ANDRZEJ SZMILICHOWSKI: Prawo do czystego powietrza

Pamiętam, miałem wówczas piętnaście lat, gdy usłyszałem od babci – która słuchała codziennych newsów polskiego dysku BBC przykryta razem z radiem „Pionier” kocem, żeby sąsiedzi nie usłyszeli bo mogą donieść do ubecji – słowo, które nikomu wówczas nic nie mówiło: smog.

Rok był 1952, grudzień, i mówienie w mroźnym i krystalicznie czystym gdyńskim powietrzu o smogu, trąciło absurdalnym żartem. Nie było nim, co wie niestety dziś każdy, w najmniejszym stopniu.

Zajrzałem gwoli odświeżenia tematu do Googla i oto co znalazłem. Piątego grudnia 1952 roku nad Londyn nadciągnęło zimne i bardzo wilgotne powietrze z północy, co spowodowało, że mieszkańcy rozpoczęli gwałtownie i masowo palić w kominkach i piecach. W rezultacie, w ciągu dosłownie kilkunastu godzin, widoczność w mieście spadła nieomal do zera, zaś powietrze zamieniło się w gęstą, tłustą, nieomal dotykalną mieszankę dymów i mgły, smog /słowo powstało ze zbitki dwóch innych, smoke i fog/.

Ta ciężka atmosferyczna opończa wisiała nad miastem przez cztery dni, do dziewiątego grudnia, nim w końcu poradził sobie z tym wiatr. Te cztery dni pozbawiły życia cztery tysiące mieszkańców Londynu i zrujnowało zdrowie wielu więcej, co skłoniło brytyjski parlament do wprowadzenia w 1956 roku pierwszego na świecie Aktu Czystego Powietrza, który nakazał używanie w Londynie paliw bezdymnych, czyli oczyszczonego ze związków siarki brykietu węglowego, oraz gazu i elektryczności. Wprowadzono również normę emisji dymów dla kominków i kominów domowych.

Od tego czasu minęło siedem dekad, a od dwóch zaczęto mówić o fatalnej jakości powietrza w polskich miastach zwłaszcza dużych, co wielu mieszkańcy przypłaca zdrowiem.

Według najnowszych danych Europejskiej Agencji Środowiska /EEA/, wśród 100 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie, aż 29 to miasta polskie. Na opublikowanej w czerwcu 2021 roku liście EEA, na pierwszym miejscu jest Nowy Sącz, za nim włoska Cremona i chorwacki Sławonski Brod. W niechlubnym rankingu znalazły się również Żory, Zgierz, Piotrków Trybunalski i Kraków.

Smog został uznany przez Światową Organizację zdrowia /WHO/ za najgroźniejszego cywilizacyjnego zabójcę na świecie. W Polsce smog pozbawia przedwcześnie życia około 45 tysięcy osób rocznie. We wrześniu tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie podtrzymał wyrok pierwszej instancji w procesie, który wytoczyła skarbowi państwa aktorka Grażyna Wolszczak. Sąd uznał, że państwo winne jest fatalnej jakości powietrza w Polsce.

I co? I nic.

Andrzej Szmilichowski

Lämna ett svar