FB_IMG_1768509526341

Tomasz Lis, tymi oto słowami, ostro do Nawrockiego…

„Panie kolego Dyzma! Jak Tusk pracował dla ojczyzny – to Ty zanieczyszczałeś pieluchy! Jak Tusk robił wielką politykę i walczył z kryzysami, w tym światowym – Ty napie*dalałeś się z półgłówkami po lasach!!! Jak Tusk dbał o rodzinę, ciężko pracował, wychowywał i kształcił dzieci – to Ty chadzałeś  ”z doskoku” do panny z dzieckiem, a rodzinę założyłeś, kiedy sam spłodziłeś jej dzieciaka… Jak robiłeś kilometry, wożąc panienki do Grand Hotelu – to Tusk budował Ci drogi… Jak Tusk ściągał do Polski miliony euro – Ty wyciągałeś od nieporadnego życiowo człowieka oświadczenia i podpisy, żeby przejąć jego mieszkanie! Jak pisałeś, kołku stadionowy, swój nędzny doktoracik o gangsterach – to Tusk rządził Europą! A teraz, kiedy Tuska z uśmiechem i uznaniem poklepują po ramieniu przywódcy obcych państw –  na Twój widok odwracają głowy, bo nawet na forum ONZ nie potrafisz się powstrzymać od pakowania do mordy białych woreczków… Jak zwykły menel!

Mały, chory człowiek, z wielkim ego i sku*wysyństwem w życiorysie. Panie Dyzma!

Tusk jest premierem i został nim po raz drugi! A Twojego nazwiska nikt by nawet nie kojarzył, gdyby nie Kaczyński! Taka jest między Wami różnica! Kończąc, chciałam zapytać wyborców Nawrockiego… Czy Wy, którzy robicie z Tuska demona – zastanowiliście się choć przez chwilę, dlaczego nikt nie nazywa go ćpunem, alfonsem, kibolem, naciągaczem? Dlaczego nie padł wobec jego osoby nawet cień podejrzeń, nie ukazał się nawet jeden spreparowany news, który pokazałby go w złym świetle jako człowieka, męża, ojca, dziadka, współpracownika, sąsiada? Dlaczego? Może dlatego, że wobec Donalda Tuska, nie ma i nigdy nie było choćby cienia podejrzeń o niemoralne postępowanie! I nawet Kaczyński tego nie zmienił, chociaż bardzo się przez całe swoje życie starał!

*******

Krystyna Motog ze Sztokholmu ponuro na FB:

Pauperyzacja intelektualna – średnia możliwości skupienia się Europejczyka to około 45 sekund. Przeciętnie w trakcie oglądania filmu kilkanaście razy sięgamy po komórkę i rolki. To ponoć cholernie dobrze tłumaczy problemy ze zrozumieniem rzeczywistości, charakteryzującego się uproszczeniem myślenia, brakiem krytycyzmu, zmniejszoną zdolnością do abstrakcyjnego myślenia (np. rozumienia metafor), infantylizacją odbioru kultury i uleganiem prostym, powierzchownym treściom dostarczanym przez rynek, co prowadzi do mentalnej stagnacji. Szybko poszło.

*******

Profesor Magdalena Środa:

Problem z oszustem, jakim jest ”Rysio” Czarnecki, który właśnie staje przed sądem, nie polega na wyrafinowanym systemie jego oszustw (traktorem do Jasła i Brukseli etc) ale na tym, że oskarżony nie czuje się w żaden sposób zawstydzony (o winie nie wspominając, bo dla takich jak on zasługą jest wykiwać system). Poczucie wstydu zanikło, a to ważny regulator zachowań tych, którzy z powodów wrodzonych pozbawieni są sumienia. Liczba bezwstydników, jak ich nazywała prof. Skarga, rośnie w zatrważającym tempie, niektórzy uciekają na Węgry… O honorze (innym regulatorze zachowań moralnych) już w ogóle nie wspominam, ci którzy w II Rzeczpospolitej się na niego ciągle powoływali czmychnęli jak tchórze za granicę natychmiast po rozpoczęciu wojny. Patrząc na zachowania takich ludzi jak Ziobro myślę sobie, że ta cała prawica z narodowcami i prezydentem włącznie, też sobie czmychnie za granicę, by – oczywiście – ”dowodzić walką zbrojną” z zacisznych pieleszy. Może to taka polska specyfika: słowa, słowa, słowa.. czyli Bóg, Honor, ojczyzna. Bo w Boga rzekomo wszyscy wierzą, ojczyznę chętnie ograbiają, a honor w d… mają.

*******

Krystyna Bochenek na Facebooku:

Marta Mor. Wszyscy nabijają się dziś z Alfonsa i jego wizyty w Londynie… A mnie się zwyczajnie chce płakać i ciagle zadaję sobie pytanie: coście sku*wysyny uczynili z tej krainy? Z tej mojej pięknej, polskiej krainy! Pytam moich rodaków. Pytam polityków. A w myślach przeklinam ich wszystkich. Coście zrobili Polsce!? Gdzie nasz rozsądek, gdzie duma, gdzie ambicje?!!! Człowiek, którego w normalnym życiu większość z nas omijałaby na ulicy szerokim łukiem – reprezentuje mój kraj, mnie, moje dzieci… Człowiek, którego stawiałabym dzieciom za przykład, jak nie należy w życiu postępować – każe się nazywać ”Prezydentem” i stawiany jest za wzór cnót wszelakich. Człowiek do szpiku kości zły, cyniczny, zdemoralizowany – żąda szacunku i zginania przed nim głów, jednocześnie kpiąc i śmiejąc się z porządnych i uczciwych ludzi! Co zrobiła z umysłami porządnych Polaków propaganda Kaczyńskiego, że wydają się być ślepi, kiedy ich idol ściska się z bandytami. Co zrobiła z ludźmi, że są głusi na wszelkie doniesienia na temat jego burzliwej, podłej, szemranej przeszłości! Kim są ci ludzie, że nie dostrzegają w wystąpieniach, zachowaniu, gestach, mowie ciała tego człowieka, iż to typowy wzór patologicznego, zaburzonego narcyza i manipulanta!? Prymityw bez ogłady, bez wiedzy, bez umiejętności… Widzi to cały świat. Nie widzą rodacy. Wstyd…

Światowe media od wielu miesięcy piszą o Alfonsie. O jego szemranej przeszłości i związkach ze światem przestępczym. O faszystowskich zamiłowaniach. O używkach.

Jednak przywódcy obcych państw, nawet jeśli szokują ich te informacje, mimo niechęci, muszą spotykać się z Alfonsem. Bo jest przywódcą państwa, wybranym w demokratycznych wyborach. Jednak w spotkaniach tych nie widać żadnej ludzkiej serdeczności. Jedynie konieczność wypełnienia protokołu dyplomatycznego. Nic poza tym. Tak jak w Londynie, podczas spotkania z premierem Wlk. Brytanii. Wypełniono protokół, ale po rozmowie, odstąpiono nawet od zwyczajowego odprowadzenia gościa do drzwi. Dobrze, że chociaż kot Larry poprzedził wyjście Nawrockiego, przynajmniej ten miał z kim zapozować do wspólnego, pożegnalnego zdjęcia. Starmer pozbył się Nawrockiego, niczym intruza. Szybko zamknął za nim drzwi. Rodzina Królewska z Nawrockim nawet rozmawiać nie chciała.

Zaraz nasi prawi, polscy przyjaciele zakrzykną, że to wina mediów, które na Nawrockiego szczują… Naiwne i głupie.

Bo kim jest nasz umiłowany kibol z Burdelwederu – pokazał światu on sam, upokarzając publicznie przywódcę innego kraju. Przywódcę, który od kilku lat walczy niestrudzenie o swoją ojczyznę i swoich obywateli, stawiając bohaterski opór zbrodniarzowi z Kremla… Nasz umiłowany kibol z Burdelwederu, w przeświadczeniu o swej wielkiej mądrości i nieomylności, na oczach świata potraktował umęczonego wojną człowieka, niczym śmiecia. I o ile świat mógłby zlekceważyć medialne doniesienia o przeszłości naszego Alfonsa, o tyle zniewagi Zełenskiego już mu nie wybaczy!

NGP

Foto: Facebook

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer