Plotki prawdziwe i zmyślone

1
dzialka

Manuela Gretkowska o wizycie Nawrockiego u Trumpa:

Nawrocki w przeciwieństwie do Żeleńskiego, był ubrany zgodnie z dress kodem. Ale to był bardziej dres na salonach. Pozwalał mówić do siebie Nałroki prezydentowi USA. Może nawet się cieszył, że kojarzy się z niepokonanym Stallone w „Rocky”. Wymowa podobna, mental boksera również. Pokazywanie palcem Trumpowi samolotów nad Białym Domem też jest klasa. Mówienie, mu że polski pilot stracił „lost”, a nie zostawił „left” swoje dzieci sugeruje katapultowanie się majora Krakowiana i zostawienie jego dzieci w F-16? Żałosny angielski Nawrockiego, nie raził przy ograniczonym do poziomu kilkulatka słownictwie Trumpa. Obaj prezydenci mają na koncie afery z prostytutkami i nieruchomościami, kryminalnych przyjaciół. Skala może inna – u Nawrockiego statek miłości, u Trumpa cały port i pałac. (…) Najważniejsze, w co wierzy suweren, że Nawrockiemu wystarczyło kilka minut by uratować Polskę, gwarantując pozostanie amerykańskich żołnierzy do obrony nas przed Rosją. 

(…) Po co w takim razie pokonaliśmy faszyzm, ale do niego zmierzamy? Po co wyzwoliliśmy się w latach 80-ych od Sowietów, jeśli odpowiadają nam mafijne metody rządzenia ich spadkobiercy – Putina? Narcystyczny faszyzm Trumpa jest wzorem dla patoprawicowej Polski. Nawrocki chcąc zmieniać nasz system na prezydencki, marzy o byciu kimś takim – łamiącym prawo, najmądrzejszym, najwspanialszym autorytarnym macho. Tyrad Trumpa o jego własnym geniuszu można słuchać, jeśli uzna się je za stand up bez konsekwencji, a nie stanowisko prezydenta największej, zachodniej demokracji. Hemingway opisując wojnę domową przeciw faszyzmowi w Hiszpanii, wspomniał o USA: „W naszym kraju jest wielu faszystów, tylko o tym nie wiedzą. Pojawią się, gdy przyjdzie czas”. I przyszedł, podobnie u nas. Polski, faszyzujący autorytaryzm w wolnej Polsce. Przewidział to Giedroyć w rozmowach z Miłoszem – doskonale znali przedwojenną endecję, jej kościelne źródła. (…) Socjalizm – ten diabeł przywoływany przez Trumpa, wyśmiewany przez Konfę – to zasada równości. Liberalizm – wolności, faszyzm polega na szukaniu wroga. PiS wygrał, bo go znalazł i wynalazł. Kaczyński podzielił naród według gorszego i lepszego sortu, używając obelg wobec przeciwników. Pierwszy rzucił granat w szambo obrzucając nas obelgami. A teraz, gdy wszyscy ociekamy „mową nienawiści”, twierdzi, że to dlatego, że ktoś ukradł papier toaletowy. Wiadomo, komuniści i złodzieje. Pokrzywdzeni pisowcy z każdym krzywym spojrzeniem  biegną do sądu żądać przeprosin za zniesławienie.

*****

Jeszcze o Nawrockim, a raczej jego snusowaniu, tym razem Tomasz Lis na FB:

Ktoś może powiedzieć, że Churchill pił dużo whisky i non stop palił cygara, a dawał radę. Ale po pierwsze to inne czasy i dziś nie mógłby już palić gdzie chce i pić kiedy chce. Po drugie, z całym szacunkiem, Batyr Churchillem nie jest.

 

Reżyser Waldemar Pasikowski w wywiadzie dla tygodnika „Polityka”:

Kult Wojtyły jest wyrazem naiwności i niedojrzałości Polaków, czy raczej formą samoobrony mającą podtrzymać nasze narodowe poczucie wyższości?Jest on, papież Polak, tragiczną postacią, która niczego nie mogła za komuny, bo wtedy ręka podniesiona na Kościół byłaby działaniem ręka w rękę z bolszewikami. I niczego nie mogła po zamachu, bo zamach pogrążył go w słabości, demencji i starości. W 1959 r. także Fidel Castro był idealistą. 50 lat później nawet cygara mu nie pozostały z ideałów. Dziś nikt nie pamięta, ale cała Kuba poparła entuzjastycznie El Commendante. I cała Polska poparła papieża. Nadal go popiera, bo ci inni zawiadowcy Stolicy Apostolskiej to już nie byli nasi, a szczególnie ten bezczelny Niemiec, który miał czelność ustąpić przed zejściem. On w ogólnej świadomości Polaków nawet nigdy nie był papieżem. Wracając do pańskiego pytania, to raczej nie jest naiwność.To przeogromna, niedająca się okiełznać skłonność natury ludzkiej do wiary i nadziei, że skoro dookoła jest tyle gówna, w sumie prawie samo gówno, to gdzieś musi być coś czystego, dającego nadzieję, że może być lepiej, jaśniej, przepięknie. Jeszcze będzie przepięknie w wolności, w Kościele, w Irlandii, w Funduszu Odbudowy, w kinie. No, a potem się okazuje, że ciągle nie jest, i wtedy irracjonalna wiara przesłania nam prawdziwy obraz, bo wolimy ułudę od gorzkiej prawdy.

opr. NGP

1 svar på ”Plotki prawdziwe i zmyślone

  1. Ty co se mordę Polską wycierasz
    I w jej imieniu szaty rozdzierasz
    Wrzeszczysz w megafon: Polska jest wielka,
    piękna i czysta jak Zbawicielka!

    Polska jest pierwsza, prawda jest nasza
    Dajcie mi pałę albo pałasza.
    To zaraz ruszę i na mą duszę 
    wolność okiełznam, swobody zduszę.

    Tyś Karol Wielki spod ciemnej gwiazdy
    więc Ci normalką z pałką najazdy.
    Głosisz nienawiść wobec Innego,
    Kobiet, Lewaków, Gejów, Obcego,
    Sędziów, sąsiadów i całej Unii
    Biorąc opłatki świętej komunii.

    Dla demokracji jesteś balastem
    środkiem trującym, Batyrem chwastem
    Cwany kibolu w szatach cesarza
    Ustawka zniknie a z nią twa władza.
    Obły uśmieszek spłynie z facjaty
    Karol jest goły, pakuj swe graty!

    Bo tu jest Polska nie Ameryka
    taki jak Trampek tu nie pobryka
    musi dać ciała jakem Zagłoba
    bo to już nie jest Polska Ludowa.

    – Karolku nasz – nic już nie gadaj
    miałeś swój czas, a teraz spadaj.
    Wróć do hoteli, szukaj klientów
    wśród biznesmenów i drobnych mętów!
    Tak Ci powiedzą doradcy z Pisu
    teraz wrzeszczący: bez kompromisów!

    Ustrzeż nas Panie od syfilisu, władzy kiboli, sługusów Pisu!

    Onufry Zagłoba

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer