BYDGOSZCZ 2025: Marzec. Burmistrz Wolff wyjeżdża (6)
O nastrojach społecznych, coraz gorszych, pisał wnikliwie ”Dziennik Bydgoski” (nr 73) ubolewając, iż na wiecach coraz częściej padają głosy przykre, ostre i niedorzeczne. Są to przeważnie ludzie, którym się zdawało, że w Polsce od razu raj ziemski im się otworzy, a nie pomną na to, że w trudzie wielkim i wysiłku budować musi państwo nasze. Zdawało im się, że posiędą urzędy i opływać będą w dostatki a tymczasem tak samo pracować trzeba jak dawniej. Ba, bywają tacy, co w listach Polskę przeklinają. W Niemczech był porządek, a w Polsce go nie ma. Tak, tak: zawsze niektórzy milej wspominają czas miniony niżeli czasy nowe…
Inne wieści? Na poczcie i telegrafie (a także na kolei) oznajmiono wprowadzenie czasu 24-godzinnego, to znaczy: oznaczanie godzin po dwunastej w południe od 13.00 do 24.00. Dotychczas tego nie było. Ponieważ mnożyły się skargi na sceny w filmach ujemnie i gorsząco na wyobraźnię oddziałujące, Ministerstwo b. Dzielnicy Pruskiej wydało polecenie kontrolowania filmów w kinematografach. Wojewoda dr Witold Celichowski twierdził, że zakazać należy w zasadzie takie filmy, które obrażają poczucie religijne lub narodowe widzów, zagrażają ich moralności, mącą lub stępiają nadmiernie wyobraźnię lub oddziałują szkodliwie na zdrowie, wreszcie musi być film bezwarunkowo odrzucony, jeśli jest do tego stopnia zużyty, że oddziałuje szkodliwie na oczy. Pan wojewoda nie nazywa tego, broń Boże, cenzurą…
Bydgoszczanom swe usługi polecał Ogród Polski (dawn. Roland) jedyny polski ogród koncertowy na Okolu za IV śluzą – Jan Chmielewski. Znakomite zimne i ciepłe napoje, własne pieczywo. Natomiast zaroiło się na ul. Dworcowej: lokal ”Wesoły Świat” pod nr. 87 proponował obiady wyborowe i kolacje á la carte, podczas obiadów i kolacji przygrywa muzyka, pod nr. 95 A istniał ”Nowy Świat” (dawn. Rheingold), prowadzony przez Kazimierza Kalińskiego, pierwszorzędna kawiarnia i cukiernia. Zapraszała gości też kawiarnia i winiarnia Falstaff (ul. Fryderykowska 45 I): dobra kuchnia po przystępnej cenie. A już od stycznia czynna była przy pl. Teatralnym ”Wielkopolanka” (dawn. Palast–Cafe), prowadzona przez polskich przedsiębiorców Teofila Szmeltera i Jana Wojciechowskiego: Dobre napoje, znakomite pieczywo, skora i rzetelna obsługa. Podwoje swe otworzył w marcu pierwszy polski ”Cabaret Wesołek” przy ul. Rynkowskiej 12 (czyli Pomorskiej), gdzie występowała śpiewaczka operowa, balet i komik Erwest z Warszawy. Jeśli nawet Wielki Post nie jest okresem sposobnym dla takich uciech, to warto zapamiętać adresy i skorzystać z nich później! Kawiarnia ”Kronprinz”, ul. Mostowa 5, chwaliła się pierwszorzędną orkiestrą salonową i humorystycznymi występami. Ale to już jej ostatnie dni, gdyż 31 marca właściciel G. Bansmann urządził wieczór pożegnalny (na którym kapelmistrz Ernest Mai ze swą kapelą zaprodukują się najlepiej), opuszczał Bydgoszcz sprzedając lokal Antoniemu Kowalińskiemu i Janowi Stepankowi.
Na szlachetny cel, bo na plebiscyt, Czytelnia dla Kobiet urządziła 21 marca podwieczorek w Adlonie czyli Pod Orłem: dobroczynności nie stawia się granic. Podobnych imprez przybywało.
Bydgoszczą wstrząsnęła wieść o katastrofie lotniczej. Tak ją opisywał ”Dziennik” 18 marca: W uliczce nad Brdą spadł wczoraj lotnik i strasznie się poranił. W stanie nieomal beznadziejnym odwieziono go do lazaretu. Statek lotniczy potrzaskany na drobne kawałki. Zginął śp Stefan Włodzimierz Mierzejewski, podporucznik – pilot 15. Myśliwskiej Eskadry Lotniczej. Pogrzeb urządzono w Ostrowie.
Uroczyście obchodzono 19 marca, dzień św. Józefa. Z okazji imienin Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego (a także gen. Józefa Hallera) wywieszano chorągwie, a prezydent Maciaszek wysłał telegram z życzeniami. Msze w granizonach i rewie wojskowe oraz pogadanki i wieczornice zaleciła zwierzchność Wojska Polskiego. Gdyż – jak pisał o imionach ”Dziennik Bydgoski” (nr 65) – …Dziś kraj cały, nie wyłączając jego przeciwników, odnosi się z czcią głęboką do osoby Naczelnika Państwa i w dniu imienin jego składa mu z głębi serca pochodzące życzenia, aby mu Bóg dał siły do kierowania losami kraju. Ba, rozkazano nawet żołnierzom z okazji imienin wydać lepsze racje żywności!
Ogłoszenia różne:
* Biblioteka miejska w Bydgoszczy poszukuje bibliotekarza pomocniczego, od zaraz posada do objęcia, może być dożywotnio, wymagane wykształcenie akademickie oraz znajomość polskiego i niemieckiego języka.
* Dwóch eleganckich pokoi dla członka francuskiej misji poszukuje na kilka miesięcy…
* Płaszcz Hallerski na sprzedaż. Wilczak. ul. Górna 5.
* Ostrzegam każdego, który rozgłasza nieprawdziwe wieści o córce mej Anny Krawczuk i ścigać będę sądownie, kto rozgłaszać będzie o niej plotki. Stefan Lewandowski, Szwedzka 24 [czyli Podgórna].
Bygoszczanie zawsze swój honor mieli, brzydzili się oszczerstwami, szczególnie gdy o nich i rodzinę chodziło. Wykorzystał to zresztą filuternie p. Antoni Sękowski astrolog i diagnostyk z ócz, dając ogłoszenie (nr 67 z 23.III.1920 r.): Rozsiewaczom złośliwych plotek o mnie niniejszym donoszę, że jeszcze zawsze, oprócz soboty i niedzieli, godziny moich przyjęć są od 10 – 4. Kto nie może przybyć osobiście, ten musi podać dokładny czas swych urodzin. Dwórcowa 17.
Teatr świetlany UNION – na tysięczne życzenia publiczności zawiadamiał, że przedłuża projekcję ”Quo Vadis?”, najwspanialsze dzieło słynnego powieściopisarza Henryka Sienkiewicza, jako też sztuki kinematograficznej w 6 aktach. Kinematograf ów przypomniał, że jest jedynym dopuszczalnym dla żołnierzy polskich, którzy nie powinni odwiedzać niemiecko–żydowskiej konkurencji.
Wreszcie odnotujmy z wiadomości potocznych (tak zwano kronikę wydarzeń) obrady Polskiego Klubu Wioślarskiego ”Tryton” w salce hotelu Adlon, gdzie zapowiedziano w lecie urządzenie na torze wodnym pod Bydgoszczą pierwszych ogólnopolskich regat. Tak narodził się przyszły klub BTW, dobrze zapisany w dziejach sportów wodnych.
Atoli towarzystwo śpiewacze ”Halka” dokonało powtórnego wyboru swego zarządu: prezesem pozostał druh J. Janicki, skarbnikiem I. Balwiński a B. Tarkowski sekretarzem. W ciągu minionego roku wstąpiło do towarzystwa 6 nowych członków, tak iż liczy ono obecnie 142. Rozśpiewanych miłośników pieśni polskiej!
Jerzy Nowakowski
cdn
Z książki Wydawnictwa Polonica ”Pamiętny rok 1920 w Bydgoszczy” 1996
