Wojenne notatki nieuczesane (2)

Wojenne notatki nieuczesane.  25. dzień wojny. 20 marca. Niedziela.

Nadal wojna, ostrzeliwują Charków, Irpień, Buczę, Hostomel. Co najgorsze, Rosjanie się okopali na liniI Nemieszajewa i Buczy, więc sprawa się zaciąga na długo. Na Polesiu odnotowano katastrofę humanitarną. Sławutycz jest zablokowany, natomiast niebezpieczna trasa to dotąd spokojnie śpiący, poza niedużymi wyjątkami,  Żytomierz. Grupy dywersyjne rozpełzły się po Kijowszczyźnie, gdzie skupiona jest technika wojskowa i trwają ostrzały. We Lwowie nadal słonecznie i wiosenną ciszę mącą tylko niespokojne doniesienia i coraz częstsze wycia syren. Wolny dzień, więc czas na rozdanie pomocy dla rodaków. Oczywiście w radiu, więc kieruję znajomych i mniej znajomych na górę. Dzisiaj Uniwersytet Trzeciego Wieku odbiera paczki po nabożeństwie u św. Marii Magdaleny. To wynik zbiórki ogłoszonej przez Polskie Radio Lwów razem z  TMLiKPW oddział stołeczny Warszawa oraz daru od Koła Poselskiego Konfederacji dla Lwowa.  Zjawia się Radio i TV Łódź, filmuje, udzielam wywiadu i goście niestety wychodzą na Arenę Lwów, są szybsi ode mnie i obiecują wywiad telefoniczny. Tere – fere kuku, naturalnie się nie odzywają, że też dałam się nabrać, ale cóż, jako gospodarze nie mogliśmy odmówić.
Można już iść do domu, ale Jula Dubno dorwała na dworcu darczyńcę z transportem medycznym. Czekamy przy „gorącym kubku” grzybowym, zimno jak w psiarni, bo oszczędzamy na ogrzewaniu, wypiliśmy też kawę i zjawia się przesympatyczny strażak ze Staszowa, porywamy go natychmiast do studia. Przywiózł czerwone apteczki do udzielania pierwszej pomocy, trzy worki bandaży i gazę, na szczęście jest to lekkie, znosimy do taksówki, pojedzie na Charków.  Tymczasem we Lwowie zatrzymano podejrzaną grupę dywersantów, przybyłych z miejsca działań bojowych, nie umieją wytłumaczyć, po co  przyjechali. Zresztą, poza licznymi kontaktami rosyjskimi w komórce mają za sobą kryminalną przeszłość i pozostała im skłonność do zażywania narkotyków. Wieczorem zapalił się ratusz w Kamionce Buskiej, dawniej Strumiłowej.  Spłonął dach.
Przejścia graniczne są łakomym kąskiem dla celników i niewyczerpalnym źródłem dochodu. Przewoźnicy skarżą się na wymagane łapówki za przekroczenie granicy – równowartość 10 dolarów – tak, dziesięciu, od busa. Po zapłaceniu po raz kolejny łapówki Bartek Aleksiński zawiesza swoją akcję pomocy dla Ukrainy, a woził pomoc i uciekinierów wojennych. Jeszcze ciekawszą działalność rozwinęła grupa oszustów, pobierająca 400 EUR za zaświadczenie medyczne, uprawniające młodych mężczyzn w wieku poborowym do  przekroczenia granicy. Całość procederu opiewała 2000 EUR, czyli 1600 EUR za „przerzut” przez granicę, do którego nie dochodziło, ponieważ oszuści zwijali żagle po zapłaceniu żądanych 400EUR. Komu wojna, a komu matka rodzona.
Teresa Pakosz
Teresa Pakosz. Jest przewodnikiem turystyczny po Lwowie, dziennikarką i prezesem zarządu Radia ”Lwów”.
Foto: znalezione w Internecie

Lämna ett svar