LISTY-1952-1998-Jan-Nowak-Jezioranski-Giedroyc

W grubym tomie korespondencji dwóch Tuzów Emigracji: Jana Nowaka (Zdzisława Jeziorańskiego) i Jerzego Giedroycia zamieszczono 412 listów z lat 1952-1998. Czyli od powstania Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa (3 maj 1952), której to rozgłośni współzałożycielem i długoletnim dyrektorem był właśnie Jan Nowak, do czasu ciężkiej choroby redaktora „Kultury” Giedroycia, który zmarł w 2000 roku.

Doskonale wydana przez Towarzystwo Przyjaciół Ossolineum książka opatrzona jest obszernymi przypisami i skorowidzami. W indeksie osobowym znajduje się ponad tysiąc nazwisk.

Wśród nich wymienione jest także nazwisko Tomasza Strzyżewskiego.

Na stronie 444 i stronie 529 książki jest to nazwisko wspomniane. W pierwszym wypadku w przypisie do listu Jana Nowaka (z dnia 20 maja 1978 roku), w którym to liście dyrektor Nowak informuje redaktora Giedroycia, że obecnie oczekuję na wydaną w Polsce ‘Białą Księgę’. Przypisek wydawcy listów do tej informacji brzmi tak: „W listopadzie 1977 KSS „KOR” otrzymał, ze Szwecji od byłego cenzora Tomasza Strzyżewskiego materiały dot. Funkcjonowania cenzury; wydano dwa tomy: „Dokumenty bezprawia (Biała księga). Oprac. KSS „KOR”, NOWA 1978; Z księgi zapisów GUPPiW, NOWA 1978”.

W drugim wypadku nazwisko Strzyżewskiego figuruje w treści listu Jerzego Giedroycia z dnia 25 maja 1980.

Red. Giedroyć pisze do Jana Nowaka:

(…) Jest jeszcze jedna sprawa, która zaczyna mnie niepokoić. To jest działalność przedstawicieli Moczulskiego (KPN) na Zachodzie. Opanowali ‘Czas’ w Winnipegu (Kanada) ‘Gazetę Polską’ w Toronto, teraz ‘Wiadomości Polskie’ w Sztokholmie. To są dynamiczni, bardzo prymitywni młodzi ludzie, do złudzenia przypominają przedwojenną ‘Falangę’. Wchodzą tym łatwiej w różne ośrodki, bo nie ma ludzi. Sytuacja jest taka, że poszczególne organizacje z chęcią oddają pismo komuś, kto nie chce pensji lub zadawala się groszami i oni to wykorzystują. Jest brutalna nagonka na pieniądze londyńskie (Skarb Narodowy), na Radio (Wolna Europa) np. obliczają ile miejsca poświęca się ROBCiOwi, a ile innym i grożą. Z powodzeniem, bo Michałowski (dyrektor RWE – dop. LGG) ustępuje. Ta sama taktyka, tylko w pewnych rękawiczkach zaczyna być stosowana wobec ‘Kultury’ Ostatnio jest bardzo przykra sprawa. Koraszewski z Lund został przez FE (RWE) zaangażowany do Monachium (siedziba RWE). Bardzo się z tego ucieszyłem, bo go cenię i tę kandydaturę popierałem. Teraz został on gwałtownie zaatakowany przez ‘Wiadomości Polskie’, tj. Klebana i Strzyżewskiego (tego od cenzury). Michałowski się zląkł i kontrakt zanulował dosłownie, kiedy (Andrzeja) Koraszewski wszystko w Lund zlikwidował i miał już bilet na samolot. Wyciągnięto jakiś list Koraszewskiego sprzed roku czy dwóch, gdzie wysuwał obiekcje wobec Strzyżewskiego. Te obiekcje miało wówczas bardzo dużo ludzi, z RWE łącznie. Koraszewski popełnił ten błąd, że o pewnych rzeczach się nie pisze. (…) Przepraszam za chaotyczny i niechlujny list, ale w moich warunkach pracy funkcjonuję jak psujący się samochód. Najlepsze pozdrowienia – Jerzy Giedroyc.”

A w naszym grajdołku wszystko się powtarza. „Wiadomości Polskie” nie wychodzą już od lat. To kiedyś dobre i ważne pismo zapłaciło wysoką cenę za wspomniany przez Giedroycia okres i padło w niesławie. Ale walka o wolne słowo trwa nadal. Znowu notujemy ofensywę młodych, jak to ich określił red. Giedroyć – dynamicznych bardzo prymitywnych ludzi, którym przewodzą wygi z tamtych czasów. Zawsze wierne swojej misji… Semper Fidelis.

Ludomir Garczyński Gąssowski

Tekst publikowany był w NGP w 2016 roku

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer