Plotki prawdziwe i zmyślone

0
karol-nawrocki-2025-plakat-wyborczy-nie-uwazam-nic

Mariusz Szczygieł na Facebooku, komentując zdjęcie kandydata nowogrodzkiego, czyli Karola Nawrockiego z prezydentem Trumpem:

Jest taki typ osób, które jeśli zrobią sobie zdjęcie z kimś znanym, kogo widzą sumie kilkadziesiąt sekund, wykorzystują potem ten fakt na różne sposoby. Widziałem mail osobnika, który w swojej poczcie miał NA STAŁE wklejone pięć zdjęć ze znanymi osobami. Do kogokolwiek wysyłał maila, to adresat widział, że osobnik stoi z Prokopem, Korą, Malchovichem, Dudziak i Szycem.

Innym razem wezwał mnie Wydział Przestępstw Gospodarczych, bo jeden oszust, który udawał psychoterapeutę epatował zdjęciem, na którym podajemy sobie ręce. Nie miałem nawet pojęcia, jak się nazywa, ani gdzie zrobiliśmy to zdjęcie – domyślałem się, że po spotkaniu autorskim. Często mężczyźni (kobiety z takim pragnieniem raczej nie spotkałem) proponują, żebyśmy do zdjęcia pozowali, podając sobie ręce. Nic w tym złego, bardzo to (przynajmniej dla mnie) miłe. Dopóki zdjęcie nie jest elementem manipulacji albo – jak w tym przypadku – przestępstwa.

Manipulacja w obu przypadkach ma jasne podstawy: dowartościowanie i uwiarygodnienie. Pierwszy z panów mógł być głupi i nie zdawać sobie sprawy, jakie to żałosne, wstawiać te zdjęcia do swoich maili, żeby zwrócić na siebie uwagę w każdej korespondencji. A mógł być też cwany i zdawał sobie sprawę, że koszt jest wart efektu, jaki może uzyskać. Drugi był cwany.

Tak jest też w przypadku kandydata Nawrockiego, który, żeby dodać sobie wartości i wiarygodności sfotografował się z prezydentem Trumpem. Równie dobrze mógł to zrobić z Putinem. Dwóch przemocowców i cyników, którzy chwycili zachodni świat za twarz i mocno trzymają. Są siebie warci.

Nawrocki, fotografując się z Trumpem, daje komunikat: akceptuję jego chamstwo, cynizm, ignorancję podlaną pewnością siebie, autorytaryzm. Chamstwo to styl, cynizm to strategia, ignorancja to paliwo, a autorytaryzm – kierunek. To – najwyraźniej – podziwia kandydat Nawrocki.

Niechęć do Trumpa w Polsce – jak wynika z różnych badań – rośnie lawinowo. Dla mnie to zdjęcie mówi, że Nawrocki albo nie grzeszy rozsądkiem, albo brzytwy się chwyta. Tyle, że zawsze jak łapiemy ostrze brzytwy gołą ręką, musi dojść zranienia. Zwłaszcza, gdy używa się go nie do obrony, ale by grać rolę, do której nie ma się zdolności i predyspozycji.

Z kolei Manuela Gretkowska w felietonie publikowanym na jej Facebooku:

Z OKAZJI 3 MAJA, CZYLI DLACZEGO ŚWIĘTUJEMY PRZECIW SOBIE?

Sprawa jest jasna „Je**ać Bonżura”. (…) „Każdy głos na Rafała od normalnej Polski nas oddala”. Polski nie wspierającej Ukrainy, chętnej do współpracy z Putinem, nie z Unią Europejską. Dziwne? Wcale, bo jak nienawidzić Rosji mając sowiecki umysł?

Teraz dał nam przykład Braun jak zwyciężać mamy lekarki broniące praw kobiet. Nie było trzeba długo czekać, inny szaleniec już nie groził lekarzowi, ale go zadźgał nożem. Zachowanie Brauna zachęca do przesuwania granic przemocy bo normy prawne, moralne i psychiatryczne nie działają. Rozszerza granice patologi do tego stopnia, że w porównaniu z nim Nawrocki i Stanowski są godni zaufania.

Braun powinien już dawno być pozbawiony publicznych funkcji nie tylko za słowa. Zgasił pianą nienawiści świece chanukowe i naszą wrażliwość. Przywykamy do faszyzmu jak do lokalnego folkloru. Ale co się dziwić, kiedy tolerancja jest mylona z bezradnością, a nasza Sprawiedliwość bardziej przypomina Wenus z Milo pozbawioną rąk, a opaskę na oczach zastępują jej przyciemnione okulary służb specjalnych?

(…)  Może ktoś jeszcze pamięta co szefostwo Cambridge Analitica, firmy marketingowej nowego typu, dzięki której doszło do Brexitu, powiedziało o nowej formie reklamy politycznej. Kiedy trzeba ludziom wcisnąć colę ludziom w kinie, nie ma sensu kręcić kosztownych filmów zatrudniając gwiazdy. Wystarczy pobudzić pragnienie podkręcając temperaturę w sali. Na tym polegają nowoczesne wybory – na eskalacji podziałów. A w tym jesteśmy nad Wisłą mistrzami, od kilkuset lat. Polska zniknęła z mapy  przez partyjne podziały. Delegacja polskich patriotów udała się do carycy Katarzyny z prośbą o ratowanie wolności i liberum veto zabranych Polsce po ustanowieniu Konstytucji 3 Maja. Wysłuchała próśb i  reforma państwa, próba ratowania go przed upadkiem skończyła się wymazaniem z mapy. Von Stackelberg, rosyjski dyplomata i ambasador w Polsce, zatwierdzający pierwszy rozbiór powiedział: ”Wolność Polska zawsze skierowana w dziedzinę wyobraźni przyzwyczaiła naród do kultu działań zewnętrznych”. Jego opinia jest nadal aktualna, w przełożeniu na współczesność oznacza  – Polacy roją sobie wolność, wykonując puste gesty. Być może puste łby na nic innego nie stać, niż na okładanie się polska flagą i patriotycznymi deklaracjami. I chyba musimy zaakceptować to dziedzictwo. A licząc głosy w wyborach liczyć, że tym razem uda się wygrać, bo za każdym razem „jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy”, w tym samym kraju, w tej samej rzeczywistości pojmując ją zupełnie inaczej, albo wcale.

 

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer