Polski Kościół w Sztokholmie?
Egzemplarze Nowej Gazety Polskiej (nr. 11/510) – w którym mowa jest o ryzyku zawalenia się wieży kościoła św. Jana w Sztokholmie – wysłałem do kilku Kurii Metropolitarnych z prośbą o sugestie, co i jak Polonia w Sztokholmie powinna czynić, by mieć swój Polski Kościół. Bo np. Polacy w Anglii mają ich chyba 52, jak czytałem przed laty w „Orle Białym” wydawanym w Londynie.
Najbardziej rzeczowa odpowiedź przyszła z Krakowa z sugestią by Rada przygotowująca formalny projekt zakupu Polskiego Kościoła w Sztokholmie – nawiązała kontakt z Biurem Delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej (Skwer Kardynała Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa).
Nikt nie był przeciw. Polska pomaga w restauracji kościołów polskich za granicą np. na Ukrainie: we Lwowie, Żółkwi czy Uhnowie… Na pewno pomogłaby też i w Sztokholmie.
Czytaj: Pan Bóg czuwał…
Argumenty ”za” są oczywiste – i o nich pisałem niedawno w NGP. Ostatni raz byłem w Kościele Św. Jana trzy lata temu i cieszono się z renowacji piwnicy na Kaplicę, ale o korozji konstrukcji na wieży nikt nic nie mówił. Jeżeli to prawda – to należy wieżę rozebrać do najniższego poziomu, ale NIE Kościół! Np. w Warszawie w 1962 roku, budując przedłużenie trasy W-Z, przesunięto cały kościół o 30 metrów i nic złego się nie stało, był bez wieży – stoi do dzisiaj, jest użytkowany.
Kościół Św. Jana stoi na skale, byłem w nim kilka razy na piętrze, tak po prawej, jak i lewej stronie. Nigdy nie widziałem rys, pęknięć itp. na cegłach czy sklepieniach. Nie stoi ani przy autostradzie, dworcu kolejowym itp. Należy być przeciwnym pochopnym decyzjom niszczącym zabytki – obojętnie gdzie. W tym kościele każdy z nas zostawił odrobinę serca!
Polski Kościół – to jedyna szansa zachowania naszych tradycji, organizacji imprez kulturalnych oraz zbiórek na rzecz Polski – w przyszłości…
Pozostaję z nadzieją.
Jan Zuchowski dr n med.
