Przypadki nieodwołalne
E p i t a f i u m
Tu leżą hasła rzutkie,
Podręczne i krótkie.
W sam raz,
Żeby pójść z nimi
Na wódkę.
*
Ja byłem tym, kto rzucił łuczywo na stos Joanny d´Arc. Nie zrobiłem tego dlatego, abym pragnął się komuś przypodobać, albo zdobyć zbójecką sławę, a tylko dlatego, że byłem jedynym człowiekiem w okolicy, który miał niezamokniętą pochodnię.
Paul, włościanin
*
Ja byłem tym, kto pod Olszynką Grochowską, wraz z księdzem i sztandarem, zawracał koła historii. I nie zrobiłem tego z poczucia patriotycznego obowiązku, ani dla Kościoła, ani dla pięknych oczu Martyny, a tylko dlatego, że to było cholernie zabawne.
Janko Synier
*
Jestem już stara i u kresu sił, ale starość też ma marzenia. Pragnęłabym umrzeć w samotności.
Królowa mrowiska
*
Nie z własnej woli padłem na posadzkę, wszak za mną stali sami ludzie Ponińskiego. Ale padając wydałem na siebie wyrok – Poseł Nowogrodzki nie pada! Dlatego rozdarłem koszulę i pokazałem temu bydłu Ponińskiego, gdzie wbiję ostrze.
Tadeusz Rejtan
*
Protestuję stanowczo przeciw niesprawiedliwym pomówieniom, iżbym kiedykolwiek był hodowcą złotej pszczoły amerykańskiej. Zajmowałem się wyłącznie i tylko chwalebną pszczołą stepowo-azjatycką.
Generał Berling
*
Doprawdy nie rozumiem, skąd bierzecie tą zadziwiającą i niezrozumiałą pewność siebie. Bo w y w i e c i e, co jest ładne, a co brzydkie, co wartościowe, a co nie.
Kicz
*
Zbyt wiele osób umywa sobie we mnie ręce. Jestem głęboko zawiedziona i rozczarowana, dlatego składam uroczystą przysięgę: Już nigdy nie dam się nikomu wpuścić w wodę!
Rubikon
*
Z a p o z n a n y
Tu spoczywa talent,
Co dostał za mało.
A ile mu się
Należało?
*
D y l e m a t
Szukać sposobu na durnia,
To intelektualna studnia.
*
R ę k o d z i e l n i c t w o
Ślepo posłuszni
Gorsi niż
Usłużni.
*
V i p i j !
Gdy podajesz koniaki,
To gość
Nie byle jaki.
Piwem się raczy
Partaczy.
*
R o z p a c z
Straciłem kontrolę
Nad tym,
Co mam,
A co wolę!
*
K l i m a t y
Gołoledź panowie,
To czyste zdrowie.
Kto nie zna gołoledzi
I się poślizgnie,
To siedzi!
*
Z g a d y w a n k a
Czego brak zeru?
Charakteru!
*
K ł o p o t y
Martwić się ma powody
Robak,
Gdy burza
W szklance wody.
*
W o n i e
Nie szukaj w balii
Zapachu
Konwalii.
*
K w a l i f i k a c j e
Miał z zasady
Charakteru
Wady.
*
H a n d e l o b n o ś n y
Sprzedam płytę gramofonową,
Mało używaną,
Prawie nową,
Z jednym nagraniem,
Rozczarowaniem.
*
Z a w r a c a n i e W i s ł y
Mieli Papieża,
Mieli Kopernika,
Jakże niewiele
Z tego wynika.
Ruszyli zanim pomyśleli,
Zanim rozsądek
Wziął górę.
Szczęknęły szabel pochwy,
I dostali w skórę.
*
P o d r o z w a g ę
Nie kłóć się
Z durniem
Po próżnicy.
Ktoś może
Nie zauważyć
Różnicy.
*
K u l i g
Takie czasy nastały,
Że mało komu
Pada śnieg biały.
*
N a s t r ó j
Transakcję proponuję:
Zamienię, co mam,
Na to,
Co czuję.
Andrzej Szmilichowski

Pewien Andrzej z dzielnicy Huvudsta
ma słowami przepełnione usta
płyną z nich mu jak potok
nieprzerwany słowotok
dawno pobił wyczyny Prousta.