Skomplikowanie proste
Motto: Żenię się! Gratulacje! Czy znam osobę? Z Tobą!
Mężczyzna
Mężczyzna by się wyróżnić – są podejrzenia, że ze strachu – wymyślił coś mu bliskiego, znaczy prostackiego i pasującego do życia jak pieść do nosa. Wymyślił mianowicie „logikę”, a rozpropagowanie tego elementu ograniczającego możliwości (w skrócie eom) spowodowało, iż wymaga ogromnego wysiłku, aby wyzwolić się i oddech swobodniejszy złapać. Mężczyźni są we wszystkim co robią nieokreśleni i tacy jacyś rozbełtani. Słowem tacy i owacy, a jeśli już nawet tacy, to jacy?
Mężczyzna Polak jest stadnym indywidualistą, lubiącym drwić z porządnego zachodniego uniformizmu i podkreśla swój wybitny indywidualizm tym, że posłusznie drepcze w stadzie.
Wśród Europejczyków Polacy wyróżniają się tym, że są narodem najbardziej przeszkadzającym sobie nawzajem. Potrafią włazić bezceremonialnie do czyjegoś życia, a co gorsze uczynili z tego uświęcony tradycją obyczaj.
„Męskości”, nie lubię w ogóle, ale męskości Polaków nie lubię szczególnie. Gdy Stacho podgrywa macho, to ja wychodzę.
Kobieta
Kobieta to: naturalna dwoistość uczuć, zmienność, niekonsekwencja, zapominanie, innymi słowy zorganizowany chaos. Kobieta nie żyje, kobieta życiem migocze. Proust napisał, że kobiety są „bezmyślne” i wyjaśnił to tak: Kobieta nie musi myśleć, kobieta jest już wnioskiem z myślenia.
Kobiety oraz mistycy, nie tworzą sztuki. Nie potrzebują się wysilać, ponieważ te dwa rodzaje istnienia mają bezpośredni kontakt z miłością, zatem katalizatory i erzace są im zbędne.
Kobiety nie są zainteresowane pozornymi problemami mężczyzn, zaś ich (mężczyzn) urazy do kobiet, są zazwyczaj owocem urażonej miłości własnej. Stąd zapewne wzięło początek lekceważenie kobiet, co jest niczym innym jak odreagowaniem kompleksów, wymyśloną rekompensatą.
Kobiety znają ze szczegółami niezbywalną wartość życia nie tylko dlatego, że rodzą ludzi, ale także dlatego, że ich wychowują, co czyni je świadomymi odpowiedzialności.
Historia świata, jest opowieścią o brutalnym ucisku kobiet, dzieci, mistyków i artystów, przez mężczyzn. Kobiety artystów lubią, mają sprawdzone u nich powodzenie. Dlaczego? Ponieważ często jest im (artystom) obce specyficzne dla mężczyzn pojmowanie „honoru”, jak również brak im często konsekwentności czynu oraz logiczności /!/ myśli. Artyści są intuicyjni i nieobliczalni, co zdaniem mężczyzn oznacza „zniewieściali”.
Ta zniewieściałość, o czym „prawdziwy mężczyzna” nie ma bladego pojęcia, jest cechą absolutnie pochlebiającą. Oznacza bowiem, że: nie lubi zabijać ludzi, jest zdolny do współczucia i współodczuwania, nie lubi wrzeszczeć i czkać, nie rozpycha się żeby udowodnić swoją wartość (jak nie potrafisz nie pchaj się na afisz), często się myje.
Tak wspólnym wysiłkiem kobiety i mężczyzny popychany jest – czy w słusznym kierunku nie ma zgodności – parowóz dziejów. Ze wszystkiego można zrobić parowóz dziejów. Z mężczyzny również, ale ostrożnie i delikatnie, bo skromny on jest. Choć uważa, iż wie wszystko, czasem dodaje, że na razie.
Żarty żartami, ale trudno nimi przykryć smutny fakt, że świat kobiety i mężczyzny nie jest taki, jaki chcieliby aby był. Jest tak, jakby trafili do czyjegoś snu, do rzeczywistości, w której niekoniecznie chcą być obecni.
Andrzej Szmilichowski
