VAL 2022: Ujarzmianie skrajności

0
20220820_131425

Populizm ma się dobrze. Strach przed radykalistami powoduje, że wszyscy stają się bardziej radykalni, byle by tylko tych najbardziej radykalnych nie dopuścić do władzy. Wynik wrześniowych wyborów w Szwecji trudny jest do przewidzenia. Bez względu na to, który blok wybory wygra, po raz kolejny trudno będzie zbudować silną frakcję rządzącą.

Od ostatnich wyborów układ sił niewiele się zmienił. No, może z wyjątkami. Osłabli liberałowie i zieloni, chociaż ostatnie sondaże znowu dawały im szansę na utrzymanie się w parlamencie. Nieco wzmocnili się Moderaci, ale w niektórych sondażach mają niemal tyle samo głosów co Szwedzcydemokraci. Wszystko więc wskazuje na to, że wszystko rozstrzygnie się w dzień wyborów. Strach jedynie, że Szwedzcydemokraci mogą zdobyć więcej głosów niż Moderaci, co oczywiście nawet przy zwycięstwie bloku opozycyjnego, nie będzie im gwarantowało, że Jimmie Åkesson zostanie premierem, mimo że formalnie misję stworzenia rządu (w zgodzie z zasadami) powierzy mu ”marszałek” (talesman) parlamentu. (Według jednego z sondaży parę dni temu, Sd miało większe poparcie niż Moderaci).

Zapowiada się więc powtórka z 2018 roku, gdy próby stworzenia rządu trwały parę miesięcy, do czasu aż Anni Lööf z Centerpartiet, blokując Sd, opuściła Alians i dała mandat socjaldemokratom.  Dzisiaj twierdzi, że gotowa jest nawet na współrządzenie z socjaldemokratami w następnej kadencji.

Koalicje, partyjne programy, taktyka polityczna – czy ktoś tego chce, czy nie – odbywa się więc na zasadach, które kreuje Åkesson. Wielu wyborcom wydaje się, że ”radykalne” rozwiązania to najlepsze antidotum na problemy Szwecji. Może dlatego, że świadomość historyczna jest niska, a radykalizm nazizmu i komunizmu wydaje się tak odległy w czasie, że niektórym trudno sobie wyobrazić, że może powrócić w jakiejś nowej formie. Tak jakby za płotem, czy raczej po drugiej stronie morza, nie toczyła się wojna wataszki Putina.

Dlatego ucywilizowani i bardziej ważący słowa szwedzcydemokraci są dla wielu wyborców polityczną alternatywą. Niemal co piąty wyborca gotów jest na nich oddać głos, gdyż populistyczne hasła ”radykalnego rozwiązania” problemów są chwytliwe. I nawet nie przeszkadza opublikowanie niedawno ”białej księgi Sd”, z której jasno wynika, gdzie są korzenie tej partii.

Ale duch populizmu widoczny jest również u innych. I Ulf Kristersson i Ebba Busch też są gotowi na pogodzenie się z populizmem, a Magdalena Andersson (s) obiecuje złote góry byle by się utrzymać przy władzy. Trzeba przyznać, że rządząca obecnie koalicja całkiem zgrabnie przebrnęła przez pandemię, zafundowała gigantyczne rekompensaty tym, którzy w ostatnich dwóch latach stracili najwięcej, były dopłaty do rachunków za elektryczność, teraz niedawno emerycie z najniższymi wypłatami dostali spory zastrzyk finansowy. I już mówi się o kolejnych rekompensatach i dopłatach. I wreszcie świadomość zagrożenia zewnętrznego doprowadziła do akcesji Szwecji do NATO. Czy jednak to wszystko przełoży się na kolejne zwycięstwo w wyborach? Tego nikt nie gwarantuje, bo i potrzeba zmiany polityki jest duża.

Pod wieloma względami polityka szwedzka jest stabilna i bez względu na kolor rządzących w kluczowych sprawach się nie zmieni. Ale oczywiście nic nie jest ”na stałe”, nic nie można przewidzieć, nawet ”ucywilizowane skrajności” nie chronią przed chaosem.

***

Od 24 sierpnia można już głosować na terenie całej Szwecji (förtidsrösta). Informacje o najbliższym lokalu wyborczym każdy uprawniony do głosowania znajdzie na przesłanej mu Karcie Wyborczej. Z tej formy głosowania w poprzednich wyborach skorzystało ponad 30% wyborców, spodziewane jest, że tym razem jeszcze więcej osób skorzysta z tej możliwości.

Wybory odbędę się 11 września.

NGP

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer