Milsten,_Gamla_landsvägen_söder_om_Båstad

U stóp południowego stoku Hallandsåsen (góra Halland), w miejscu gdzie stara droga E6 zaczyna wspinać się po zboczu góry, położona jest wioska Margretetorp. Dzieje tej wioski sięgają bardzo odległych czasów, ale swą nazwę i sławę ważnego zajazdu średniowiecznego, zyskała za panowania królowej duńskiej Margrete (Małgorzaty, ciotki i orędowniczki Eryka Pomorskiego). Wtedy Skania podlegała jeszcze królestwu Danii.

Centralnym punktem w wiosce była karczma. Nie taka mała i biedna jak w Eket, przy trakcie sztokholmskim. Ta, w Margretetorp miała dużo poważniejsze zadanie w obsłudze podróżujących. Zapewniała nie tylko posiłek, nocleg, naprawę dyliżansów, ale i wymianę koni. Pamięć po ówczesnej instytucji Hållkarl (ci co „trzymali” konie) zachowała się do dzisiaj w Margretetorp; jedna z uliczek w tej wiosce nosi nazwę Hållkarlsvägen. Tacy „koniuszowie” miejscowi „trzymali” konie i wymieniali zmęczone i słabe po podróży na swoje, wypoczęte i zdrowe. Miało to duże znaczenie dla tych, którzy podążali na północ, w stronę Norwegii i musieli przebyć trudną i niebezpieczną drogę przez górę. Choć nie jest ona zbyt wysoka, bo w najwyższym miejscu wznosi 226 m nad poziom morza, to jest rozległa na 12 km i porośnięta gęstymi lasami. Te lasy, od niepamiętnych czasów, ukrywały zbójów, którzy napadali na dyliżansy i pocztylionów.

Po 1658 roku, po wielu bitwach i wzajemnych najazdach, zawarto pokój między Szwecją i Danią. Gdy Skanię (Skåne) przyznano Szwecji, powstał ruch oporu przeciwko Szwedom. Ludność miejscowa utworzyła partyzantkę, której dążeniem było wyparcie nowej władzy i powrót do Danii. Wtedy to lasy stały się kryjówką również dla tych partyzantów, w ludowej legendzie zwanych: „Snapphanar”. Szwedzi, przeprawiający się przez górę, mogli paść ofiarą nie tylko rabusiów, ale również od- działów partyzanckich. Może to Stefan Czarniecki, zasłużony bohater i organizator walk podjazdowych przeciwko najeźdźcy szwedzkiego w Polsce, stał się przykładem oporu na terenach Skanii? Na dowód tego, pozwolę sobie przytoczyć następujący cytat: „Już po wypędzeniu Szwedów z Polski Czarniecki wyprawił się w 1658 roku na czele korpusu ekspedycyjnego do sojuszniczej Danii, prowadzącej wtedy wojnę ze Szwecją. Korpus polski odniósł tu kilka świetnych sukcesów”. Które, jednak, nie przyniosły Danii zwycięstwa i nie zapobiegły utracie Skanii. Snapphanom nie powiodło się, pozostały po nich tylko wspomnienia i miejsca, które świadczą o ich bohaterskich czynach. Wioska Margretetorp została też osławiona legendą o ucieczce szwedzkiej królowej Krystyny do Rzymu. Gdy w 1654 roku Krystyna abdykowała ze swojego tronu i potajemnie opuszczała Szwecję, dotarłszy do Skanii zatrzymała się w karczmie w Margretetorp. Tu dopiero, na progu duńskiej jeszcze Skanii, poczuła się wolną i pewną, że Szwecja nie może jej planom stanąć na przeszkodzie. Zachowując jednak środki bezpieczeństwa, przebywała w karczmie Margretetorp jako nieznana.

Nowoczesny zajazd w Margretetorp osoba i następnie przebrawszy się w męskie stroje podążyła na statek i opuściła na zawsze Skandynawię. Trzysta lat później, w 1933 roku, romantyczny film „Krystyna”, z Gretą Garbo w głównej roli, nawiązał do tego wydarzenia i wywołał wiele wzruszeń. Karczma przetrwała te wszystkie lata, pomimo pożarów, jakie ją kilkakrotnie trawiły, pomimo zmian, jakie niosły ze sobą postępujące lata. Dzisiaj prezentuje się pod nazwą Margretetorps Gästgifvaregård i stanowi nowoczesny zespół hotelowo-konferencyjny. Parę lat temu przebudowany i rozbudowany, zachował nastrój i czar minionych stu- leci, a równocześnie powiększył komfort usług. Położona w pobliżu nowa trasa E6, biegnie równolegle do pierwotnej drogi, nazywanej teraz starą E6. Dzieli je tylko niewielki odcinek lasu. Stara przebiega przez sam Margretetorp i następnie zanurza się w partiach leśnych, pokrywających górę. Tam dobiega ją powitalny plusk, wartkiego kolegi z czarnym warkoczem. Trzeba to przeżyć. Nie wystarczy tylko zobaczyć, jak kochankowie, przytuleni.

Nowa E6 nie jest tak piękna i romantyczna, nie ma czasu na sentymenty. To nowoczesna autostrada, łączy ona miasto Malmö na południu Szwecji z Göteborgiem na północy i jeszcze dalej z Oslo w Norwegii. Ciągle się spieszy, tyle od niej zależy. Obie trasy spotykają się na chwilę, po drugiej stronie góry, w wiosce Östra Karup, która spełniała, w dawnych czasach, taką samą rolę jak Margretetorp na południowym stoku. W Östra Karup, autostrada E6 żegna górę, starą drogę i rozpoczyna samotnie swój bieg, w stronę Laholmu… i dalej.

Na polach, pod górą Hallandsåsen, stoi samotnie biała wieżyczka, z fryzowanym czołem.

Teresa Järnström Kurowska

Z książki: Moje spotkania ze Skanią (Polonica Förlag 2008)

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer