O ”żydowskim rozbiorze Polski” i Jedwabnym przy hamburgerze, frytkach i Coca Coli

Zdaniem Wojciecha Sumlińskiego jego kłopoty ze spotkaniem z Polakami w Szwecji to ”osobliwe ograniczenie” wolność słowa. To oczywista manipulacja, bo nikt mu takiej możliwości nie odbierał, chodziło jedynie o to, GDZIE owe spotkania miały się odbyć.

Kim jest Sumliński? ”Dziennikarz i bohater prawicy”, chcący ”przekonać świat, że przez lata ścigały go SB, WSI i układ”. Autor kontrowersyjnych książek m.in ”Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, gdzie główna teza brzmiała: Komorowski, ubiegający się o reelekcję prezydent RP, jest ojcem chrzestnym rządzącego w Polsce ”układu służb” i głównym prześladowcą autora. ”Sumliński kompiluje historie, zestawia nazwiska i tworzy atmosferę państwa zbudowanego przez wszechwładną WSI, za którą stoi Komorowski wywindowany do władzy przez ”potężne moce”. Twardych dowodów nie podaje, tylko anonimowe wypowiedzi” – czytamy w Gazecie Wyborczej.

Oskarżany był o to, że w swoich sensacyjnych i ”demaskatorskich” książkach plagiatuje Raymonda Chandlera, Alistaira MacLean, a także… Stiega Larssona. Oskarżany jest także o antysemityzm. Co potwierdza jego ostatnia książka ”Powrót do Jedwabnego”. Parę lat temu brytyjskie służby graniczne zatrzymały go na granicy, gdy wybierał się do Londynu na spotkanie z Polonią.

Nic dziwnego, że cieszy się popularnością wśród skrajnych prawicowych środowisk polonijnych w Szwecji, które już po raz kolejny chciały mu zorganizować spotkanie w Sztokholmie, w ubiegłą sobotę. Ulotki kolportowano w niektórych polskich sklepach, a organizatorem miała być ”Polonia Sztokholmska” – jak podpisano eufemistycznie. Miała to być promocja jego (i Tomasza Budzyńskiego) książki ”Powrót do Jedwabnego”, na podstawie której później zrealizowano film pod tym tytułem. Reklamowany był hasłem: ”Żydowski rozbiór Polski”.

Gdzie sztokholmskie spotkanie miało się odbyć? Z pomocą polskich księży w sali parafialnej Oratorium prowadzonej przez Polską Misję Katolicką w Sztokholmie. Dopiero interwencja biskupa spowodowała, że spotkanie tam odwołano. Alternatywnie miało odbyć się w Ośrodku Polskich Organizacji Niepodległościowych, zarządzanym przez Kongres Polaków w Szwecji, który już nie raz dryfował w kierunku skrajnych środowisk prawicowych. I tam do spotkania nie doszło…

Sumliński na Twitterze napisał:

”Oczywiście moje i T Brudzińskiego spotkanie w Sztokholmie oprotestowały środowiska żydowskie, w efekcie czego wczoraj organizatorom wypowiedziano salę i dopiero rzutem na taśmę zorganizowano inną – osobliwa ”wolność słowa” (zapis z 29 stycznia 2022).

Z tego samego dnia jest inny jego zapis:

”Gdyby zły i wszechmocny duch uwziął się na moje spotkania autorskie nie wymyśliłby tego lepiej: jak nie protesty Żydów, to alarmy pożarowe, a teraz test lotniskowy wykazał mi COVID. Absolutnie bezobjawowo! I tak zamiast spotkania z rodakami w Szwecji kwarantanna. Czysty obłęd.”

Sumliński, wspierający oczywiście antyszczepionkowców, ”ukrzyżowany” przez szwedzkiego biskupa, do swojej biografii ”męczennika”, dopisze teraz kolejną kartę sztokholmską. O tyle zabawną, że według ostatnich informacji, spotkanie z nim miało odbyć się w…. MAX Burgerze na Medborgarplatsen w Sztokholmie. Polscy patrioci spod znaku Semper Fidelis o ”żydowskim rozbiorze Polski” i Jedwabnym mieli dyskutować przy hamburgerze, frytkach, popijając Coca Colę…

Ma rację Sumliński: Czysty obłęd!

STREFA.SE

Lämna ett svar