Dialog kulturowy w książce Anny Winner “Margareta”
Anna Winner (Wiśniewska) podróżując promem do Szwecji, otrzymała wiadomość o wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego i postanowiła pozostać na emigracji. Tam powstała większość jej utworów prozatorskich: opowiadań, nowel, powieści, sag rodzinnych, także wierszy. Niedawno pisarka powróciła do swojego rodzinnego miasta Lublina. Nadal pracuje twórczo, udziela wywiadów, spotyka czytelników na wieczorach autorskich, a jej utwory często czytane są w rozgłośni Radia Lublin. Pod koniec tego roku ukazała się jej najnowsza, już dwudziesta książka – Margareta. Jest ona pożegnaniem z przyjaciółką Margaretą i symbolicznym pożegnaniem ze Szwecją.
***
Margareta to szeroko zakrojona, wielowątkowa powieść wspomnieniowa, w której integralnie splecione są ze sobą różne sfery treściowe. Z jednej strony jest to opowieść o życiu Anuli, alter ego autorki, która w Sztokholmie poznaje Margaretę, zwaną w książce także Gosia. Z drugiej zaś jest to również historia życia Margarety. Między kobietami zawiązuje się z czasem prawdziwa przyjaźń: piękna, głęboka, zawsze gotowa do poświęceń, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Przede wszystkim jednak jest to książka o Szwecji widzianej oczyma nowoprzybyłej Anuli i od pokoleń mieszkającej tam Margarety. Przyjaciółki wspólnie odbywają wiele wycieczek po Sztokholmie i okolicy tego dużego miasta. Wszędzie starają się poznać stare obyczaje, zwyczaje i tradycje Szwedów, ich savoir vivre, mentalność i niepisany, ale akceptowany i przestrzegany przez większość społeczeństwa kod kulturowy.
W centrum uwagi bohaterek pozostaje szwedzki rok obrzędowy i styl życia Szwedów, jaki wbrew bliskości geograficznej Szwecji i Polski oraz pomimo przynależności obydwu krajów do kultury europejskiej, często bardzo się różni od polskiego. Z opisów ważnych wydarzeń szwedzkiego roku dowiedzieć się można wiele o szwedzkich obchodach świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, o dniu świętej Łucji, o nocy Walpurgii, o święcie lata i wielu innych tradycjach. Oprócz powszechnie znanych zwyczajów czytelnik znajdzie w tej książce również sporo ciekawostek, o jakich nie ma informacji w książkach o Szwecji, np. o zawodach rolników, czy też o tzw. studenckim pożegnaniu. Niektóre z opisywanych przez autorkę zwyczajów mają mniej lub bardziej charakter regionalny i różnią się od siebie w poszczególnych częściach kraju. Dlatego nawet ktoś, kto już długo mieszka w Szwecji, może ich nie znać.
Winner przedstawia w książce Margareta nie tylko dawne szwedzkie zwyczaje, ale i nowopojawiające się obyczaje, dziwne i obce na początku, ale po dość krótkim czasie zaakceptowane i obecnie już celebrowane przede wszystkim przez młodsze pokolenie. Do nich należy, oczywiście halloween, jaki zdobył sobie już stałe miejsce w szwedzkim kalendarzu i stał się okazją do zabaw, wzajemnego straszenie się i odwiedzin okolicznych domów przez dzieci, które chcą dostać trochę słodyczy.
W książce Anny Winner czytelnik znajdzie poza tym wiele różnych opowieści: o statku Vasa, jaki utonął w czasie swej dziewiczej podróży blisko szwedzkich wybrzeży, o bożonarodzeniowych jarmarkach i szwedzkim stole, o służbie zdrowia, prohibicji, szwedzkim kościele protestanckim, o historii równouprawnienia kobiet, a także o pracach Alfreda Nobla nad wynalezieniem dynamitu oraz o corocznym przyznawaniu i wręczaniu Nagrody Nobla, a także o wspaniałym koncercie i bankiecie noblowskim z udziałem szwedzkiej pary królewskiej.
Jak już wspomniałam, Margareta pokazuje Anuli Szwecję, ale nowoprzybyła do Sztokholmu Polka nie jest jedynie biernym słuchaczem i obserwatorem, chętnie nawiązuje z przyjaciółką dyskusje na temat różnic między szwedzkim a polskim sposobem obchodzenia świąt, pielęgnowaniem różnych obyczajów i tradycji rodzinnych, ludowych i religijnych. W rezultacie takiego rozwoju fabuły nie tylko Anula poznaje Szwecję, ale i Margareta coraz więcej dowiaduje się o Polsce: jej historii, kulturze i mieszkańcach. Porównanie ze sobą kultury i historii obydwu krajów najwyraźniej zasygnalizowane jest w rozdziale Lata osiemdziesiąte w Polsce i Szwecji, ale niczym czerwona nić motyw polski przewija się przez całą powieść.
Zderzenie ze sobą szwedzkiego i polskiego kodu kulturowego jest ważnym tematem książki Margareta. Nie będzie zatem przesadnym stwierdzenie, że w powieści toczy się szczególnego rodzaju dialog, w czasie którego szwedzka kultura odbija się w oczach polskiej kultury i vice versa. Szwecja czasem szokuje Anulę, innym razem zaciekawia oryginalnością i odmiennością, ale bez względu na charakter opisywanych tradycji, zdarzeń i sytuacji budzi w niej potrzebę zrozumienia i akceptacji tego, co inne i nowe. Podobnie jest również w przypadku Margarety.
Nierzadko zdarza się, że pisarzowi opisującemu inny kraj, jego kulturę i mieszkańców grozi szczególnego rodzaju pułapka, a są nią jego własne, stereotypowe wyobrażenia na temat prezentowanego kraju. Jak z tym problemem radzi sobie Anna Winner? Pisarka ukończyła studia kulturoznawcze w Polsce i stąd jej warsztat kulturoznawczyni był jej niezwykle przydatny w tym, aby chronić się od stereotypizacji. Autorka przedstawia dlatego w książce poszczególne tradycje, zwyczaje, a także wydarzenia nie tylko na podstawie własnych wspomnień i rozmów z Margaretą, ale wszelkie dane sprawdza, porównuje z faktami i dokonuje weryfikacji własnych wspomnień. A potem, potem łączy wszystko w jedną ciekawą i sugestywną opowieść.
Na treść utworu Margareta składają się przede wszystkim wspomnienia, ale narracja przerywana jest licznymi dialogami, pojawiają się tam również wiersze, piosenki, a nawet przepis kuchenny na smaczny i ulubiony tort szwedzki ”księżniczka” – princesstårta. Pisarka dołącza poza tym do książki fotografie wykonane w znacznym stopniu przez nią samą.
W celu bliższego scharakteryzowania powieści Margareta należałoby użyć przynajmniej dwóch różnych określeń: silva rerum (z łaciny: las rzeczy), czyli zbiór różnych informacji na temat Szwecji i szwedzkiej kultury oraz wielowątkowość fabuły, bowiem autorka włącza do książki kilka dodatkowych tematów: tragiczną historię młodej dziewczyny Malin, opowieści o synu Margarety Janie i o jej byłym mężu Pelle, który porzucił swoją szwedzką rodzinę dla urodziwej Etiopki.
Różnorodny w treściach i wielowątkowy utwór Anny Winner Margareta zapewne przypadnie do gustu każdemu, kto pragnie dowiedzieć się czegoś więcej o Szwecji nie z konwencjonalnych, czasem nudnych i naszpikowanych suchymi faktami przewodników turystycznych, ale z opowieści, w której wspólnie z Anulą i Margaretą wkroczy w mniej lub bardziej sobie znany, a może nawet dotąd zupełnie nieznany szwedzki świat. Będzie go mógł odkrywać i poznawać w towarzystwie bohaterek, które opowiedzą mu o Szwecji i szwedzkim stylu życia, ożywiając swe informacje własnymi przeżyciami, wspomnieniami i refleksjami. W poznawaniu Szwecji nie będzie zatem sam.
Margareta to szerokozakrojona i wielowątkowa powieść napisana w bardzo przystępnej formie, z interesującą treścią i z ogromną ilością informacji o Szwecji. Anna Winner starała się stroną edytorską utworu wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich czytelników. Druk wykonano nieco większą czcionką, co wpłynęło na objętość całości: ponad 500 stron. Kiedy zapytałam autorkę, dlaczego jej książki wydawane są ostatnio w taki właśnie sposób, odpowiedziała bez wahania i z prawdziwym przekonaniem: Moje powieści czytają przede wszystkim ludzie starsi, głównie kobiety, chciałam ułatwić im tę lekturę.
Pisząc o Margarecie nasuwa się dosyć oczywiste pytanie. Czy lata spędzone w Szwecji wpłynęły na charakter twórczości Anny Winner? Zdecydowanie tak. To właśnie w Szwecji nastąpił jej debiut powieściowy, a w jej bogatej i bardzo zróżnicowanej prozie zaczęło pojawiać się coraz więcej szwedzkich wątków. W zbiorze opowiadań reportażowych Nieprzewidziane skutki złamania nogi, czyli Stockhoms Taxi Drivers podjęła pisarka trudne problemy wielokulturowego szwedzkiego społeczeństwa, jakie związane są z szeroką migracją ludzi z różnych stron świata do krajów skandynawskich. W jednym z tomów opowiadań z serii Ziarnka piasku opisała losy Polaków w Sztokholmie, zaś w sadze rodzinnej Piętno. Ślad renifera opowiedziała historię Laponki Karin, na którą szaman rzucił straszną klątwę, ciążąca potem przez wieki całe na dramatycznych losach kobiet z jej rodu.
Motywy szwedzkie pojawiają się poza tym w wielu innych utworach pisarki. Anna Winner chętnie sięga po nie zarówno w prozie jak i w poezji, zna bowiem świetnie język, kulturę i mentalność Szwedów. W wyniku różnego rodzaju własnych doświadczeń i obserwacji zebranych w czasie długich lat spędzonych w Szwecji oraz w rezultacie własnych studiów nad kulturą mieszkańców Północy znacznie uległ wzbogaceniu jej sposób oglądu świata. Oczyma Kogoś z zewnątrz, oczyma Innego poznawała Szwecję z zupełnie innej perspektywy niż przygodni turyści oraz potrafiła dostrzec tam to, czego nie zauważali nawet rodowici mieszkańcy we własnym kraju tylko dlatego, że było to dla nich naturalne i niezaprzeczalne zarazem. I może dlatego nawet tak oczywiste, że niezauważalne. Z kolei także sama Winner zaczęła patrzeć na polską kulturę – jej własną, bliską i znaną – trochę z daleka, nie tylko z dystansu geograficznego, ale i kulturowego: poprzez pryzmat własnych doświadczeń zdobytych w Szwecji. I właśnie ta cecha jej prozy – tak zwane podwójne widzenie i jak w przypadku powieści Margareta dialog kulturowy – oprócz lekkości języka, interesującej fabuły i poruszanej problematyki – wpływa na duże zainteresowanie jej twórczością wśród polskich czytelników.
Ewa Teodorowicz Hellman
