lena_strefa

Drogi Michale, niedawno w Londynie była wystawa obrazów Tony Curtisa – tak, tego aktora z ”Some like is Hot”. Co się dzieje z malarstwem, że wszyscy malują? Wywiad ze starym politykiem – on przy sztalugach; z księciem Karolem – też macha pędzlem.

Dlaczego? Ja mam teorię genetyczną i marksistowską! Przez wieki geny związane z ”manipulacją ręczną natury” były preferowane (skąd wzięły się te wszystkie domy, obrazy, sedesy?) – wszyscy je mają. Niestety, owoc tych genów – technologia i komputery – zatrzymały wyrażanie tych genów – a one nie chcą zginąć. Więc – jak nagłe zakwitnienie w zimie niektórych kwiatów – budzą się i pchają ręce do działania. Ale nikt nic użytecznego nie musi robić – supermarkety mają wszystko. Stąd się bierze malowanie przez aktorów, królów i polityków oraz artystów takich jak ja.

Nasza rodzina – rzemieślnicza – tato szył, mama robiła kapelusze, obie ciocie szyły. Co oni robili rękoma, dziś robią maszyny. Ty piszesz, ja maluję. Tony Curtis machał rękami jako aktor, teraz jego przodkowie zmusili go na starość do wyrażania rzeczywistego – przez pracę rąk!!!

Malarstwo komputerowe nie jest takie inne – zamiast pędzli masz ”myszkę”, kolory i różne programy w komputerze. Zasada jest ta sama – koordynacja tego co widzisz z ruchem rąk. Jedyna różnica – możesz stracić obraz jeśli zapomnisz ”save”. No i najlepiej wychodzą potwory z science fiction, albo kolorowe wykresy funkcji lub ekonomiczne wskaźniki. Ale jak artysta się uprze to impresjonistyczne obrazy się zrobią. A więc mam morze i łódź podwodną, i samolot ją atakuje. Statek i samolot w ruchu oczywiście.

Właśnie przyszło mi do głowy, żeby fale się ruszały i biły o brzeg. Mózg ludzki znajduje absolutną przyjemność (satysfakcję) w totalnej koncentracji uwagi i akcji ciała. Sex, sztuka i naukowa działalność tego wymagają. Aids i wiek ograniczają używanie sexu, nauka jest dostępna tylko po ciężkim kuciu albo geniuszom. Malarstwo i pisarstwo wydaje się dostępne wszystkim, no i komputery scalają obecnie sztukę reprezentacyjną z rozwiązywaniem zagadek mózgowych.

Ostatnio ucząc się nowego ”języka” – tak się wciągnęłam w ten wizualny system komputerowy, że zupełnie nie mam natchnienia do obrazów. Żeby nie stracić techniki zaczęłam malować krajobraz – drzewa, kwiaty, ścieżki, krzewy. Bardzo naturalistyczne, ze zdjęcia. Czy ty wiesz, że są funkcje matematyczne, które tworzą krajobrazy? Manipuluje się kolory i zmienne. Jeszcze tego nie próbowałam. A słyszałeś o Virtual Reality? Nie ma jeszcze w słownikach. Znaczy chyba Rzeczywistość Komputerowa, lub Dziewicza (virtue to znaczy cnota). Wchodzisz w tę rzeczywistość wkładając coś na głowę. Ciało się nie rusza, ale mózg ma niezwykłe przygody, ogląda krajobrazy, biega, wpada na różne strony, ucieka. Pierwsi co tam byli to ci co to stworzyli – artyści komputerowi. Nie chciałabym w tym być, ale chciałabym wiedzieć jak to zrobili – ale to za skomplikowane.

Wyobrażasz sobie ten przyszły świat, wszyscy siedzą w hełmach na głowie, widzą i doświadczają świat stworzony przez artystów? Nie jedzą (tylko pigułki), nie kupują ani obrazów, ani książek, wszystko jest w komputerze. Tylko programiści artyści istnieją aktywnie – oni muszą ten Virtual Reality ciągle tworzyć i zmieniać żeby odbiorcy się nie znudzili.

Nie ma realnej zbrodni, ani nikt nie używa narkotyków, wszyscy mają świat doskonały. Ktoś musi produkować komputery i pigułki, więc trzeba pracować parę godzin dziennie, a po pracy każdy żyje w świecie stworzonym przez tę biologiczną maszynę – mózg. W tym świecie, Virtual Reality, będzie doskonały sex, więc nikt nie będzie chciał rzeczywistego, a ponieważ mamy już dzieci z próbówek, więc lekarze i biolodzy też będą musieli zająć się niedoskonałą i zwykłą pracą. A zarodkiem tego były gry komputerowe!!!

Oczywiście, teraz też żyjemy w świecie stworzonym przez nasze mózgi, ale natura jest w nim też obecna. W Virtual Reality nie ma natury jako takiej – tylko manipulowane cząsteczki fizyki – wiązki energii, które stwarzają niewidzialny świat, użyty do stworzenia obrazów i stworów wyobraźni ludzkiej. Makro-natura udoskonalona – kwiat, drzewo, dziewczyna, żyją w tej dziewiczej doskonałości i znikają na żądanie – naciśnięcie guzika. Nota bene, telewizyjna rzeczywistość stanie się przestarzałą formą sztuki, nie można w nią wejść!

Po latach siedzenia w hełmach i uczestnictwa w Virtual Reality nagle ręce zaczną swędzieć ludzi, zaczną po omacku szukać czegoś, robić na drutach, rysować esy-floresy, naciskanie guzików stanie się nerwowe i artystyczne. Rzeczywistość doskonała stanie się potworna. Zrzucą hełmy i zobaczą naturę, piękną w swej niedoskonałości.

Lena Moszkowicz

Tekst ukazał się w „Zapadzie” nr 5/1994
Ilustracja: obraz Leny Moszkowicz

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer