozwala nie przejmować się zanadto tym, co w życiu uwiera. Pomaga wyrwać się choć na chwilę z łapsk nieprzyjaznej nam egzystencji, kiedy ta staje się nazbyt dokuczliwa. Jest nade wszystko ćwiczeniem wolności, nauką dystansu, ale i pełnego zanurzenia. I jeszcze: jest gotowością do wzlotu. Kéfi to elefthérosi (wyzwolenie). Jest zatem sztuką zabawy, jako ważnego ćwiczenia egzystencjalnego.

Uwaga! Zabawa to nie rozrywka, to świadomy wybór życiowy.

Kéfi pomaga wyzwolić w sobie pragnienie cudowności. Grecy to potrafią i chyba ja też. Zmysły na pełnych obrotach, takoż serce i umysł. Kształt, dźwięk, ruch, smak i zapach. Ekscytacja, gra namiętności, przeżycie formy. Potrzebny jednak motyw, źródło, inspiracja z zewnątrz. I potem wystarczy dać się ponieść, wzlecieć…

Znalazłem w internetowej publikacji wypowiedź przypisywaną Bruno Schultzowi: Tylko w górze, w świetle, jesteśmy drżącą artykułowaną wiązką melodii, świetlistym wierzchołkiem skowronkowym. W głębi rozsypujemy się w czarne mruczenie, w gwar, w bezlik nieskończonych historyj.

W podziemiach jest ciekawiej niż na wierzchołku skowronkowym – dodaje Bruno. Może i mamy przepiękne świetliste trele, lecz są pozbawione głębi. Odcięte od tego wszystkiego z czego się narodziły.

Podziwiam prozę Bruno Schultza, nie podzielam jednak jego oceny w kwestii odcięcia od głębi podczas świetlistego trele. Nie traktuję nagłego rozświetlenia, wzlotu w urzeczeniu, jako odcięcia pępowiny od głębi bytu. Dla mnie jest ono, po prostu, inną perspektywą głębi. No i idzie się wierzchem, na co wskazuje udana metafora wierzchołków skowronkowych.

Olśnienie nie jest zaślepieniem, ni odcięciem w rozumieniu utraty wejrzenia w istotę bytowania. Jest wychyłem ducha spragnionego czegoś, co nieobjęte, jakoś przeczuwane, a kiedy się wydarzy, uznane za cudowne. Jest strzałą przebijającą się przez pokrowiec fatalizmu.

Wierzchowanie radosne ponad wszystko!

Wybieram zatem głębię na sposób kefi. Wybieram zabawę, która, jako się rzekło, nie jest rozrywką. Jest radością przeżycia piękna, odczucia dobra, nawet jeśli chwila oczarowania wkrótce minie. Jest, nade wszystko, przyjęciem perspektywy w przebijaniu się przez zmory życia. Jest ekspresją miłości. W swoim pragnieniu łączności z innymi jest inną twarzą wyrażania troski i dbałości w relacjach z bliskimi.

Przeżywając kefi wie się doskonale, że życie to nie idylla. Cierpienie, spękane życie, wpisane są w nasz los i, podobnie jak smutek i uczucie rezygnacji, są nieusuwalną częścią życia. Nieusuwalna jest jednak również nasza zdolność do afirmacji i adoracji, dlatego tak ważny jest potencjał otwarcia się na wychyły ku pięknu i pełni, podejrzewając, że i ku… Tajemnicy. Znajdując inspirację, potrafimy wtedy dać się porwać chwili, „wzlecieć ponad poziomy”, nie zawsze wiedząc dlaczego.

Nie potrafimy odciąć się od nieusuwalnej ciemnicy ziemskiego żywota, ulegamy jedynie cudownym chwilom przebudzenia.

Zygmunt Barczyk

                    

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer