Hammershus. Ruiny zamku z polsko-szwedzką historią.

0
1440px-Hammershus2

Hammershus to duński zamek królewski z ogromnym kompleksem fortyfikacyjnym, usytuowany na północnym krańcu wyspy Bornholm. Należy on do największego obiektu o charakterze historyczno-obronnym, mieszczący się na północnym krańcu Europy. Zamek ten, został zbudowany przez Duńczyków w 1255 roku. Zbudowany został na masywie Hammeren i miał on być przeciwwagą dla znajdującego się w centralnej części wyspy królewskiego zamku Lilleborg. W cztery lata po wybudowaniu Hammershus, wojska szwedzkiego pod komendą arcybiskupa Lund zniszczyły Lilleborg i Hammershus.

Fortyfikacje mające na celu wzmożenie obronności zamku, znajdują się na wysokości 75 m n.p.m. na skalnym klifie. Składa się na nie mur, w niektórych miejscach o pierścieniu podwójnym, o długości 750 metrów. Są tutaj także szańce oraz fosa, a w centralnym punkcie zamku usytuowana jest baszta, Mante.

W początkowym okresie istnienia, Hammershus wiele razy przechodził z rąk szwedzkiego arcybiskupa w ręce Duńczyków. W roku 1522 całą wyspę z zamkiem, przejęła na 50 lat w ramach spłaty długu Danii, niemiecka Lubeka. Lubeczanie wybudowali tu nowe umocnienia fortyfikacyjne i nadali zamkowi specyficzny kształt. W 1576 roku Bornholm (i oczywiście zamek Hammershus) wrócił do korony duńskiej.

W XVII wieku Hammershus zaczął tracić znaczenie militarne w związku z rozwojem broni palnej i artylerii. W roku 1645 wyspa i Hammershus został zdobyty przez Szwedów, w miarę upływu czasu wrócił on jednak do Danii na mocy traktatu pokojowego. Od 1743 roku zamek zaczął popadać w ruinę, stanowiąc jednocześnie cenne źródło materiałów budowlanych dla mieszkańców pobliskich okolic. Również twierdza na wyspie Christianse, powstała częściowo z cegieł pozyskanych w rozbiórce Hammershus.

Jak głosi stara legenda, podobno przebywał tutaj Stefan Czarnecki ze swoim wojskiem, dlatego część zamku nosi nazwę skrzydła polskiego. W każdą bezksiężycową noc, duch polskiego żołnierza walczącego u boku Stefana Czarneckiego, przechadza się po obmurowaniu zamkowym. Gdy nagle, nie wiadomo skąd, przybiega do niego rączy koń, rycerz wsiada na niego i razem znikają w ogromnej siwej mgle.

Aby tego doświadczyć, można zatrzymać się w niedalekim moteliku, w którym serwowane jest wspaniałe jedzenie. Duńczycy bardzo sobie cenią turystów, często racząc ich ciekawymi opowieściami o zamku i Stefanie Czarneckim.

Ewa Michałowska-Walkiewicz

Foto: Wikipedia

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer