Falun w kolorze falu
Historycy nie są pewnie: czy wydobycie miedzi rozpoczęło się tutaj w XIII czy może już w IX wieku? Zachowana dokumentacja mówi o późniejszej dacie. Rozległa kopalnia miedzi, znana jako Wielki Szyb, stanowi najbardziej charakterystyczny rys krajobrazu w Falun. Dzisiaj jest to muzeum wpisane na listę dziedzictwa górniczego UNESCO.
Kopalnia to największa atrakcja Falun, i jednocześnie jedna z największych w Dalarna. Miasto Falun, założone w XVII w., z wieloma zabytkowymi budowlami, było na przestrzeni wieków jednym z najważniejszych regionów górniczych na świecie. W ocenie Komitetu UNESCO, tamtejsza kopalnia miedzi, pod wpływem niemieckich technologii wydobywczych, stała się najważniejszym producentem miedzi na świecie w XVII wieku i wywierała olbrzymi wpływ na światowe technologie górnicze przez dwa kolejne wieki. Wówczas kopalnia dostarczała 2/3 światowego wydobycia miedzi. Ale pozyskiwana tam była nie tylko miedź – także złoto (był to największy wówczas wydobywca w Szwecji) i srebro (drugie miejsce w Szwecji, po kopalni w Sala).
Do dnia dzisiejszego zachowały się najstarsze fragmenty kopalni, a jak informują przewodnicy, znaczna część desek w użytych przy wzmacnianiu konstrukcji, pochodzi jeszcze z XVII wieku. Początkowo wydobycie miedzi odbywało się często w niezaplanowany sposób. Nierzadko dochodziło więc do zawałów. Największy miał miejsce w 1687 gdy zapadła się większa część kopalni. Szczęśliwie miało to miejsce podczas jednego z największych świąt w Szwecji – Midsommar – przez co nikt nie ucierpiał. Dzisiaj tłumaczy się to prawdziwym cudem, gdyż w kopalni nie pracowano tylko w ciągu dwóch dni w roku: właśnie w Midsommar i na Boże Narodzenie.
Już sam pierwszy widok otwartego szybu kopalni (Stora Stöten) robi wrażenie: ma dzisiaj głębokość 95 m i szerokość 350 m. W XVIII wieku kopalnia straciła na znaczeniu, chociaż pozostała aż po XIX wiek ważnym producentem miedzi. Prace wydobywcze nadal miały miejsce w XX wieku, jednak pozyskiwana ruda składała się w 30% z siarki, w 5,5% z cynku, w 2% z ołowiu, a tylko w 0,4% z miedzi ze śladowymi ilościami złota i srebra.
W 1969 roku kopalnię zamieniono w muzeum, a od 2001 roku kopalnia jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Od początku istnienia muzeum odwiedziło go już niemal 2 miliony turystów. Urządzenia naziemne z licznymi zabytkowymi budynkami można zwiedzać za darmo. Zjazd pod ziemię z przewodnikiem (około godzinny spacer chodnikami górniczymi) kosztuje 220 koron (dorośli), 90 koron (dzieci). Warto zejść pod ziemię. Szlak dla turystów znajduje się 67 metrów pod ziemią. Warto jednak pamiętać, że to spacer po wielu schodach, a temperatura pod ziemią wynosi około 6-7 stopni, więc jeśli planuje się wycieczkę, to należy się ciepło ubrać.
Z Falun pochodzi także tak zwana czerwień faluńska (falu färg), która stała się „szwedzką farbą narodową”. Ten czerwony pigment to produkt uboczny kopalni, który dominuje w szwedzkim krajobrazie. Ciemnoczerwone, drewniane domki można spotkać nie tylko na wsi, ale także w mieście. Mówi się, że kolor ten miał imitować wypaloną cegłę. Pigment produkuje się w Falun od XVI w., a popularność zdobył w wieku XVII. W XIX w. władze zakazały używania czerwonej farby, chcąc aby miasta były jaśniejsze – forsowano barwy białe i żółte. Jednak ciemna czerwień przetrwała na wsiach, gdzie do dzisiaj można zobaczyć wiele drewnianych domków w odcieniu cegły. Popularność farby z Falun utrzymuje się również dzięki temu, że świetnie konserwuje drewno. Starzejąc się zaczyna się marszczyć, a drobne płatki zaczynają odpadać, jednak konserwacja jest prosta, bo przed odmalowaniem domu wystarczy tylko zetrzeć odstające płatki. Farba składa się z wody, mąki żytniej (dzięki zawartości skrobi jest wodoodporna), oleju lnianego i odpadów z hałd kopalni rudy miedzi, które zawierają tlenki żelaza, cynk i oczywiście związki miedzi. Czerwień z Falun może mieć różne odcienie, od jasnej czerwieni po tak ciemną, że wydaje się prawie czarna. Zależy to od ilości tlenków żelaza w mieszance.
Z kopalnią związana jest także historia jednej z najbardziej znanych potraw kuchni szwedzkiej: falukorv. Do wytwarzania mocnych lin, którymi wyciągano z szybów kopalni pojemniki z miedzią używano skręcone skóry wołowe. Byki pochodziły głównie ze Smålandii i tuż po przetransportowaniu je do Falun poddawano je ubojowi. Ze skór robiono liny, natomiast mięso najpierw solono, a później je wędzono. W XV i XVI wieku przebywający w Falun Niemcy, nauczyli Szwedów jak robi się kiełbasę z wędzonego mięsa wołowego. Wkrótce pojawiły się pierwsze masarnie, które zaczęły wytwarzać ten rodzaj kiełbasy. Pierwszą była wytwórnia Andersa Olssona. Jak podają źródła historyczne, w Sztokholmie falukorv pojawił się na początku XVIII wieku i był uznawany za jedzenie dla ”robotników”. Do dzisiaj kiełbasa ”z Falun” (której zewnętrzna osłona przypomina kolor faluński) jest jedną z najbardziej popularnych potraw szwedzkich. Nazwa kiełbasy ma nazwę chronioną w Unii Europejskiej i został zatwierdzona jako tradycyjna specjalność szwedzka.
NGP
