Przyjaźń i solidarność międzyludzka może nas w przyszłości uratować od katastrof
Nagroda Astrid Lindgren Memorial Award ustanowiona została w 2002 roku. Przyznawana jest autorom książek dla dzieci i młodzieży na całym świecie.
Nagroda w wysokości 5 mln koron należy do najwyższych wyróżnień w tej dziedzinie. Celem jest zachęcenie dzieci i młodzieży do czytania światowej literatury, która rozwija fantazję, kreatywność, oraz pomaga lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość.
Tegoroczna nagroda została przyznana francuskiej pisarce Marion Brunet. Autorka zadebiutowała w 2013 roku powieścią dla młodzieży Frangine. Brunet porusza w swoich książkach problematykę socjalną, trudności z jakimi zmaga się obecnie młodzież. Z dużym zrozumieniem opisuje ona młodych ludzi przeciw aktualnym realiom, np. postępującym zmianom klimatycznym na świecie. Autorka ostrzega przed lekceważeniem skutków tych zmian.
Brunet, która sama pracowała wcześniej w szkole, doskonale rozumie świat młodzieży.
– Oni są tak samo zaniepokojeni jak my. Musimy udzielić im głosu i bardziej wsłuchać się w to, co mówią dzieci i młodzież – powiedziała Marion Brunet.
Osobiście miałam zaszczyt wziąć udział w uroczystości przyznania autorce nagrody w Koncerthuset w Sztokholmie, po czym miałam możliwość zamienienia kilku słów z Brunet na wieczornym bankiecie. Ujmująca autentyczność, prostota i życzliwość autorki zrobiły na mnie duże wrażenie. Następnego dnia postanowiłam udać się do Biblioteki Królewskiej na odczyt, gdzie mogłam zadać też dwa pytania.
Marion Brunet i Ewa Korolczuk
Ponieważ sama pracowałam w szkole, usłyszałam podobne opinie, o których pisze Brunet, z ust uczniów, którzy skarżyli się na to, że się ich nie słucha, że nie mają wpływu na to jak wyglądają ich szkoły, że zwalnia się ich ulubionych nauczycieli. Zachęcałam ich do zrzeszania się w zarządy uczniów w szkołach, po to, aby mieli możliwość aktywnego działania. Ku memu wzruszeniu Marion Brunet podziękowała mi za te słowa i napisała piękną dedykację do książki jej autorstwa „Szare Morze”.
Zapytałam, czy była kiedyś aktywistką? „Tak” – odpowiedziała – „byłam rzeczywiście walczącą aktywistką w młodości.
Pomimo mrocznych wizji w książkach Brunet, jest w nich także nadzieja i wiara w przyjaźń oraz solidarność międzyludzka, która może uratować nas od katastrof w przyszłości. Potrzebujemy się jednoczyć w obliczu trudnych zmian.
Ewa Korolczuk

