azalea-762399_1280

Rododendrony w Sofiero to jedno z najpiękniejszych miejsc w Szwecji.

Centralne miejsce w parku Sofiero, położonego na wysokim brzegu cieśniny Öresund, zajmuje pałac, widoczny już u samego wejścia, w perspektywie obszernego trawnika. Historia tego zamku rozpoczyna się w 1865 roku, kiedy to król Szwecji, Oskar II, a wtedy jeszcze książę i jego małżonka, obrali miejsce położone u granic miasta Helsingborg, na swoją letnią rezydencję. W 1866 roku zamek był już wybudowany i od tego czasu stał się miejscem letnich spotkań rodziny królewskiej. Na pamiątkę tego wydarzenia w jednej z rawin umieszczono kamień z napisem: Stąd widać Kronborg, w 1865 roku powstało Sofiero (Kronborg to pałac Hamleta po drugiej stronie cieśniny, w duńskim Helsingör).

Gdy w 1905 roku stary już Oskar II podarował Sofiero w prezencie ślubnym swemu wnukowi Gustawowi Adolfowi i jego małżonce, księżniczce Margarecie, nie spodziewał się, że po kilku dziesiątkach lat teren wokół zamku, obejmujący 15 hektarów, zamieni się na godny najwyższego podziwu park. A jest to zasługą młodej wówczas pary książęcej. Księżniczka Margareta, piękna i niezwykle urocza istota, brała czynny udział w planowaniu i zakładaniu parku. Tradycje do tego rodzaju prac wyniosła ze swojej rodzinnej Anglii. Pozostawiła też po sobie sporą ilość obrazów natchnionych miłością do chwil jakie spędzała z mężem i piątką dzieci w Sofiero. Umarła młodo i już w 1924 roku, jej następczynią w Sofiero została druga żona Gustawa Adolfa, Lady Louise Mountbatten, zwana później królową Louisą. W rękach tej dobrej i uczynnej kobiety spoczywała opieka nie tylko nad Sofiero ale przede wszystkim troska o piątkę pozbawionych matki dzieci.

Najstarszym z nich był książę Gustaw Adolf (o tym samym imieniu co jego ojciec). Miał być następcą tronu lecz zginął w wypadku samolotowym, nie doczekawszy korony. Obecny król Szwecji, Karol XVI Gustaf, jest synem tegoż Gustawa Adolfa. Historia ogrodów w Sofiero ściśle związana jest z królem Gustawem VI Adolfem. Jego mistrzowskim i naukowym opracowaniom zawdzięcza się zgromadzenie tysięcy odmian rododendronów. Po zwiedzeniu rozarium, wszystkich kwietników z niezliczoną ilością różnych kwiatów, wystaw w starej wozowni i jeszcze wielu innych miejsc, należy się udać na naukę skromności i przyjaźni… Ta nauka oparta jest na bajce La Fontaine (a może Ezopa).

Naukę rozpoczyna się stając w środku spirali, ustawionych na trawie, kamiennych rzeźb. Kamienna książka prowadzi przez całą bajkę od chwili gdy szczur, będąc w niebezpieczeństwie, prosi dumnego, mocnego lwa o pomoc w ratowaniu szczurzego życia. Lew, pomimo iż nie ma żadnej korzyści z faktu pomagania, ratuje szczura. Gdy lew pewnego razu wpada w sieci i jest bliski śmierci, szczur przegryza wiązadła i uwalnia lwa. Opuszczając kamienną spiralę bajki stwierdzamy, iż był to mądry, o dobrym sercu, pozbawiony pychy lew. A szczur, pamiętający pomoc lwa, wierny jest przysłowiu, iż przyjaciół poznaje się w biedzie.

Jeśli pomysł utrwalenia w kamieniu bajki La Fontain’a zawdzięcza się rodzinie królewskiej… to jestem rojalistką.

Teresa Järnström-Kurowska

Tekst ukazał się w NGP w roku 1998

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer