“Ile trzeba mieć żółci w sobie, żeby napisać taki tekst”
Szanowna Redakcjo. W ostatnich dniach przeczytałem na Państwa stronie internetowej artykuł p. Dany Platter zatytułowany “Żałosne obchody rocznicy uchwalenia Konstytucji 3-go maja oraz Dnia Polonii w Sztokholmie” /www.strefa.se albo NGP nr 9/2026). Ile trzeba mieć żółci w sobie, żeby napisać taki tekst.
Autorka w niewybrednych słowach recenzuje uroczystość zorganizowaną w Danderyd Gymnasiet w dniu 3-go maja 2026. Artykuł jest skandaliczny z wielu powodów, ale opiszę tylko trzy z nich. Chyba trzeba całkowicie wyzbyć się polskości, żeby w taki sposób mieszać z błotem przejawy patriotyzmu na obczyźnie. Niezależnie od poziomu artystycznego występów, każda próba podtrzymania polskich zwyczajów, języka i kultury zasługuje na wsparcie i uznanie każdego emigranta z Polski. Pisanie paszkwila na temat jakiejkolwiek polskiej działalności kulturalnej za granicą jest w zasadzie działaniem antypaństwowym, w szczególności, że część występujących artystów to były dzieci, które w środowisku obcego kraju tak łatwo tracą zapał do kultywowania polskiego języka i tradycji.
Chyba trzeba zatracić wszelką empatię, żeby nie dostrzec zaangażowania i poświęcenia wszystkich artystów występujących na scenie. To byli w zdecydowanej większości amatorzy, którzy poświęcili swój wolny czas, żeby się przygotować. Przyjeżdżali na próby – czasem po kilkadziesiąt kilometrów – żeby wspólnie cieszyć się z tego, że mogą mieć kontakt z językiem polskim, a jednocześnie realizować swoje pasje. Efektem tej pracy był występ, który mógł się podobać, albo nie, ale niedostrzeżenie tego zaangażowania pokazuje brak zwykłej ludzkiej
życzliwości. Nadmienię tylko, że autorka tekstu w tym samym czasie prowadziła czysto komercyjną działalność, sprzedając swoje książki.
Chyba trzeba nie mieć honoru, żeby zrobić to wszystko głównie dlatego, że nie zostało się zaproszonym do wystąpienia na scenie podczas tegorocznego koncertu. W zeszłym roku p. Platter miała okazję wystąpić i brylować na scenie oraz zaprosić swoich znajomych. Tym razem tak się nie stało i wygląda na to, że to jest główny powód, dla którego tak wiele żółci wylewa się spomiędzy zdań artykułu.
Wszystkie powyższe uwagi zmierzają do tego, aby poprosić Państwa o usunięcie artykułu p. Platter z Państwa strony internetowej i zaprzestania firmowania pozbawionej empatii, honoru, a wręcz antypolskiej mowy nienawiści.
Alternatywnie, wyrażam zgodę na opublikowanie powyższego tekstu w całości, bez żadnych redakcyjnych poprawek, pod moim imieniem i nazwiskiem jako polemikę/komentarz do omawianego tekstu.
Z poważaniem
Adam Mazerski (Sztokholm)
