Solidarni z Ukrainą: Trwają walki o Mikołajów

Zacznę od kroniki wydarzeń (na podstawie informacji urzędu miejskiego w Mikołajewie). 24 lutego br. rosyjskie siły okupacyjne rozpoczęły pełną ofensywę na terytorium Ukrainy. O 4:58 rosyjska artyleria i samoloty ostrzelały Kulbakine i port Oczaków (ok. 50 km od Mikołajowa). Dzięki przechwyconym informacjom o planach zbombardowaniu lotniska, wszystkie samoloty zdołały wystartować przed rosyjskim atakiem. Ukraińcom udało się natomiast zatopić fregatę Hetman Sagajdaczny w Mikołajowie, aby uniemożliwić jej zdobycie przez wojska rosyjskie.

26 lutego w nocy, w kierunku wybrzeża w pobliżu wsi Koblewo, zmechanizowane jednostki ukraińskie zniszczyły okręt i 20 osób personelu wroga. Ukraińska marynarka wojenna zaminowała lądowiska na wybrzeżu. W Mikołajowie wylądowało 5 śmigłowców wojskowych Federacji Rosyjskiej. Wybuchła bitwa w wyniku której wszyscy spadochroniarze zostali zneutralizowani, a 2 śmigłowce zestrzelone. Tego samego dnia do miasta z ostrzałem wjechały rosyjskie czołgi. Po bitwie siły okupacyjne zaczęły uciekać w kierunku Chersoniu.

2 marca odbyła się pierwsza nocne akcja ofensywna sił ukraińskich. Ukraińskie siły zbrojne uderzyły w okupantów w rejonie Czornobajewki i w kierunku Jelańca. Przerażeni bojownicy sił specjalnych Federacji Rosyjskiej zaczęli rzucać sprzętem i uciekać. W efekcie miejscowi zniszczyli większość rosyjskiego wojska wraz z ich sprzętem.

3 marca około 7:30 rosyjscy okupanci rozpoczęli ostrzał rakietowy wsi Genówka. W Wozniesiensku około 30 rosyjskich żołnierzy przebrało się w cywilne ubrania i próbowało dostać się do miasta. Tymczasem wznowiono walki w pobliżu Snihuriwki. Ukraińska artyleria przez 2 dni ostrzeliwała lotnisko w Kujbyszewie. Zniszczono 245 jednostek sprzętu i około 30 śmigłowców. O 14:25 poinformowano, że sprzęt wojskowy okupantów przemieszczał się przez Czarnobajewkę i Łymany do Mikołajowa. W walkach o lotnisko w Mikołajowie przez 2 dni zlikwidowano 245 jednostek rosyjskiego sprzętu wojskowego.

4 marca około godziny 10:30 nieprzyjaciel rozpoczął kontratak na miasto od strony Korabelny. W tym samym czasie pod Bashtanką toczyły się kolejne bitwy. Podczas odwrotu nieprzyjaciel zatrzymał się w jednej ze szkół, gdzie zastrzelił jej dyrektora. Była to pierwsza ofiara cywilna w okolicy.

5 marca w obwodzie mikołajowskim ukraińscy obrońcy zestrzelili 3 wrogie śmigłowce. Po południu siły ukraińskie przypuściły potężny atak na wojska rosyjskie w pobliżu okupowanego Chersonia. Rosyjski Su-25 został zestrzelony na niebie nad Oczakowem, a piloci wzięci do niewoli. Okupanci całkowicie opuścili miasto i lotnisko, wycofując się w kierunku Chersonia, Szewczenki, Śnihuriwki i Łucza. W mieście nie ma pojazdów wroga.

6 marca rosyjscy okupanci przeprowadzili nalot na wioskę Radisny Sad; są ofiary. W pobliżu Mikołajowa ukraińscy oficerowie bezpieczeństwa pokonali okupantów. Ich większość – to byli żołnierze ukraińscy, którzy zdradzili nasze państwo w roku 2014 i stanęli po stronie Federacji Rosyjskiej na Krymie.

Założyciel i pierwszy mer miasta

* * * * *

Mikołajów (ukr. Миколаїв) – miasto w południowej części Ukrainy to ważny port i ośrodek przemysłu stoczniowego, położony nad rzeką Boh przy jej ujściu do Morza Czarnego, zamieszkały przez ponad 500 tys. mieszkańców (2020) – głównie Ukraińców i Rosjan. Są także obywatele innych grup etnicznych dawnego ZSRR. Od czasów upadku naszych powstań narodowych: listopadowego i styczniowego żyją tam i Polacy zesłani na południe Rosji za walkę z caratem.

Na terenie dzisiejszego Mikołajowa istniało (ok. 1250-925 pne) starożytne miasto portowe (kultura Bilozerka). Było to najstarsze miasto na terytorium Ukrainy, o którym wspominają źródła pisane. Następnie w średniowieczu,wielki książe litewski Witold wzniósł tam (1399) twierdzę, w celu kontroli handlu z Tatarami.

Nowoczesny Mikołajów rozwinął się dzięki budowie statków. W XIX wieku Mikołajów był centrum przemysłu stoczniowego na Morzu Czarnym, a także centrum zarządzania Flotą Czarnomorską Imperium Rosyjskiego. Nazwę zaś otrzymało miasto na cześć patrona żeglarzy św. Mikołaja. Istnieje również wersja, że miasto tak nazwano po zwycięstwie wojsk rosyjskich przy zdobywaniu osmańskiej twierdzy Oczaków (1788) w dniu św. Mikołaja.

Miasto było do roku 1991 – tzn. do czasu rozpadu ZSRR, najważniejszym ośrodkiem budowy nawodnych okrętów wojennych, w którym zbudowano wszystkie radzieckie lotniskowce. Dziś w mieście rozwija się przemysł stoczniowy, maszynowy, skórzano-obuwniczy, włókienniczy, spożywczy, kosmetyczny oraz materiałów budowlanych. Mikołajów jest od roku 1992 siedzibą diecezji Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego.

Wśród licznych mniejszości narodowych są również Polacy skupieni w Stowarzyszeniu Polaków i Stowarzyszeniu Polskiej Kultury „Polonia Semper Fidelis”. W całym tamtym rejonie – tzn. w mieście i okolicy mieszka dziś około 2 tysiące Polaków. W samym mieście jest ich ponad ośmiuset. Pierwszą polską wspólnotę zarejestrowano tam w roku 1896. Wcześniej, już w roku 1846, istniała w Mikołajowie tzw. Polska Swobudka zrzeszająca tutejszych rodaków. W końcu XIX wieku wzniesiono tam także kościół polski, obok którego istniała szkoła podstawowa dla biednych dzieci polskich oraz sierot.                                                                          

Polacy z Kisielówki położonej 65 km od Mikołajowa

Dziś Polonia z Mikołajowa odradza się ponownie. Ludzie już nie wstydzą się i nie muszą ukrywać swego polskiego pochodzenia. Działalność polonijną w mieście, obok polskich stowarzyszeń, prowadzi również polska parafia. Tamtejszy kościół, zbudowany za czasów Rosji Sowieckiej, zamieniono po rewolucji na dom kultury. Wprowadzono w nim także liczne poprawki architektoniczne. Wnętrze świątyni podzielono na piętra. Tak było aż do roku 1991 –tzn. do czasów pierestrojki. Dopiero wówczas odradzająca się wspólnota polska zwróciła się do władz z prośbą o oddanie świątyni. Potem były lata odbudowy.

Sześćdziesiąt procent parafian ma polskie pochodzenie. Jest to w większości trzecie i czwarte pokolenie. Pozostałe czterdzieści procent to Ukraińcy i Rosjanie. Polskim duszpasterzom zależy, aby do wszystkich parafian dotrzeć w ich ojczystym języku. Nabożeństwa odprawiane są więc po polsku, ukraińsku i rosyjsku. Są też dwie rodziny niemieckie. Żadnych napięć narodowościowych tam nie ma i nigdy wcześniej nie było. Parafianie to zazwyczaj ludzie starsi. Właśnie dzięki nim  przetrwała tam wiara. Oni też zaczęli przyprowadzać do kościoła swoje dzieci i wnuki.

Przy kościele polskim w Mikołajowie pracują również polskie siostry zakonne – Adoratorki Krwi Chrystusa Króla. Prowadzą katechezę i pomagają w kościele.

Parafia w Mikołajowie obsługuje też kilka punktów w terenie. Proboszcz dojeżdża do Pierwomajska, nazywanego dawniej Orle, ostatniego miasta pierwszej Rzeczypospolitej, położonego pomiędzy rzekami Południowym Bugiem i Sieniawą – w pobliżu dawnej granicy  Rosją i Turcją, 175 km od Mikołajewa. Jest tam również w pobliżu słynna wioska nazywana Koniecpolski albo Koniecpol.

Jest wreszcie Kisielówka położona 65 km od Mikołajowa, w której mieszkali dawniej wyłącznie Polacy, zesłańcy z Powstania Styczniowego. Nazywano ją wówczas Małą Warszawą albo Polską. Potem wioskę wymieszano z emigrantami z zachodniej Ukrainy. Dziś Polaków jest tam już niewielu. Jest natomiast kościółek odzyskany parę lat temu, który za czasów sowieckich służył jako baza naprawy traktorów. Do Kisielówki ksiądz dojeżdża raz w tygodniu z nauczycielką i siostrą zakonną, które prowadzą tam katechezę oraz lekcje języka polskiego. Podobnie dzieje się w innych miejscowościach, do których, co dwa tygodnie, docierają polscy księża. Tak jest np. w Basztance czy Oczakowie nad Morzem Czarnym.

Tekst i zdjęcia: Leszek Wątróbski

Lämna ett svar