polski val

Do wyborów w Szwecji zostało już tylko kilka dni. W tym roku na listach wyborczych znaleźliśmy około 90 osób polskiego pochodzenia. Mnie więcej tyle co cztery lata temu. Co prawda zmienili się w większości kandydujący, ale raczej nikt z Polaków nie znajdzie się w parlamencie. Kilka osób ma szansę trafić do władz regionalnych i komunalnych.

Najnowsze sondaże przedwyborcze pokazują, że obecnie rządzący stracą władzę. Co to oznacza dla Szwecji? Zapewne jakieś zmiany, ale nie będzie to rewolucja. To nie Polska.

Jeszcze raz (jak przy okazji każdych wyborów) przypomnijmy dość smutną prawdę: o ile zainteresowanie polityką szwedzką jest dość duże wśród osób angażujących się w działalność partyjną, to nadal niewielu Polaków mieszkających w Szwecji korzysta ze swojego prawa wyborczego. Statystyki wciąż się nie zmieniają: Polacy częściej niż inne grupy narodowościowe nie idą do wyborów. Tylko co piąty oddaje głos w wyborach. Ten brak aktywności polskiej grupy miał prawdopodobnie wiele wspólnego z niską frekwencją w wyborach w Polsce: poczucie braku wpływu na politykę zniechęca do aktywnego angażowania się. Tyle tylko, że w ostatnich wyborach w Polsce (2023) głosy oddała rekordowa liczba Polaków. Może więc zmieni to także statystyki szwedzkie. Miejmy nadzieję.

W tym roku wśród „starych” kandydatów jest znajdziemy nazwiska m.in. Marii Halkiewicz, Luizy Kamińskiej, Mściwoja Świgonia, Emanuela Książkiewicza, Jana Zielińskiego, Paulę Bieler-Eriksson i Annę Marię Myszkę Gustafsson – reprezentujących różne partie. Ale zdecydowana większość kandydatów to nowi politycy.

Jest pewna zmiana: „liderem” wśród partii, która wystawia najwięcej Polaków są znowu Moderaci (21 nazwisk), a Szwedzcydemokraci spadli na drugie miejsce (20 nazwisk). Największy „wzrost” osób polskiego pochodzenia odnotowała Partia Centrum (w 2023 roku tylko jedno polskiego nazwisko, obecnie 6), najmniej na listach wyborczych Vänsterpartiet (w 2023 roku: 4 polskie nazwiska, obecnie tylko jedno).

To, że na listach skrajnie prawicowej Sverigedemokraterna jest tak dużo polskich nazwisk, dzisiaj nie dziwi. Odzwierciedla to jak Polacy w Szwecji w głosują w szwedzkich wyborach. Antyimigracyjne i antyuchodźcze hasła głoszone przez Sd znajdują wśród Polaków mieszkających w Szwecji zwolenników, podobnie jak jasła Brauna i Konfederacji w Polsce. Bo spora część Polaków w Szwecji, bez wnikania w złożony problem wielokulturowości w Szwecji, chce rozwiązań radykalnych i chwyta się populistycznych haseł.

Jaki będzie finał wyborów dowiemy się już na tydzień. Wszystko wskazuje jednak na to, że żaden z siedmiu „polskich kandydatów” nie ma szans na wejście do parlamentu. Szkoda.

UWAGA: Jutro opublikujemy nazwiska osób polskiego pochodzenia startujących w tegorocznych wyborach.

(NGP)

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer