Premier czasów wojny
Premier Szwecji Per Albin Hansson (pełnił funkcję dwukrotnie: 1932-1936 i 1936-1946) należał do zdeklarowanych przeciwników bratania się z Niemcami. Mimo że jego minister spraw zagranicznych Rickard Sandler, o którym mówiło się, że dbając o interesy gospodarcze zapewniające nieustanne dostawy szwedzkiej rudy żelaza do niemieckich portów morskich, utrzymywał szczególnie przyjazne stosunki z niemieckimi dyplomatami. Sytuacja Szwecji w czasie II wojny światowej były dwuznaczna. Z jednej strony zasłaniano się neutralnością, ale z drugiej silne lobby profaszystowskie sprzyjało Niemcom. Nawet król Gustaw V nigdy nie pozwolił sobie na krytykę nazistowskiego reżimu, gdy niemieckie samoloty zrzucały bomby na pałace jego królewskich krewnych w Oslo, Londynie, Brukseli czy Hadze.
Jak pisał parę lat temu w „Rzeczpospolitej” Paweł Łepkowski niemiecka ambasada w Sztokholmie dwoiła się i troiła, żeby organizować różnego typu odczyty, pokazy i spotkania dla szwedzkiej inteligencji pragnącej zapoznać się z „rewolucyjnymi osiągnięciami” narodowosocjalistycznych Niemiec. Także główni nazistowscy ideolodzy, z redaktorem naczelnym najważniejszej hitlerowskiej gazety „Völkischer Beobachter” i szefem Außenpolitisches Amt (urzędu do spraw zewnętrznych) NSDAP Alfredem Rosenbergiem na czele, głosili pogląd, że Szwedzi są po Niemcach najbardziej aryjskim i germańskim ludem w Europie, oraz postulowali konieczność utworzenia bloku państw nordyckich złożonych z Niemiec, Danii, Szwecji, Norwegii i Finlandii. Alfred Rosenberg we współpracy z Reichsführerem SS Heinrichem Himmlerem i szefem Głównego Urzędu Rasy i Osadnictwa SS Obergruppenführerem Richardem Walterem Darré otworzył w Lubece Towarzystwo Nordyckie, którego zadaniem było pozyskiwanie Szwedów do realizacji wspólnej polityki rasowej. Niemcy chcieli wykorzystać fakt, że w Szwecji działało wiele ugrupowań sympatyzujących z NSDAP. Wśród nich wyróżniała się utworzona w 1933 r. Szwedzka Narodowa Socjalistyczna Partia Robotnicza, której elektorat i członkowie rekrutowali się ze środowisk drobnomieszczańskich oraz części korpusu oficerskiego. Szczególnie podatni na hasła narodowosocjalistyczne byli studenci uniwersytetów w Uppsali i Lund, którzy współorganizowali oddziały paramilitarne, takie jak Nordisk Ungdom. Szwedzcy konserwatyści ludowi tworzyli prawe skrzydło Ligi Chłopskiej, która nabierała coraz bardziej faszystowskiego charakteru. Znamienne, że obecnie ich spadkobiercami są członkowie socjalliberalnej szwedzkiej Partii Centrum o silnie lewackim odchyle w kwestiach ochrony środowiska naturalnego i podejścia do problemów wsi.
Kim był Per Albin Hansson? Urodził się 28 października 1885 roku w parafii Fosie w Kulladal (późniejszej części Malmö). Był szwedzkim politykiem (socjaldemokratą) i znanym, zagorzałym działaczem na rzecz abstynencji. W latach 1918–1946 był członkiem Riksdagu oraz przywódcą partii socjaldemokratycznej w latach 1925–1946. W latach 1920, 1921–1923 i 1924–1926 był także ministrem a później premierem w latach 1932–1936 i 1936–1946. Urodził się jako syn murarza Carla Hanssona i służącej Kjersti Persdotter. Ich dom składał się jedynie z dwóch małych pokoi i niewielkiej kuchni. Czynsz wynosił pięć koron miesięcznie. Miejsce urodzenia jest obecnie muzeum, a ulica biegnąca obok domu, na południe od domu towarowego Mobilia w Malmö, nazywa się Per Albin Hansson väg.
Per Albin miał trzech braci: najstarszego Johana Hanssona, o rok starszego Sigfrida Hanssona i młodszego Nilsa Edvina Hanssona. Zaczął naukę w Stattenaskolan i był dobrym uczniem. Po ukończeniu czterech lat szkoły podstawowej, od dwunastego roku życia pracował jako chłopiec na posyłki, a później jako sprzedawca w Stowarzyszeniu Spółdzielczym Pan. W domu nazywano go Per, ale gdy miał przyjąć konfirmację w kościele św. Pawła w Malmö, okazało się, że inny konfirmant ma na imię Per Hansson. Komisarz miasta Olsson chciał móc odróżnić chłopców i zapytał, czy któryś z nich ma inne imię. – Zostałem ochrzczony jako Per Albin – powiedział Per Albin Hansson. – Więc będziesz nazywał się Per Albin – odpowiedział ksiądz. Podwójne nazwisko zostało następnie przekazane jego kolegom w szkole i kręgach towarzyskich. Hansson został członkiem stowarzyszenia abstynentów Verdandi około 1901 roku. Chociaż działał w stowarzyszeniu tylko przez krótki okres, nadal był abstynentem, gdy dziesięć lat później, w konflikcie z Hjalmarem Brantingiem, głosował za włączeniem do programu partii całkowitego zakazu spożywania alkoholu.
W 1902 roku wstąpił do Związku Młodzieży Socjalistycznej w Malmö, a wiosną 1903 roku do nowo powstałego Związku Młodzieży Socjaldemokratycznej. Rok później został dyspozytorem w Arbetet. Został pierwszym urzędnikiem związku młodzieżowego i redaktorem gazety „Fram” z siedzibą w Malmö. Miał zatem 20 lat, gdy dostał swoją pierwszą pracę w Ruchu, w którego służbie pozostał do końca życia.
Równolegle z pracą zawodową był członkiem zarządu centralnego związku młodzieży w latach 1903–1912, a w latach 1908–1909 jego przewodniczącym. W 1910 roku Hansson został zatrudniony w sztokholmskiej gazecie partyjnej „Social-Demokraten”. Pomimo porażki w wyborach, nie tylko pozostał w zarządzie partii, do którego dołączył w 1908 roku jako przewodniczący związku młodzieży, ale także został członkiem komitetu wykonawczego partii w 1911 roku. W latach 1917–1923 był również redaktorem naczelnym „Social-Demokraten”. Hansson pomógł zmusić bardziej rewolucyjne lewe skrzydło partii, na czele z Zethem Höglundem, do opuszczenia Socjaldemokracji w 1917 roku.
W 1917 roku wygłosił w Sztokholmie przemówienie przed liczną publicznością na temat znaczenia wprowadzenia reformy praw wyborczych. Sytuacja była krytyczna, a Szwecja była bliska wojny domowej, gdy rząd nie chciał zgodzić się na żądania powszechnego i równego prawa wyborczego. Prawicowy przywódca Lindman mówił wówczas: „Prawo wyborcze nie przysługuje ani jednemu, ani drugiemu. Jedynym decydującym czynnikiem w tej kwestii jest korzyść dla państwa”.
W wyborach do drugiej izby parlamentu w 1917 roku 32-letni wówczas Hansson został członkiem Riksdagu, a socjaldemokraci po raz pierwszy weszli do rządu, na którego czele stanął liberał Nils Edén. Nie przeszkodziło to Perowi Albinowi w dalszej krytyce rządu za brak radykalizmu. Domagał się między innymi wprowadzenia republiki jako formy rządu. Socjaldemokraci chcieli przeprowadzić reformy dotyczące 8-godzinnego dnia pracy i bezpieczniejszych warunków pracy. Edén nie mógł się na to zgodzić, a kryzys rządowy stał się faktem. To w dużej mierze działania Pera Albina Hanssona stały u podstaw kryzysu rządowego, który odmówił negocjacji, mimo że chciał tego Hjalmar Branting. Ku rozczarowaniu prawicy i króla Gustawa V, Per Albin Hansson, który w latach 10. XX wieku określał się jako antymilitarysta, został mianowany ministrem obrony w pierwszym rządzie Hjalmara Brantinga, pierwszym całkowicie socjaldemokratycznym rządzie, w 1920 roku. W ten sposób zrezygnował ze stanowiska redaktora gazety „Social-Demokraten”.
Podczas trzech ministerstw Brantinga w latach 1920-1926 przeprowadził on również plan rozbrojenia w celu uwolnienia budżetu na reformy społeczne. Kiedy Branting zmarł w 1925 roku, oczywisty następca, Fredrik Thorsson, był poważnie chory, więc to właśnie Hansson został mianowany przewodniczącym zarządu partii. Dopiero w 1927 roku Hansson został wybrany na przewodniczącego klubu parlamentarnego, a 8 czerwca 1928 roku na zjeździe partii wybrano go na przewodniczącego partii.
Po tym, jak socjaldemokraci wygrali długą i wyczerpującą walkę o powszechne prawo wyborcze, partia straciła nieco impetu, a pierwsze wybory Hanssona na przewodniczącego partii w 1928 roku okazały się dla niego druzgocącą porażką. Program partii, zrewidowany w 1920 roku w kierunku bardziej marksistowskim, nie przypadł do gustu wyborcom. Ale wraz z koncepcją „folkhemmet” poparcie dla Pera Albina wśród wyborców wzrosło. Po wyborach w 1932 roku powierzono mu zadanie utworzenia rządu wyłącznie socjaldemokratycznego, bez własnej większości. To zapoczątkowało długą kadencję rządu socjaldemokratycznego, która trwała 44 lata z krótką przerwą latem 1936 roku.
Dzięki kryzysowemu porozumieniu, potocznie zwanemu „układem krowim”, zawartemu ze Związkiem Rolników w 1933 roku, kiedy to Hansson zaakceptował korporacyjną politykę rolną z ochroną celną produktów rolnych, zyskał silniejszą bazę parlamentarną. Jednak Hansson zdecydował się formalnie przejść do opozycji wczesnym latem 1936 roku, trzy miesiące przed wyborami, ponieważ burżuazyjna większość w Riksdagu domagała się nadmiernego zbrojenia.
Polityczny program Hanssona zostało wystawione na poważną próbę podczas II wojny światowej, której wybuch doprowadził do okresu rozejmu w szwedzkiej polityce. Po wybuchu wojny, w cieniu ataku Związku Radzieckiego na Finlandię, Hansson utworzył w grudniu 1939 roku rząd koalicyjny, w którego skład weszli również przedstawiciele prawicy, Związku Rolników i Partii Ludowej. Polityka ta koncentrowała się na zapobieżeniu przekształceniu Szwecji w teatr działań wojennych. Nic dziwnego, że w czasie wojny Hansson stał się postacią jednoczącą Szwecję. W wyborach w 1940 roku socjaldemokraci uzyskali niezwykle wysoki wynik, 53,8% głosów, co jest najwyższym wynikiem w historii. Dla porównania, socjaldemokraci tylko raz od tego czasu uzyskali ponad 50% głosów – podczas ostatnich wyborów Tage Erlandera w 1968 roku.
Hansson rozwiązał koalicję rządową po zakończeniu II wojny światowej w Europie w 1945 roku i zastąpił ją rządem czysto socjaldemokratycznym.
Śmierć Per Albina Hanssona nastąpiła dość nagle. W sobotę, 5 października 1946 roku, czterech przedstawicieli norweskiego rządu socjaldemokratycznego, na czele z premierem Einarem Gerhardsenem, odwiedziło swoich szwedzkich kolegów z Hanssonem na czele w Sztokholmie. Rozmowy, które dotyczyły głównie odbudowy Norwegii po wojnie, zostały przerwane o godzinie 18:00, kiedy członkowie szwedzkiego rządu mieli udać się do Pałacu Drottningholm na dodatkową naradę z królem Gustawem V. Po naradzie wrócili do Sztokholmu na kolację w Operakällaren z norweskimi gośćmi. Minister finansów Ernst Wigforss podróżował tym samym wagonem co Hansson z Drottningholmu. Podczas krótkiej podróży Hansson skarżył się na ból w lewym ramieniu. Pomimo bólu, Hansson był w dobrym humorze podczas kolacji. Po kawie Hansson grał w brydża ze swoimi norweskimi gośćmi w mniejszym pokoju w Operakällaren, zwanym Kajutan. Hansson opuścił Operakällaren krótko po północy i jak zwykle wsiadł do tramwaju numer 12, aby wrócić do swojego domu w Ålsten. Gdy wysiadł z tramwaju na przystanku Ålstensgatan, upadł na ziemię i doznał zawału serca. Uważa się, że zmarł natychmiast. Świadkowie zdarzenia wezwali policję i karetkę pogotowia, ale gdy dotarli do szpitala św. Görana, Hansson już nie żył. Pochowano został 13 października 1946 roku na Norra begravningsplatsen w Sztokholmie.
Po śmierci premiera Hanssona w październiku 1946 roku – jak wspomina w książce „Polacy w Szwecji w latach II wojny światowej” profesor Andrzej Nils Uggla – ukazał się artykuł kondolencyjny, podkreślający wielkie zasługi premiera dla polityki szwedzkiej w czasie wojny i postawy w sotsunku do uchodźców w ukazujących się w Szwecji „Wiadomościach Polskich”: Był premierem Szwecji przez całą wojnę i jego polityce zawdzięcza Szwecja w dużej mierze utrzymanie się poza obrębem działań wojennych – a wielu uchodźców polskich możność znalezienia tutaj azylu”.
Ale opinie o premierze Hanssonie nie były wcale tylko pozytywne. Jak pisał Lennart J. Lundqvist kilka lat temu w „Sydöstran” omawiając książkę Kenta Zetterberga „Sverige och Hitler 1939-1945” tłumaczącą postawę Szwecji w czasie II wojny światowej, że ci, którzy biorą moralność za punkt wyjścia, nie do końca zrozumieli niepewną sytuację, w jakiej znalazła się Szwecja, gdy wybuchła wojna w 1939 roku. „Jako naród nie byliśmy wystarczająco przygotowani, aby wejść na arenę wojny, czy to do obrony Norwegii czy Danii, gdy Niemcy najechali te kraje, czy do pomocy Finlandii po bombardowaniu Helsinek w grudniu. To, że premier Per Albin Hansson mówił o „dobrym przygotowaniu” (do ewentualnej wojny – jego wypowiedę z końca sierpnia 1939 roku), po prostu nie było prawdą – nasze przygotowanie było po prostu poniżej standardów. Książka Zetterberga stanowi podsumowanie sytuacji badawczej. Myślę, że skutecznie kładzie kres wszelkim spekulacjom, którym Szwecja uległa Hitlerowi. Co więcej – jako bonus dla czytelnika – pokazuje, jak zręcznie szwedzki rząd manewrował zarówno wobec hitlerowskich Niemiec, jak i aliantów. „Utrzymywanie Hitlera w dobrym humorze”, budując jednocześnie zaufanie do polityki neutralności aliantów, było politycznym majstersztykiem.
ngp
