Rusinów. Ostoja patriotyzmu i polskości
W XVIII wieku Rusinów był w rękach znamienitego rodu Dembińskich. Był to bardzo zacny ród, dbający o swój majątek jak też o swoich poddanych. Podsycał on zawsze wśród mieszkańców tej miejscowości wartości patriotyczno-ojczyźniane. Warto jest w tym miejscu podkreślić, iż rezydencję tę swego czasu zamieszkiwał Franciszek Dembiński, który w czasach zaborów Ojczyzny prowadził ze swoją służbą sobotnie modlitwy o odzyskanie niepodległości.
Kim był pan Franciszek
Franciszek Dembiński był niegdyś starostą wolbromskim i on to był głównym właścicielem Rusinowa. Sytuacja się zmieniła w roku 1783, gdy Rusinów stał się własnością Urszuli z Morsztynów, starościny wolbromskiej, żony pana Franciszka. Wraz z ręką córki Franciszka i Urszuli Dembińskich, panny Salomei wioska Rusinów przeszła jako majątek nieruchomy do rodziny Wielhorskich. Zatem głównym właścicielem Rusinowa, został mąż panny Salomei Józef Wielhorski.
Żołnierz i powstaniec kościuszkowski
Pan Józef żył w latach 1759–1817, a jako gorący patriota był on uczestnikiem insurekcji kościuszkowskiej. Jednocześnie był on też legionistą Jana Henryka Dąbrowskiego, generała wojsk Księstwa Warszawskiego. Jan Henryk Dąbrowski był też ministrem wojny w rządzie Królestwa Polskiego, a także z czasem był senatorem. Własnością Wielhorskich, cały majątek w Rusinowie pozostawał do połowy XIX stulecia. Nastał potem czas, kiedy to Rusinów bardzo często zmieniał właścicieli.
Do XX wieku
Na początku XX stulecia należał on już do rodu Kobylańskich, a krótko przed II wojną światową do rodziny Dąbrowskich, w których rękach jako „resztówka” pozostawał także i w czasie powojennym. Warto jest też podkreślić, iż wieś ta w XVIII stuleciu, była najlepiej zarządzana. Na szeroką skalę uskuteczniano w tym miejscu spotkania patriotyczne, bale charytatywne zbierające fundusze dla rodzin powstańców oraz często organizowane tu były wieczory poezji i polskiej muzyki.
Stara legenda
Stara legenda o wsi Rusinów opowiada nam o pochodzeniu nazwy tej miejscowości. W Kronice Wielkopolskiej pojawia się legenda o trzech braciach: Czechu, Lechu i Rusie. Bracia ci przybyli z Panonii, według tego co opowiada stara legenda jeden z tych braci o imieniu Rus, był założycielem wioski Rusinów. Podobno on tutaj początkowo mieszkał i ożenił się, co się przełożyło na to, że ludzie tę miejscowość nazwali od tego właśnie z trzech braci
Według Jana Długosza
Według opisu znanego polskiego kronikarza Jana Długosza, Ruś była częścią ziem Lechitów. W XVII wieku zaistniał traktat, który przedstawiał Rusa jako brata Słowienia i syna Skifa. W okolicy Rusinowa, w pobliskim Rzepniku, istniała kiedyś enklawa ruska, a ludzie tam mieszkający nosili nazwę „Zamieszańców”. Po wysiedleniach, które miały miejsce w 1945 roku, wielu z nich straciło swoje domy, a nowo zasiedlonych mieszkańców tej miejscowości nazywano Rusinami.
Ewa Michałowska-Walkiewicz
