Przypadki nieodwołalne

1
caricature-4802348_1280

E p i t a f i u m

Tu leżą hasła rzutkie,

Podręczne i krótkie.

W sam raz,

Żeby pójść z nimi

Na wódkę.

*

Ja byłem tym, kto rzucił łuczywo na stos Joanny d´Arc. Nie zrobiłem tego dlatego, abym pragnął się komuś przypodobać, albo zdobyć zbójecką sławę, a tylko dlatego, że byłem jedynym człowiekiem w okolicy, który miał niezamokniętą pochodnię.

Paul, włościanin

*

Ja byłem tym, kto pod Olszynką Grochowską, wraz z księdzem i sztandarem, zawracał koła historii. I nie zrobiłem tego z poczucia patriotycznego obowiązku, ani dla Kościoła, ani dla pięknych oczu Martyny, a tylko dlatego, że to było cholernie zabawne.

Janko Synier

*

Jestem już stara i u kresu sił, ale starość też ma marzenia. Pragnęłabym umrzeć w samotności.

Królowa mrowiska

*

Nie z własnej woli padłem na posadzkę, wszak za mną stali sami ludzie Ponińskiego. Ale padając wydałem na siebie wyrok – Poseł Nowogrodzki nie pada! Dlatego rozdarłem koszulę i pokazałem temu bydłu Ponińskiego, gdzie wbiję ostrze.

Tadeusz Rejtan

*

Protestuję stanowczo przeciw niesprawiedliwym pomówieniom, iżbym kiedykolwiek był hodowcą złotej pszczoły amerykańskiej. Zajmowałem się wyłącznie i tylko chwalebną pszczołą stepowo-azjatycką.

Generał Berling

*

Doprawdy nie rozumiem, skąd bierzecie tą zadziwiającą i niezrozumiałą pewność siebie. Bo  w y  w i e c i e, co jest ładne, a co brzydkie, co wartościowe, a co nie.

Kicz

*

Zbyt wiele osób umywa sobie we mnie ręce. Jestem głęboko zawiedziona i rozczarowana, dlatego składam uroczystą przysięgę: Już nigdy nie dam się nikomu wpuścić w wodę!

Rubikon

*

Z a p o z n a n y

Tu spoczywa talent,

Co dostał za mało.

A ile mu się

Należało?

 

*

D y l e m a t

Szukać sposobu na durnia,

To intelektualna studnia.

*

R  ę k o d z i e l n i c t w o

Ślepo posłuszni

Gorsi niż

Usłużni.

*

V i p i j !

Gdy podajesz koniaki,

To gość

Nie byle jaki.

Piwem się raczy

Partaczy.

 

*

R o z p a c z

Straciłem kontrolę

Nad tym,

Co mam,

A co wolę!

*

K l i m a t y

Gołoledź panowie,

To czyste zdrowie.

Kto nie zna gołoledzi

I się poślizgnie,

To siedzi!

*

Z g a d y w a n k a

Czego brak zeru?

Charakteru!

*

K  ł o p o t y

Martwić się ma powody

Robak,

Gdy burza

W szklance wody.

 

*

W o n i e

Nie szukaj w balii

Zapachu

Konwalii.

 

*

K w a l i f i k a c j e

Miał z zasady

Charakteru

Wady.

*

H a n d e l  o b n o ś n y

Sprzedam płytę gramofonową,

Mało używaną,

Prawie nową,

Z jednym nagraniem,

Rozczarowaniem.

 

*

Z a w r a c a n i e  W i s ł y

Mieli Papieża,

Mieli Kopernika,

Jakże niewiele

Z tego wynika.

Ruszyli zanim pomyśleli,

Zanim rozsądek

Wziął górę.

Szczęknęły szabel pochwy,

I dostali w skórę.

*

P o d  r o z w a g ę

Nie kłóć się

Z durniem

Po próżnicy.

Ktoś może

Nie zauważyć

Różnicy.

 

*

K u l i g

Takie czasy nastały,

Że mało komu

Pada śnieg biały.

*

N a s t r ó j

Transakcję proponuję:

Zamienię, co mam,

Na to,

Co czuję.

Andrzej Szmilichowski

1 svar på ”Przypadki nieodwołalne

  1. Pewien Andrzej z dzielnicy Huvudsta
    ma słowami przepełnione usta
    płyną z nich mu jak potok
    nieprzerwany słowotok
    dawno pobił wyczyny Prousta.

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer