Parę celnych zdań mecenasa Romana Giertycha
Przytaczam in extenso. Hołownia żali się na hejt za to, że zaprzysiągł Karola Nawrockiego. W związku z tym mam do niego trzy pytania:
Zgodnie z Konstytucją RP o ważności wyborów prezydenckich decyduje Sąd Najwyższy. Sąd Najwyższy w składzie 3 izb orzekł, że neosędziowie SN to nie są sędziowie, a powołane przez PiS izby nadzwyczajne to nie są sądy.
Czy w związku z tym przyjmując przysięgę K. Nawrockiego dysponował Pan uchwałą SN o ważności wyborów?
Pytanie drugie. PKW w sprawozdaniu wyborczym stwierdziła, że przy liczeniu głosów doszło do fałszerstw, a to czy te fałszerstwa mogły mieć wpływ na wynik wyborów powinien określić SN w ważnym, konstytucyjnym składzie.
Tak więc pytanie brzmi: czy przyjmując przysięgę K. Nawrockiego dysponował Pan uchwałą SN odnoszącą się do tych fałszerstw?
Pytanie trzecie w przypadku, gdyby odpowiedź na dwa pierwsze pytania była negatywna (co jest przecież oczywiste).
Skoro PKW nie wiedziała, czy fałszerstwa miały wpływ na wynik, a SN tego nie ocenił, to na jakiej podstawie pan Marszałek Sejmu przyjął przysięgę Karola Nawrockiego? Innymi słowy skąd wiedział, że Nawrocki wygrał?
I na koniec. Skoro Hołownia przyjął przysięgę od K. Nawrockiego bez uchwały SN i przy wątpliwościach PKW co do wyniku, to proszę nie traktować krytyki takiego postępowania jako hejtu.
AND
