ANDRZEJ SZMILICHOWSKI: Przybądź sam
Wpadł mi w ręce bardzo stary numer „The Telegraph”, a tam ciekawe rzeczy o tajnym raporcie Churchilla „Operation Unthinkable”, sporządzonym dwa tygodnie po zakończeniu II Wojny Światowej. Premier Wielkiej Brytanii kreśli taktyczne linie spodziewanego zbrojnego konfliktu z Czerwoną Armią.
Churchill przewidując dalszy ciąg II Wojny Światowej, widział przebieg dalszych zdarzeń w następującej kolejności:
47 brytyjskich i amerykańskich dywizji, około pół miliona żołnierzy, prewencyjnie zaatakuje Sowietów na dwóch kierunkach: wzdłuż bałtyckiego wybrzeża na Szczecin i bardziej na południe na Poznań. Użyć miano także dziesięć polskich dywizji, oraz podjąć wysiłek zwiększenia polskiego udziału poprzez rekrutację pośród oswobodzonych jeńców wojennych. Drugim źródłem mieli być Niemcy, w początkowym rzucie około stu tysięcy żołnierzy. Wsparciem ofensywy byłaby od strony Morza Bałtyckiego brytyjska Royal Navy, oraz amerykańskie i angielskie siły powietrzne, działające z baz w Danii i Niemczech.
Churchill bał się, że Sowieci pójdą dalej, gdy Amerykanie przesuną swoje siły na Daleki Wschód, gdzie nadal toczyły się walki z aliantem Niemiec Japonią. Sowieci dowiedzieli się o tych planach i zareagowali 29 czerwca 1945 roku wielkim przegrupowaniem swoich wojsk. Trzecia wojna światowa nie wybuchła, ale zaczęła się słynna „zimna wojna” i zarejestrowano z górą dwieście lokalnych wojen.
Zacytuję słowa wielkiego kpiarza i mędrca Stefana „Kisiela” Kisielewskiego, uważam wielce stosowne w tym miejscu: „Osioł polega na tym, że nie można go zmienić”. I drugi cytat, tym razem za Ryszardem Kapuścińskim. Oto tekst modlitwy wodza plemienia Grikuasów Koqa, wypowiedziane w przeddzień bitwy z Afrykanerami w 1876 roku: „Mimo tylu modlitwa do Ciebie, ciągle przegrywamy nasze wojny. Jutro znowu będziemy walczyć w bitwie, która będzie naprawdę bardzo wielka. Ze wszystkich sił potrzebujemy Twojej pomocy. Ta jutrzejsza bitwa to będzie ciężka sprawa i nie będzie w niej miejsca dla dzieci. Dlatego proszę Cię, nie wysyłaj nam na pomoc swojego Syna. Przybądź sam”.
Ucz się Jasiu, ucz, a wyjdziesz na ludzi!
Andrzej Szmilichowski
