Brody_Iłżeckie

Od pradawnych czasów Dolina Rzeki Kamiennej stanowiła optymalne miejsce do zakładania osad ludzkich. W pierwszych wiekach naszej ery, niezliczone piece dymne zwane zwyczajowo „dymarkami hutniczymi”, rozświetlały niebo północnej części Gór Świętokrzyskich no i oczywiście okolic rzeki Kamiennej. Na dość znaczącą skalę produkowano tu żelazo, które było niezwykle cenionym surowcem na świecie, a przede wszystkim w prowadzącym swoje ekspansje wojenne  cesarstwie rzymskim.

Pierwsze zapiski historyczne

Pierwsza wzmianka historyczna dotycząca Brodów Iłżeckich, pochodzi z roku 1094. Król Władysław Herman przekazał specjalnym aktem darowizny tereny obecnej gminy Brody, jako własność dla biskupów krakowskich. Na początku XII stulecia  kolejny władca Polski Bolesław Krzywousty uposażył benedyktynów rezydujących w klasztorze na Świętym Krzyżu, przekazując im okolice brodzkich wiosek czyli Dziurowa i Kuczowa. Okres wieków średnich, zaznaczył się w tym miejscu intensywnym rozwojem hutnictwa. Powstawały tu jak nietrudno się domyśleć liczne kopalnie rudy i kuźnice, w których wytwarzane były potrzebne w każdym gospodarstwie wyroby żelazne.

Wieś Krynki

Najdłuższą udokumentowaną historią, może pochwalić się wieś Krynki. W 1353 roku, ufundowany został tu przez biskupa krakowskiego Bodzantę, modrzewiowy kościół pod wezwaniem świętego Marcina. Pierwsze świadectwo dotyczące istnienia w tym miejscu parafii pochodzi z 1384 roku. Jak wiemy to z mitologii Kronos jako jeden z najważniejszych i najpotężniejszych tytanów znanych w Grecji, był synem Uranosa i Gai oraz mężem Rei. W greckim panteonie uchodził on przede wszystkim za boga rolnictwa i zasiewów. Był on bardzo wielbiony przez mieszkańców wsi Krynki, których nazwa właśnie od niego pochodzi. Z czasem na Kronosa, mawiano tu Krynos, stąd taka specyfika nazwy tej wsi.

Grodzisko Lubienia

Na jednym ze wzgórz brodzkich o nazwie Lubienia, istniało kiedyś grodzisko z mieszkańcami. W 1363 roku wydano prawo lokacji Lubieni jako miasteczka, co miało miejsce na prawie niemieckim. Osada ta rozwijała się niezwykle bujnie ponieważ w roku 1440 biskup Zbigniew Oleśnicki, doradca króla Jagiełły wystawił przywilej lokacji tego miejsca.

Bogactwa naturalne

Bogactwa naturalne terenów gminy Brody, w niezwykły sposób sprzyjały rozwojowi górnictwa, hutnictwa no i rzemiosła, w którym prym wiodło snycerstwo. Oznaczało to rzecz jasna poszerzenie możliwości znajdujących się tu gospodarstw o udział w eksploatacji lasów i tak zwanym „kurzeniu” węgla drzewnego. Właściciele terenu jakimi byli duchowni, sami nie prowadzili żadnej działalności lecz wydzierżawiali tę ziemię ludziom prowadzącym przedsiębiorstwa hutnicze, czyli tak zwanym   „kuźnikom”. Dochody kuźników były wówczas bardzo znaczące, o czym świadczy fakt, iż dzierżawca kuźnicy Brodzkiej niejaki Mikołaj Zacharski z własnych środków ufundował przebudowę kościoła w Krynkach w 1731 roku. Inny natomiast dzierżawca Walenty Duracz, który dostarczał żelazo do budowy pierwszego mostu na Wiśle w Warszawie, a także produkował on uzbrojenie dla armii królewskiej  czym były kule armatnie. Za ten fakt, został on nobilitowany do stanu szlacheckiego przez wielkiego pogromcę Rosjan w osobie króla Stefana Batorego

Na skalę międzynarodową

Historia przemysłu hutniczego na skalę międzynarodową w Brodach Iłżeckich, ma swój początek w dniu 19 stycznia 1624 roku. Wtedy to Mikołaj Szyszkowski, bratanek Marcina Szyszkowskiego, biskupa krakowskiego sprzedał za wysoką  kwotę  Mikołajowi Skarszewskiemu i jego żonie Annie z Biskupskich kuźnicę Bród, w Brodach Iłżeckich.

Ożywienie gospodarcze

Wyraźne ożywienie gospodarcze terenów obecnej Gminy Brody, nastąpiło za przyczyną wielkiego człowieka oświecenia jakim był  Stanisław Staszic. A stało się to dzięki jego planowi powołania do istnienia nowoczesnego „kombinatu metalurgicznego”, zlokalizowanego wzdłuż rzeki Kamiennej. Jego istotnym ogniwem była wybudowana w roku 1834 „pudlingarnia” i walcownia w Brodach. Ona to  przerabiała surówkę z wielkiego pieca w pobliskich Starachowicach, już w kowalne żelazo. Wszystkie urządzenia potrzebne do tego procesu, uruchamiane były dzięki energii spadku wód spiętrzonych przez tamę.

Legenda o Brodach Iłżeckich

Wszystko się zadziało w 1840 roku, kiedy to wielki smutek panował w okolicy współcześnie nam znanej gminy Brody. Obfite żniwo zbierała wtedy epidemia cholery. Strach przed śmiercią spowodował ogromną desperację wśród mieszkańców Brodów, którzy postanowili złożyć „cholerze” ofiarę w zamian za ocalenie. W piwnicy starej karczmy tuż nad Zalewem Brodzkim, zamknięto młodą i piękną dziewczynę, która miała siedzieć na skrzyni pełnej drogocennych skarbów. Podobno cholera wzięła zarówno dziewczynę jak i skrzynię, ale mieszkańcy Brodów, jeszcze długo po ustaniu epidemii, nie odważyli się wejść do środka piwnicy. Podobno, ten kto otworzyłby żelazne drzwi tego mrocznego miejsca, ściągnąłby nie tylko na siebie chorobę ale i złe moce. Pewnego razu, pomimo strachu, znaleźli się śmiałkowie, którzy chcieli sprawdzić, czy cholera zabrała ze sobą cały skarb. W nocy, gdy miano przeciąć potężne kłódki, ktoś zaczął bardzo w środku płakać. Ale niestety nie znaleziono tu ani pięknej kobiety, ani wypełnionej skarbem skrzyni. Lecz nie wiadomo skąd, były tam niewielkie stadka małych świnek, które dopiero co przyszły na świat, ale nie miały one przy sobie matki. Mówi się, że było to „świństwem”, aby cholerze ofiarować życie młodej kobiety.

Ewa Michałowska-Walkiewicz

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer