Maniery bajery rowery
Dzisiejszej nocy znowu demon. Ale jakiś inny, lepszy, pewnie zagraniczny. Dlaczego diabły są zawsze, pomimo obowiązkowej grozy, takie tandetne? Deszcz o brzasku, znikają kształty, rodzi się amorficzna wolność. Co wolność znaczy? Wolność polega na tym, żeby nie dać się zranić, nie czuć się zranionym. Wczesny ranek jest przyjacielem człowieka.
Książki, filmy, seriale, teatry, udawane życie. Udawanie jest polską cechą narodową. Gustaw Holoubek wielkim polskim aktorem był, jak on pięknie udawał!
Dlaczego Polacy są tak podatni na blicht? Dlaczego tak nas łatwo zwabić? Co z polską klasą polityczną wyrabia prezydencka kadencja Donalda Trumpa przechodzi ludzkie pojęcie, tak łatwo nam przychodzi brać manierę za prawdę. Polacy podśmiewują się z Czechów bo Czesi – naród trzeźwy, nie udają.
W Polsce, mam na myśli Pierwszą Rzeczpospolitą ale i wcześniejsze czasy, nie udawały dwie grupy: Żydzi i chłopi. Żydów dawno w Polsce nie ma, a chłopi, gdy tylko za PRL-u wyszli z wiosek, natychmiast się nadęli i nabrali takich pańskich manier, że głowa boli. Rzeczpospolita międzywojenna nie miała stylu, bo trudno udawanie nazwać stylem i PRL to przejął, „wzbogacając” o sowiecko-kałmuckie chamstwo i tracąc przy tym wdzięk międzywojnia.
Polaków można podziwiać jako kaskaderów, ale mamy trudności w zdobywaniu szacunku. Francuzi udają, Włosi też udają i obie nacje mają jak Polacy skłonność do różnych świństw, choćby donoszenia. Różnica jest taka, że Francuzi i Włosi znani są również z innych powodów.
Bajeczka o udzie mi się przypomniała: Udo się, albo się nie udo. Dzisiejsza Polska nie ma stylu, ale ma rozbudowane udawanie. Owszem, są wierzący, ale jakby nie do końca. Boją się nie wierzyć, ale wierzyć też nie chcą, więc kombinują. W Polsce kombinowanie otrzymuje się z z mlekiem matki.
Pisarze obowiązkowo udają. Polscy też, a niektórzy robią to genialnie. Gombrowicz udawał wspaniale i robił to świadomie czyniąc z udawania całą grę z regułami. Miłosz też po swojemu udawał. Szukam i nie znajduję nie udających, może poeci Herbert i Barańczak? Wszystkiego można się nauczyć, udawania i pisania też. Na kursach. I dobrze, przeznaczeniu trzeba pomagać, a jak się je porządnie przyciśnie do muru, to nie ma wyjścia i stwarza sytuacje.
W Sztokholmie nie udawały dwie osoby. Moja żona Krystyna i Moszkowicz. Michał był pisarzem i był taki jak pisał – no może trochę udawał Gombrowicza. Oboje nie żyją.
Ja podobno też udaję. Mojej Mamie dziewczyna, z którą się spotykałem kiedyś, powiedziała: Andrzej jest bajerantem! Mamę to ubodło i upomniała ją, że myli pojęcia: Mój syn nie jest żadnym bajerantem, on jest tylko elokwentny! Miały rację obie.
Co jest u Polaków autentyczne? Są wrażliwi, drażliwi, pamiętają urazy, chętnie obalają, cenią bohaterstwo. Polak jak na zamówienie ginie z Ordonem na Woli czy Andersem pod Monte Casino, oraz często się obraża. Polacy nie są narodem żołnierzy, ale bardzo chcą być macho i się podobać. Polska duma jest bardzo dumna ale bywa durna, bo uważa, że musi być widoczna. W Polaku brak środka, Polak uprawia skrajności.
Andrzej Szmilichowski
