Kim są Buruszowie i skąd pochodzi ich język*

Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w nowej książce prof. Benona Zbigniewa Szałka pt. Dravidian-like forms in Burushaski and related problems… Autor prowadził zajęcia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego, w Instytucie Politologii, na specjalizacji międzyetnicznej m.in. z etnolingwistyki (której przedmiotem są wzajemne związki między językami, myśleniem, zachowaniem się człowieka i rzeczywistością), kryptologii (dziedzina wiedzy o przekazywaniu informacji w sposób zabezpieczony przed niepowołanym dostępem) i paleografii (dziedzina związana z dawnymi formami pisma). W jednej ze swych licznych książek w języku angielskim (a wydał ich 25) porównywał 35 języków – starożytnych i współczesnych. Jedną zaś ze swoich pierwszych prac w języku angielskim poświęcił deszyfracji napisów z Doliny Indusu i Wyspy Wielkanocnej jako drawidyjskich.

Buruszowie to lud zamieszkujący głównie górskie regiony północnego Pakistanu (okręgi Hunza, Nagir, Yasin).Tereny Burszów sąsiadują z Chinami, Indiami i Afganistanem. Według jednej z ich legend Buruszowie pochodzą, od osiadłych w dolinie rzeki Hunza, żołnierzy armii Aleksandra Macedońskiego. Faktem natomiast jest, że swoim wyglądem przypominają raczej mieszkańców Bałkanów niż Azjatów. Burszowie, których jest dziś łącznie ok 120 tys. zamieszkują głównie dwie doliny, w których, w ubiegłych wiekach, istniały dwa różne od siebie księstwa. Dziś Burszowie zajmują się m.in. pasterstwem, sadownictwem, ale i pracami przy rozbudowie infrastruktury transportowej. Od początku XX wieku, wraz ze zmianami gospodarczymi, zdecydowanie wzrosła ich mobilność.

Język buruszaski jest przez większość językoznawców uznawany za język izolowany. Oficjalnie uważa się, że dotychczasowe analizy nie pozwalają na bezsprzeczne udowodnienie powiązań genetycznych z jakimś innym językiem lub językami. Oczywiście miały i nadal mają miejsce zapożyczenia wielu słów z okolicznych języków – np. urdu, ale trudno takie zapożyczenia uznać za dowód powiązań genetycznych.

Dyskutowane są dwie hipotezy: J. D. Bengstona i I. Ćaśule. Pierwsza z nich wkomponowuje język burszaski do hipotetycznej makro-rodziny obejmującej języki: baskijski, nadene (północno-amerykańskie), północno-kaukaskie, sino-tybetańskie i jenisejskie. Natomiast według  I. Ćaśule, burszaski jest językiem indoeuropejskim (czyli fleksyjnym) bazującym najprawdopodobniej na starożytnym języku frygijskim (Bałkany, Anatolia). Obie te hipotezy są wzajemnie sprzeczne (burszaski jest językiem aglutynacyjnym1, a języki indoeuropejskie są fleksyjne).

Prof. B. Z. Szałek również szukał ewentualnych podobieństw języka buruszaskiego do innych języków. Z jego badań wynika, że co najmniej 170 słów starych pochodzi z języka Drawidów z południa Indii. Przykładowo;

– twarz – burszaskie MUK i tamilskie/drawidyjskie (z południa Indii) MUKAM

– gryźć-  burszaskie GAT  i tamilskie KATI

– chata – burszaskie GUTI  i tamilskie KUTI

– patrzeć – burszaskie GAN  i tamilskie KAN

– pomieszczenie na ziarno –  burszaskie DAMBÓR i tamilskie TOMBARA: stos ziarna

Podobieństwa występują też w przypadkach niektórych form gramatycznych (burszaski i języki drawidyjskie są językami aglutynacyjnymi). Przykładowo:

– patrz! – burszaskie BARAA  i tamilskie PAR

– rzuć!  – burszaskie BISA  i tamilskie VTSU

Podobieństwa te są o tyle intrygujące, że występują w językach ciemnoskórych Drawidów i jasnoskórych Buruszów. Z badań Autora (prowadzonych w latach 1970-2020) wynikają pewne podobieństwa między aglutynacyjnymi językami Drawidów i innymi językami aglutynacyjnymi Eurasi (np. japońskim, węgierskim, fińskim, baskijskim). Przykładowo kilka analogii tamilsko-japońskich:

– być podobnym – tamilskie NER i japońskie NIRU

– łódź –  -tamilskie PUNAI i japońskie BUNE

O ile Drawidowie są ciemnoskórzy, o tyle Japończyków nie można uznać za ciemnoskórych. Podobne przykłady można podać na bazie języków: węgierskiego, fińskiego, baskijskiego itd.

Czy te wszystkie podobieństwa są dziełem przypadku, czy może wskazują na istnienie w zamierzchłej przeszłości imperium drawidyjskiego, które było w stanie narzucić swój aglutynacyjny język innym grupom etnicznym (m.in. przodkom Węgrów, Finów, Japończyków, Buruszów, Basków czy Turków)? Innymi słowy: a może była wieża Babel2. Jeśli bowiem rasowo różne ludy zachowały szczątki podobnej gramatyki i jeśli liczne stare słowa tamilskie/drawidyjskie wykazują analogie do języków ludów o odmiennej od Drawidów konwencji, to musiała w odległej przeszłości zaistnieć na terenach Eurasi wspólna religia/kult, polityka – wspólna historia.

Prace nad nową książką trwały blisko 10 miesięcy. Tyle zajęło Autorowi zbieranie materiałów, ich analiza, a potem prace edytorskie – czyli przygotowanie książki do ostatecznego druku. Obecnie prof. B. Z. Szałek (na zdjęciu) zastanawia się nad kolejną pracą z zakresu historii starożytnej, języków obcych, kryptologii i paleografii.

Leszek Wątróbski

1. Aglutynacyjność (dosł. sklejanie), aglutynacja w językoznawstwie to proces morfologiczny polegający na stosowaniu różnego rodzaju afiksów, określających funkcję składniową wyrazu w wypowiedzeniu. Od końcówek fleksyjnych afiksy te odróżnia luźniejszy związek z rdzeniem wyrazu oraz ich częsta jedno funkcyjność – zazwyczaj określają one tylko jedną kategorię gramatyczną, co niesie za sobą konieczność jednoczesnego dodawania do wyrazu wielu afiksów. Aglutynacja może wystąpić również w językach nieaglutynacyjnych.
2. Wieża Babel (hebr. ‏מִגְדַּל בָּבֶל ‎, Migdal Babel), która to miała być olbrzymią budowlą (za Księgą Rodzaju) wznoszoną przez zjednoczoną ludzkość w krainie Szinear. Według przekazu biblijnego wieża ta wznoszona była jako znak, dzięki któremu ludzie „nie rozproszą się”. Jahwe zaś sprzeciwił się tym zamiarom. Pomieszał więc budowniczym języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić budowę wieży. Za te śmiałe plany zostali pokarani przez Boga, który poróżnił ich języki. Może ta biblijna historia ma coś wspólnego z rzeczywistością i pochodzeniem opisywanych języków? Wszystko jest oczywiście do dyskusji. Obecnie określenie „wieża Babel” oznacza ideę lub przedsięwzięcie niemożliwe do zrealizowania i prowadzące jedynie do powstania zamętu, bądź też miejsce, gdzie spotykają się ludzie mówiący różnymi językami.
  • Benon Zbigniew Szałek; Dravidian-like forms in Burushaski, and related problems: A heuristic study in reality and coincidence (A research report); Private edition; Szczecin 2021
Foto: Leszek Wątróbski i Archiwum

Lämna ett svar