book-1428432_1280

Książki nie tylko powinno się wdawać, ale również sprzedawać. To chyba marzenie każdego wydawcy i pisarza. W broszurach reklamowych niektórych wydawnictw znajdujemy więc nie tylko informacje o wydanych książkach ale także – nie mniej ważne – informacje do kogo należy zwracać aby kupić prawa do zagranicznych wydań. Tak czyniło Wydawnictwo Czarne Andrzeja Stasiuka, które miało specjalnych agentów zagranicznych. Był to dobry przykład aktywnej poityki marketingowej, która zaowocowała zagranicznymi przekładami polskiej literatury.

Wymownym obrazem stanu kultury literackiej danego państwa są bowiem nie tylko ilość wydawanych rocznie tytułów, ale także rodzimej literatury przełożonej na obce języki. Przykładem jest m.in. ilość tytułów szwedzkiej literatury tłumaczonej na język polski i ilość książek polskich autorów, która ukazywała się w tłumaczeniu na język szwedzki. To często proporcje 4 do 1.  Czyżby więc kondycja literatury szwedzkiej była lepsza niż literatury polskiej? Wbrew pozorom nie jest tak źle.

Po pierwsze – pełne dane o tłumaczeń literatury polskiej na szwedzki nie są tak alarmujące. Jak informowały wykazy w latach 90-tych, według danych zgromadzonych przez Hansa Åkerströma z Biblioteki Uniwersyteckiej w Göteborgu od 1834 do 1996 roku opublikowanych zostało w Szwecji 988 tłumaczeń polskiej literatury (zestawienie obejmuje również wydawnictwa periodyczne), a tylko w okresie ostatnich drugiej połowy lat 90-tych było takich publikacji ponad 100. Nawet jeśliby przyjąć, że liczby 130 do 30 (4 do 1) odnoszą się do wydań książkowych, to i tak, jeśli przełożyć ilość łumaczeń na ilość mieszkańców w każdym kraju, to okaże się, że proporcje są zachowane.

Według obliczeń Witolda Stankiewicza (”Bibliografia polskich przekładów z literatury pięknej krajów skandynawskich”) w ciągu 25 pierwszych lat powojennych ukazało się w Polsce 276 przekładów literatury szwedzkiej. Do dnia dzisiejszego liczba ta wielokrotnie wzrosła. Wielka to zasługa popularyzatorów tejże literatury w Polsce, żeby wymienić tylko Zygmunta Łanowskiego, Marię Krysztofiak, Witolda Nawrockiego, Annę Węgleńską, Teresę Chłapkowską, Janusza B. Roszkowskiego, Ewę Gruszczyńską, Andrzeja Krajewskiego-Bola czy Zenona Ciesielskiego. Znakomita seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich wydawana przez lata w Wydawnictwie Poznańskim przybliżyła polskiemu czytelnikowi nie tylko najznakomitsze nazwiska jak August Strindberg i Pär Lagerkvist, ale także wiele innych. W ostatnich latach ukazały się niezwykle cenne tłumaczenia Svena Delblanca, Per Olova Enquista a także wiersze Tomasa Transtrômera w tłumaczeniu Leonarda Neugera.

Percepcja polskiej literatury w Szwecji ma zupełnie inny wymiar niż literatury szwedzkiej w Polsce, ale również i tutaj spotyka się z życzliwym zainteresowaniem. Czytelnikowi szwedzkiemu przez lata udostępniano nie tylko dzieła klasyków polskiej literatury, by wymienić Henryka Sienkiewicza i Władysława Reymonta (laureatów literackiej Nagrody Nobla), ale także wielokrotne tłumaczenia ”Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. A to tylko mała część literatury polskiej przetłumaczona na szwedzki.

STREFA.SE

 

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer