ZAPISKI KRYTYCZNE: Guliwer w naszych czasach

0
guli

Trwa Stockholm Film Festival Junior. Na specjalnym pokazie zaprezentowano ukraiński film animowany dla dzieci (młodzieży i dorosłych!), na który zaproszono (bezpłatnie) dzieci ukraińskie wraz z rodzicami.

”Powrót Guliwera”, oparty jest na pomyśle i scenariuszu (we współpracy) prezydenta Ukrainy Volodymira Zelenskego. Film miał premierę na Ukrainie w ub.r. ale jego premiera w Rosji, planowana na kwiecień b.r. pewnie się nie odbędzie. Nie tylko ze względu na nazwisko prezydenta państwa heroicznie broniącego się przed rosyjską agresją, ale także z racji odczytania filmu jako wyraźnej alegorii o walce Dawida z Goliatem, pomyślanej i pokazanej avant la lettre obecnej wojny.

Swiftowski Guliwer wraca bowiem do Liliputu, by ponownie bronić tego państwa przed agresja przeważających sił sąsiedniego Blefuscu, z jego potężnie zbudowanym królem o rysach Stalina. Ale wzrostem Guliwer nie przewyższa już Liliputianów i dowodzi, że długość o niczym nie decyduje. I zwycięża, mimo że ów król, już raz pokonany ima się sztucznych ułatwień znanych z ”Awatara” i innych filmów o kosmitach. Zwycięża dobro i miłość.

Propagandowa tendencja filmu to jakby odwrócenie komunistycznej wersji powieści Swifta, uznanego za klasyka kukiełkowego filmu Aleksandra Ptuszko ”Nowy Guliwer” (1935).

Aleksander Kwiatkowski

POWRÓT GULIWERA reż. Ilja Maksimov

Lämna ett svar

Din e-postadress kommer inte publiceras. Obligatoriska fält är märkta *

Created with Visual Composer