Kabuki
Potrzeba oczyszczenia: szklanka herbaty: kalejdoskop chcenia: sosny, wrzosy, piaski: zachód słońca nad Nacka: niesnaski.
Gdyby Grekiem był czciłby stare drzewa. Pielgrzymowałby do świętych dębów i wróżył z szelestu liści, co ma się stać i jak ma postępować by życiu się poszczęściło, choć wiedział, że stanie się, jak stać się ma i będzie, jak ma być. Gdzie podział się chłopiec? Wyruszył za wcześnie po przygodę i przekroczył granice. Które granice? Przekroczył wszystkie.
Blisko naznaczone szlaki: splot krzyżowych dróg: był tym co wszystko może: co wysyła znaki wprzód: skąd przybyć: co brać: przyjezdnym gorzej.
Młodzieńcem napisał wiersz „Smutek drzew”, ale nie zapamiętał nic prócz smutku. Racje nie były mu problemem, bowiem czuł pogodą ducha i znał intensywność chwili. Ech, co tam, nic nie jest naprawdę, tylko księżycowe fantasmagorie budzą się, trudzą, nudzą.
Umiejętności: potencje: odczuwanie możliwości: życie wyzbyte nudy: długa droga wprzódy: proszę z nami: ucztowanie z łotrami: przecinanie losowi drogi: za wysokie progi: teatr chorej dekadencji: rezonans tkanek nerwowych: spektakl słabej frekwencji: usiłowanie dążenia do jedności: policzenie stanów osobowych gości.
Ocalenie z obłędu: wartości cudzysłowem pisane: pęknięcia czystości nad ranem: nieprzejrzystość brudu: oczekiwanie cudu: mitologia bezkompromisowości: tęsknota za tęsknotą: kwit za kwitem: dość ci.
Z niczego nic nie będzie: los sam się przędzie: wina i kara: imponująca para.
Andrzej Szmilichowski
13.4.2026
