Doktor mający nadzieję (1)

W Europie było wielu wizjonerów, którzy bardzo trafnie oceniali sytuację na kontynencie i umieli przewidzieć bieg wydarzeń na dziesiątki lat naprzód. Po pierwszej wojnie światowej pojawiły się pierwsze projekty budowy zjednoczonej Europy. Do pionierów integracji europejskiej należą  m. in. R. Schuman, K. Adenauer, R. Coudenhove-Kalergiegi, A. Spindel, W. Churchill i wielu innych. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że pierwszym, który stworzył wizję wspólnej Europy był lekarz żyjący na polskich ziemiach.

Wiek największej rewolucji cywilizacyjnej.

Wydarzenia, o których jest mowa miały miejsce na przełomie XIX i XX wieku. Aby lepiej zrozumieć opisywane fakty, najlepiej przedstawić je w kontekście historycznym, ponieważ są one niejako odpowiedzią na to, co działo się w tamtym okresie.

Wiek XIX, a szczególnie jego druga połowa, to czas którego nie można porównać z żadnym innym okresem historycznym. Działo się w tamtych czasach tak wiele i w tak wielu sferach, że trudno ten wiek inaczej określić jak jedna wielka rewolucja, chociaż rewolucje w dosłownym tego słowa znaczeniu przyjdą niebawem. Ten okres był preludium do ogromnych przemian z początku następnego wieku.

Po rewolucji francuskiej i wojnach napoleońskich następuje okres względnego spokoju w Europie. To był odpowiedni czas na uregulowanie kwestii politycznych, głównie terytorialnych. W tym czasie powstają zaczątki współczesnego prawa międzynarodowego, które miało być fundamentem nowego ładu politycznego.

W okresie pokoju, rozwija się turystyka, rzecz zupełnie do tej pory nieznana w takiej formie i na taką skalę. Ludzie podróżowali zawsze, ale dopiero w tamtym czasie podróże w celu wypoczynku, nabrania sił, leczenia się, spotkania ze znajomymi stały się modne i dostępne szerokim masom. Do  powstania współczesnej turystyki przyczynia się rozwój komunikacji. Powstaje ogromna sieć dróg lądowych, ale przede wszystkim rozwija się kolej i transport morski za sprawą budowy okrętów transoceanicznych, zabierających na swój pokład nawet ponad tysiąc osób. W atrakcyjnych turystycznie miejscach powstają ośrodki wypoczynkowe, hotele i sanatoria, oferujące oprócz noclegu i posiłków również inne usługi i atrakcje.  Powstanie turystyki jest możliwe z powodu rozwoju przemysłu, który stał się źródłem dochodu dla szerokich rzesz ludzi.

Przemieszczanie się ludzi między państwami, a nawet kontynentami wymaga znajomości języków obcych. Wówczas rolę języka międzynarodowego pełni francuski i niemiecki. Ale „do głosu” zaczyna dochodzić powoli angielski.

W tamtym czasie tworzy się klasa średnia, która zdobywa wysokie wykształcenie i uczy się języków obcych, jednak zaczyna odczuwać problemy w porozumiewaniu się szczególnie w czasie podróży do bardziej odległych krajów, gdzie języki europejskie nie są znane. W tym właśnie okresie powstają języki międzynarodowe, tworzone przez ludzi. Niektórzy nazywają je językami sztucznymi, co nie jest nazwą właściwą, ponieważ w tych językach właściwie nie ma nic sztucznego. Dlatego właściwszą nazwą dla nich jest określenie języki międzynarodowe, planowe lub pomocnicze. Języki te w zamiarach ich twórców miały rozwiązać problemy w porozumieniu się na świecie oraz inne problemy wynikające z niemożliwości porozumienia się.

Przemysł zaczyna dynamicznie rozwijać się dzięki rozwojowi nauki i techniki. To w tamtym okresie odkryto większość pierwiastków chemicznych oraz maszyny, urządzenia czy pojazdy, które istnieją do dziś, jedynie w nieco zmodyfikowanej formie (maszyna do szycia, tokarka, koparka, samochód, pociąg, silnik elektryczny itd.). Ludzkość zaczyna wierzyć w swoje możliwości, dochodzi do wniosku, że właściwie nie ma rzeczy niemożliwych.

Technika, turystyka i sztuka stają się ogniwami łączącymi ludzi różnych narodowości. Rozpoczyna się międzynarodowa współpraca. Ludzie nie bacząc na pochodzenie narodowe, klasę społeczną zaczynają wspólnie realizować różne międzynarodowe projekty. Znikają bariery w handlu międzynarodowym na skutek zniesienia ceł zaporowych. Powstaje wolny rynek.

Konstytuuje się w tym czasie pojęcie internacjonalizmu i pacyfizmu oraz braterstwa narodów. Dzięki odkryciom językoznawców, ludzie zaczynają rozumieć, że są sobie znacznie bliżsi niż im się to wydawało do tej pory. Rozpoczynają się prace naukowe, które doprowadzają do rekonstrukcji prajęzyka indoeuropejskiego. Ku zdziwieniu Europejczyków okazuje się, że Hindusi są ich genetycznymi braćmi.

Kraje europejskie zapoczątkowują Światowe Wystawy, podczas których mogą zaprezentować swoje osiągnięcia. Z okazji wystawy w Paryżu w roku 1889 powstaje wieża Eiffla. Organizowane są one z przerwami do dzisiaj pod nazwą EXPO.

Wiele nowego działo się również w sferze religii. Powstało w tym okresie kilka nowych religii lub nowych odłamów religii już istniejących. Kościół katolicki zwołuje Sobór Watykański I. Podczas jego obrad w roku 1870 ogłoszony zostaje dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary i obyczajów. Spowodowało to kolejną schizmę w kościele. Nie był to tak duży rozpad jak po odejściu protestantów w roku 1517, jednak spora część katolików tworzy kościoły starokatolickie, które później połączą się w Unię Utrechcką. Ponadto tworzą się kościoły narodowe, co jakby stoi w sprzeczności z uniwersalnym charakterem chrześcijaństwa (np. Polski Narodowy Kościół Katolicki, Niemiecki Katolicki Kościół Narodowy utworzonym przez I. H. von Wessenberrga i inne).

Duże zmiany zauważa się również w judaizmie. Obok judaizmu ortodoksyjnego, który skupiał m. in. chasydów, powstaje judaizm postępowy (reformowany). Chasydyzm skupia niewykształconą i biedną część żydowskiej społeczności. Ten nurt jest nieco synkretyczny, łączy bowiem w sobie judaizm klasyczny z mistycyzmem, a na to nakłada się cała masa zabobonów, zwyczajów i zachowań dalekich od judaizmu. Na czele chasydzkich wspólnot wyznaniowych stoją cadycy, nie mający często odpowiedniego wykształcenia teologicznego, za to cieszący się bezgranicznym zaufaniem wyznawców i szacunkiem. Do cadyków zwracają się wierni z prośbą o rady dotyczące wszelkich sfer życia. Wykształceni i postępowi Żydzi najczęściej odchodzą od judaizmu, zanika powoli judaizm rabiniczny. Wyższe warstwy żydowskiego społeczeństwa nie widzą sensu w przestrzeganiu szabatu i zachowaniu koszerności itp. To wszystko ogranicza ich funkcjonowanie w szybko zmieniającym się świecie wchodzącym w epokę industrialną. W takiej sytuacji powstanie judaizm reformowany. Przede wszystkim w synagogach reformowanych nabożeństwa odbywają się w językach europejskich, ponieważ hebrajski nie jest znany, kobiety uczestniczą w modlitwach razem z mężczyznami. Luzuje się obostrzenia związane z koszernością, szabatem, rezygnuje się z niektórych świąt (jak. np. święto sukkot, inaczej święto namiotów), a nawet z obrzezania. Poważnej zmianie ulega liturgia. Wiele synagog reformowanych dopuszcza kobiety do przewodniczenia wspólnotom judaistycznym i sprawowaniu liturgii oraz funkcji rabina (taką sytuację mamy obecnie w Sztokholmie).

Powoli do przeszłości odchodzi epoka kolonialna. Wybuchają wojny narodowo-wyzwoleńcze.

Z jednej strony świat jednoczy się i rozpoczyna współpracę na wielu polach, a z drugiej strony obserwujemy narodziny nowych imperializmów (Niemcy i Rosja). Kiedy na Zachodzie Europy ludzie są wolni, pracują gdzie chcą i wykonują prace jakie im odpowiadają, to w Europie Wschodniej (Rosja) jeszcze trwa feudalizm i niewolnictwo w postaci pańszczyzny. I nawet po jej zniesieniu chłopi zostają nadal niewolnikami nie mając środków na rozpoczęcie nowego życia. Niewolnictwo nadal trwa również w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej i wielu krajach skolonizowanych.

W całej Europie obserwuje się antysemityzm. We Francji mamy znaną wszystkim sprawę A. Dreyfusa, a w Rosji dochodzi do pogromów ludności żydowskiej, które będą trwały z przerwami ponad dwadzieścia lat.

Druga połowa XIX wieku była okresem, który już chyba nigdy nie powtórzy się w historii ludzkości. Działo się w tym czasie bardzo dużo na świecie, był to okres ogromnie burzliwy, w którym ścierały się liczne poglądy, ideologie i interesy narodowe i polityczne.

Polska w tym czasie była jeszcze pod zaborami. Wielkie światowe wydarzenia trochę ją omijały, polskie ziemie zostały przez zaborców zmarginalizowane i jeśli coś o Polakach było słychać, to tylko w kontekście powstań. Na polskich ziemiach nie rósł wielki biznes, nie uprawiało się wielkiej polityki, moda przychodziła tam z wielkim opóźnieniem, nie rozwijała się nauka. Elita polskiej inteligencji mieszkała w Paryżu, na studia do Sorbony wyjeżdżali nieliczni.

Nieco inaczej wyglądało życie wśród Żydów, których setki tysięcy mieszkały na polskich ziemiach. A dołączyli do nich uciekinierzy żydowscy z Rosji, którzy przemieszczali się na ziemie polskie w obawie przez pogromami. Społeczność żydowska była rozdarta na kilka grup. Żydowska biedota, żyjąca w gettach należała najczęściej do chasydzkich kahałów. Mieszkali oni w gettach, które rządziły się swymi prawami. Była to społeczność zamknięta, przede wszystkim mentalnie, na otoczenie. Ze światem zewnętrznym kontaktowały się tylko wybrane przez wspólnotę osoby, które znały język otoczenia i wiedziały jak poruszać się w nim. W getcie mówiło się w jidyszu. Mężczyzn i kobiety obowiązywała swoista moda i styl życia.

Wśród Żydów niemałą grupę stanowiła inteligencja i przedsiębiorcy. Z punktu widzenia przynależności religijnej ogromna ich liczba opowiadała się za judaizmem reformowanym. Kobiety żydowskie pochodzące z rodzin związanych z judaizmem reformowanym ubierały się po europejsku. Drugą część stanowili Żydzi, których można byłoby nazwać ateistami lub deistami. Zdarzały się również konwersje Żydów na chrześcijaństwo. Natomiast na gruncie politycznym jedna część sympatyzowała z ruchem syjonistycznym, który właśnie rodził się, a drugą grupę stanowili Żydzi sprzyjający polityce krajów, w których mieszkali.

Syjoniści nawoływali Żydów do wyjazdu do Palestyny, gdzie planowali utworzyć nowe państwo żydowskie, a reszta mimo trudności, antysemityzmu, swoją przyszłość widziała w Europie. Dążyli do bardzo ścisłej integracji z lokalnymi społeczeństwami, a nawet do asymilacji.

Syjonizm nie był zupełnie nową żydowską ideologią nawołującą Żydów do powrotu na swoje historyczne ziemie, do Palestyny. Ta idea co jakiś czas przebrzmiewała wśród Żydów od czasu upadku powstania Bar Kochby i zniszczenia Jerozolimy przez Rzymian. Żydzi zaczęli w tym okresie osiedlać się w Europie. Duże skupiska Żydów w europejskich miastach, ludzi odmiennych językowo, kulturowo i religijnie wywoływały napięcia w relacjach z ludnością miejscową. Od czasu do czasu dochodziło do pogromów Żydów i po każdym z takich tragicznych wydarzeń Żydzi zadawali sobie pytanie jaka jest przyczyna napaści na nich i jak można tego uniknąć. Niektórzy wierzyli, że powrót na dawne ziemie żydowskie, do Judei i Galilei i założenie tam państwa żydowskiego rozwiąże wszystkie żydowskie problemy. Jednak te ziemie były od końca XIII wieku zajęte przez Imperium Osmańskie. Na dawne ziemie żydowskie przyszły ludy z południowego Kaukazu, które po zmieszaniu się z Arabami wytworzyli grupę etniczną nazywaną dzisiaj Palestyńczykami. Wojna o Judeę ze światem arabskim nie wchodziła w rachubę. Wyczekiwano więc i przygotowywano się na sprzyjającą okazję, by zająć Palestynę. A taka zbliżała się, ponieważ władza Osmanów słabła i widać było powolny kres tego mocarstwa, które ostatecznie przestało istnieć w roku 1922. Ojcowie współczesnego ruchu syjonistycznego szykowali podwaliny ideowe i ekonomiczne  pod budowę nowego państwa. Również propagowali hebrajski jako język przyszłego państwa żydowskiego.

Oprócz tego na to wszystko nakłada się okres oświecenia żydowskiego (Haskala), który był mocno opóźniony w stosunku do oświecenia europejskiego i trwał on w Polsce jeszcze do lat 50-tych ubiegłego wieku. A to oznaczało u Żydów ogromne przemiany światopoglądowe, prymat rozumu nad wiarą.

Podsumowując można śmiało stwierdzić, że wiek XIX dał bardzo solidne podwaliny pod następne stulecie. Stary świat odszedł definitywnie do lamusa, a ludzie wchodzili w nową epokę. Gdyby nie XIX wiek, nie byłoby ery podboju kosmosu. To dzięki osiągnięciom naukowym ludzi tamtego okresu dzisiaj zbieramy owoce i ciągle czerpiemy z tej skarbnicy.

Od Lejzere do Ludwika.

Lejzer pochodził z wyemancypowanej żydowskiej rodziny. Jego ojciec Markus Zamenhof, po ślubie w roku 1858 z Rozalią, przenosi się do Białegostoku. Początkowo pracuje jako prywatny nauczyciel, później otwiera wraz z kolegami żydowską szkołę, w której uczył języka niemieckiego i francuskiego oraz geografii. Był nauczycielem nieprzeciętnym, autorem co najmniej dwóch książek (o tylu wiemy bez wątpienia) do nauki niemieckiego i francuskiego dla rosyjskojęzycznych uczniów.

Rodzina była liczna, Markus miał jedenaścioro dzieci. Ojcu zależało na tym, aby jego czterej synowie otrzymali staranne wykształcenie, a córki by dobrze wydać za mąż. Najstarszy syn Lejzer (ur. w 1859 r.)  uczęszczał do klasycznego gimnazjum, w którym kładło się szczególny nacisk na naukę łaciny i greki. Nie znał wówczas jeszcze jidyszu, ani hebrajskiego. Z jidyszem był zapewne osłuchany. Był to bowiem język żydowski, który było słychać na każdym kroku na ulicach Białegostoku i innych miast polskich.  Zresztą, kto zna niemiecki jest w stanie w dużej mierze zrozumieć jidysz. W emancypowanych żydowskich rodzinach nie używało się tego języka, który pogardliwie nazywano żargonem. Nie była to też rodzina religijna, więc Lejzer nie bywał w synagodze, nie obchodził żydowskich świąt, nie nosił pejsów i nie ubierał się jak chasyd. Zawsze ubrany elegancko w krój garnituru, jaki wówczas był modny, z brodą schludnie przystrzyżoną, jaką zwykli nosić mężczyźni (niezależnie od narodowości) w tamtym czasie. Na pierwszy rzut oka niczym nie różnił się od innych Białostocczan w drugiej połowie XIX wieku. A trzeba nadmienić, że miasto to w drugiej połowie XIX wieku zamieszkiwała ludność polska, rosyjska, białoruska, niemiecka i żydowska mniej więcej w równych proporcjach.

W latach 1878-1879, kiedy był jeszcze uczniem gimnazjum tworzy język międzynarodowy, który nazwał Lingwe Uniwersala. Trudno dziwić się, mieszkał w mieście tak wielojęzykowym i multikulturowym, że każdego dnia zderzał się z barierami w komunikacji językowej. Na trudności w porozumiewaniu się nakładały się różnice religijne i kulturowe. A bariery te najłatwiej usuwać w atmosferze wzajemnego zrozumienia i poszanowania. Była to pierwsza próba przed stworzeniem kolejnego języka międzynarodowego, który powstanie dziesięć lat później. Nie zachował się rękopis gramatyki tego języka, więc niewiele wiemy na temat jego systemu. Możemy jednak przypuszczać, że nie były to zbyt udane początki. Jakim człowiekiem był Lejzer? Czy był jakimś dziwakiem, naiwnym marzycielem, niepoprawnym idealistą, który postanowił wbrew biblijnym podaniom o wieży Babel sprzeciwić się bożej woli?  Po części zapewne tak, ale nie brakowało mu realizmu.

To, co zrobił Lejzer pod koniec nauki w gimnazjum nie było czymś nadzwyczajnym. W tamtym okresie po wielu odkryciach naukowych ludzkość zrozumiała, że jest w stanie pokonać wszelkie trudności, jest to jedynie kwestią czasu. Ludzie nie chcieli być pasywni, trwać bezwolnie w biblijnym przekleństwie „skazani na pomieszanie języków”. Wówczas powstało wiele języków stworzonych przez ludzi w sposób zaplanowany. Nie wszystkie języki planowe „zrobiły karierę”. Jednym z najbardziej znanych języków tego typy był Volapük utworzony przez katolickiego księdza J. M. Schleyera (1979), który pracował w kilku parafiach na południu dzisiejszej Badenii i Wirtembergii.

Po zakończeniu gimnazjum Lejzer wyjeżdża na studia medyczne do Moskwy. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że Warszawa wówczas była bardzo prowincjonalnym miastem. Miała szkoły na lichym poziomie, po ukończeniu których trudno było znaleźć posadę. Jeśli ktoś marzył o karierze zawodowej, musiał legitymować się dyplomem uniwersytetu w St. Petersburgu lub w Moskwie.

Prawdopodobnie rodzina wybrała mu zawód lekarza, do którego Lejzer zupełnie nie czuł pociągu. Jednak w tamtym okresie zawód ten dawał szansę na przyzwoite dochody. W roku 1879 rozpoczyna studia medyczne. Jednak po dwóch latach przerywa je i wraca do Warszawy, dokąd w międzyczasie przenosi się jego rodzina. Nie wiemy jaki był powód tej decyzji. Lejzer nigdy o tym nie wspominał. Możliwe były dwa scenariusze: pierwszym powodem mogły być problemy finansowe licznej rodziny, a drugim wydarzenia polityczne.

W roku 1881 członkowie podziemnej organizacji Narodowa Wola dokonali zamachu na cara Aleksandra II. Car zginął bezpośrednio z rąk Polaka I. Hryniewieckiego. W grupie zamachowców była Żydówka H. Helfman. To wystarczyło, aby odpowiedzialnością za zamach obarczyć ludność żydowską. Zaczynają się pogromy Żydów, najpierw w największych rosyjskich miastach, a później praktycznie w całym kraju. W Moskwie zrobiło się po prosu niebezpiecznie dla Lejzera i to jest najbardziej prawdopodobny powód jego powrotu do Warszawy. Zresztą podobnie postąpiło wielu innych Żydów. Uciekali oni masowo z Rosji na ziemie polskie, gdzie wielu nie znalazło spokoju, bowiem w polskich miastach również miały miejsce pogromy. Co prawda nie na taką skalę jak w Rosji, jednak takich wydarzeń było co najmniej kilka.

Będąc w Moskwie pisze podręcznik jidyszu. Nie była to jednak kolejna gramatyka tego języka. Książka była propozycją szeregu zmian w tym języku. Zmiany te były na tyle rewolucyjne, że przestraszyły samego autora, który wzbraniał się przed publikacją gramatyki. Lejzer był bardzo niechętny temu językowi, nie widział dla niego przyszłości. Traktuje go jako język obcy Żydom, nie mający nic wspólnego, ani z żydowską historią, ani religią czy kulturą. Uważa, że jedynym sposobem na przetrwanie jidyszu jest jego europeizacja poprzez zmianę hebrajskiego alfabetu na łaciński. To była, jak na tamte czasy, bardzo odważna propozycja, która mogła przysporzyć Lejzerowi więcej wrogów niż sympatyków. Tekst został opublikowany pod pseudonimem dopiero w roku 1909 w wileńskim czasopiśmie żydowskim lebn un visenshaft (tytuł małymi literami, ponieważ w jidysz nie ma liter wielkich i małych) pt. vegn a jidisher gramatik un reform in der jidisher shprakh.

Lejzer studia medyczne dokończył w Warszawie. Na krótki okres wyjeżdża na specjalizację z okulistyki do Wiednia. A po powrocie zaczyna szukać pracy. W Warszawie konkurencja wśród lekarzy była duża i „świeżo upieczonemu” okuliście byłoby trudno zdobyć klientów i zarobić na życie. Wyjeżdża zatem do swej siostry mieszkającej w niewielkiej miejscowości Wiejsieje (obecnie w granicach Litwy, na pograniczu polsko-białorusko-litewskim). Jednak tam również nie było warunków na utrzymanie się z powodu ubóstwa mieszkańców, których nie było stać na opłacenie usług medycznych. Ponownie wraca do Warszawy, gdzie w końcu rozpoczyna praktykę lekarską.

Lejzer mniej więcej w tym okresie zmienia imię na Ludwik, które było polskim odpowiednikiem żydowskiego imienia Eliezer, zdrobniała forma Lejzer lub Lejzor (w zależności od dialektu jidysz). Ta zmiana świadczy o tym, że Ludwik Zamenhof na dobre postanawia związać się z polskimi ziemiami, polskim społeczeństwem i z polskim językiem. Na Rosji zawiódł się w latach pobytu w Moskwie. W liście z 21 lutego 1905 r. do francuskiego prawnika A. Michaux, Zamenhof napisał: „Mój ojciec (który jeszcze żyje) i wuj byli nauczycielami języka. Ludzki język był dla mnie zawsze najcenniejszym obiektem na świecie. Najbardziej kochałem ten język, w którym zostałem wykształcony, tj. rosyjski; uczyłem się go z największą przyjemnością; marzyłem kiedyś stać się wielkim rosyjskim poetą (w dzieciństwie pisałem różne wierszyki, a w wieku 10 lat napisałem tragedię w 5 aktach)”. Jak zauważamy wszystko, co pisał Zamenhof o miłości do języka rosyjskiego jest w czasie przeszłym. U Zamenhofa miłość do języka rosyjskiego, Rosji i Rosjan wygasła w czasie studiów w Moskwie, skąd uciekł ratując życie. W innym liście do islandzkiego ekonomisty Þ. Þorsteinsson’a (T. Thorsteinsson) z 8 marca 1901 roku pisze: „Moim ojczystym językiem jest rosyjski, ale teraz rozmawiam więcej po polsku i nazywam siebie nie Rosjaninem, ale mieszkańcem Rosji”. To dobitnie świadczy o ogromnej przemianie wewnętrznej jaka nastąpiła u Ludwika Zamenhofa.

Po powrocie z Wiednia do Warszawy związuje się z ruchem syjonistycznym. Pod wieloma pseudonimami publikuje w rosyjskojęzycznych czasopismach żydowskich (m. in. w Rozsvet) emocjonalne teksty nawołujące Żydów do przebudzenia się, a nawet do stawiania czynnego oporu wobec prześladowców. Jednak jego związek z syjonizmem nie trwał długo. Prawdopodobnie zwątpił w możliwość realizacji programu politycznego syjonistów. Zamenhof zawsze czuł się Żydem i nigdy nie był obojętny na los swego narodu. W późniejszych latach jeszcze kilka razy zaangażuje się w rozwiązanie kwestii żydowskiej. Ponadto nie planował wyjazdu do Palestyny, polska ziemia była jego domem na dobre i na złe.

W tym czasie pracuje nad nową wersją języka międzynarodowego. Podobno tekst gramatyki jest gotowy już w roku 1885, jednak z powodu braku funduszy nie udało się wydać książki drukiem. W roku 1887 Ludwik żeni się z Klarą Silbernik, w tym też roku drukiem ukazuje się pierwszy podręcznik języka międzynarodowego, który Zamenhof podpisał pseudonimem Dr. Esperanto (co znaczy „Doktor mający nadzieję”). Od tego pseudonimu dzisiaj powszechnie nazywa się ten język, językiem esperanto, chociaż Zamenhof nigdy tak go nie nazywał. Prawdopodobnie wydanie gramatyki sfinansował teść Ludwika, dość zamożny kowieński kupiec.

Najpierw ukazuje się wersja rosyjska tej książki, później polska, francuska i niemiecka. W kolejnych latach wydaje podręcznik po hebrajsku, angielsku, a w roku 1889 również po szwedzku w tłumaczeniu G. Henrielundquista (poprawnie Gustav Henri Lundquist). W Szwecji bardzo szybko tworzy się poważny ośrodek zwolenników języka międzynarodowego.

Od samego początku język ten fascynował ludzi, uczyły się go setki tysięcy na całym świecie, ich liczba szybko wzrosła do dwóch milionów jeszcze za życia Zamenhofa. Po pierwszej gramatyce przychodzi kolej na drugą, bardziej rozbudowaną, na wielojęzykowy słownik oraz na tłumaczenia na ten język polskiej i światowej literatury. W ten sposób świat poznaje twórczość Orzeszkowej, Mickiewicza, Sienkiewicza i wielu innych polskich pisarzy i poetów. Jak grzyby po deszczu powstają czasopisma esperanckie, organizacje, kluby. Miłośnicy tego języka spotykają się na zjazdach. Powoli tworzy się społeczność mówiąca nowym językiem, czego do tej pory nie było na świecie. Język zaczyna żyć, jak każdy język naturalny, własnym życiem. Zamenhof w tym czasie idzie krok dalej i pracuje nad stworzeniem uniwersalnej religii, którą nazwie hillelizm (od imienia żydowskiego interpretatora pięcioksięgu Hillela). Nie przypadkowo nazywa swą religię hillelizmem. Założenia jego religii były w duchu szkoły Hillela, który jako pierwszy uczynił judaizm religią bardziej ludzką, w przeciwieństwie do wykładni Szammaja, gdzie człowiekowi przychodziło żyć w strachu przed absolutem i w jego cieniu. W roku 1901 ukazuje się po rosyjsku broszura pt. Hillelizm – projekt rozwiązania kwestii żydowskiej. W tej ponad 80-cio stronicowej pracy Zamenhof proponuje Żydom przyjęcie języka międzynarodowego za swój język. Skoro jidysz jest obcy Żydom, a hebrajski jest prawie nieznany, to niech Żydów łączy na płaszczyźnie komunikacyjnej nowy, neutralny język międzynarodowy. Ponadto Zamenhof uważa, że to judaizm, jako religia narodowa Żydów, wyróżniająca ich spośród innych narodów (Żydzi – jako naród wybrany, inne narody zazdroszczą Żydom uprzywilejowanej pozycji) jest praprzyczyną ogólnoświatowego antysemityzmu. W związku z tym proponuje Żydom przyjęcie nowej, neutralnej religii. Zamenhof nie rościł sobie pretensji, aby była to jedyna religia światowa, nie nawoływał do odrzucenia przez ludzi swoich wierzeń. Pragnął jedynie, aby jego religia i język pełniły rolę pomostu między ludźmi różnych wyznań i mówiących różnymi językami. Każdy w domu, w swojej rodzinie wyznaje religię, jaką chce i mówi językiem, którym chce, natomiast w przestrzeni publicznej, w kontaktach na zewnątrz powinna obowiązywać religia neutralna i neutralny, międzynarodowy język.

W latach 1879–1882 lub w roku 1901 Zamenhof pisze ponad czterdziestostronicową odezwę do żydowskiej inteligencji, jednak z niewiadomych nam przyczyn nie publikuje tekstu. Prawdopodobnie żadne z żydowskich czasopism nie przyjęło tekstu do druku. Z analizy manuskryptu, który znajduje się w bibliotece Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie wynika, że odezwa była napisana w duchu artykułów Zamenhofa opublikowanych w czasopiśmie Rozsvet w roku 1882. Dlatego skłaniamy się bardziej uznać 1882 jako prawdopodobny rok powstania tego tekstu.

Jego propozycje spotkały się z obojętnością w środowisku Żydów mieszkających w Imperium Rosyjskim. W 1906 roku Zamenhof na łamach czasopisma Ruslanda Esperantisto publikuje jeszcze „Dogmaty Hillelizmu”. O ile język jego cieszy się wielką popularnością, to hillelizm trafia na spory opór. Podczas pierwszego światowego kongresu esperantystów w Boulogne-sur-Mer (1905 r.) francuscy zwolennicy języka międzynarodowego, tradycyjnie indyferentni religijnie, odrzucają hillelizm mimo, iż idea ta była dość bliska chrześcijańskim wartościom powszechnie przyjmowanym w Europie. Prawdopodobnie nie rozumiano do końca zamysłu Zamenhofa i obawiano się utraty wyznawanej religii lub narodzin nowego wyznania. We Francji w tym czasie trwa walka racjonalistów z kościołem i innymi religiami o wpływy na społeczeństwo. Okazało się, że o ile ludziom jest stosunkowo łatwo zaakceptować neutralny, międzynarodowy język, to poważne obawy i opory czują oni przed wejściem na ponadkonfesyjny most mogący połączyć ludzi. W tym zakresie Zamenhof był szczególnie atakowany przez litewskiego księdza katolickiego A. Dombrovskisa z Kowna. W tym samym roku Zamenhof zmienia nazwę tej religii z hillelismo na homaranismo wyczuwając, że pierwsza nazwa związana z judaizmem może odpychać, szczególnie w czasach antysemityzmu. Homaranizm można tłumaczyć na polski jako „idea ludzkości”, przez zmianę jej nazwy Zamenhof próbował jeszcze dobitniej manifestować uniwersalne i humanistyczne wartości, jakie idea ta niesie. Homaranizm, mimo iż nie przyjął się tak szeroko jak język międzynarodowy, istnieje do dziś. Następne lata Zamenhof poświęca w dużej mierze na dyskusje z przeciwnikami hillelizmu / homaranizmu. Prowadzi szeroką korespondencję na ten temat, a w roku 1913 kolejny raz publikuje broszury pt. Homaranismo (po raz pierwszy pod swoim nazwiskiem) oraz Deklaracio pri Homaranismo (Deklaracja homaranizmu). Planuje również w roku 1914 zorganizować pierwszy kongres neutralnej religii, do czego ostatecznie nie dochodzi z powodu wybuchu pierwszej wojny światowej.

W roku 1914 pisze tekst pt. ”Po wielkiej wojnie – odezwa do dyplomatów”. Wówczas wojnę lat 1914-1918 nie nazywano jeszcze pierwszą wojną światową, a wielką. Odezwa została opublikowana w wielu europejskich czasopismach w roku następnym. Pierwsza wojna światowa ledwo zaczęła się, ale Zamenhof snuł plany na temat jak powinien wyglądać świat po jej zakończeniu. Wojnę tę nazywa absolutnym upadkiem cywilizacyjnym i moralnym, powrotem do najprymitywniejszych zachowań człowieka. Europa miała nadzieję, że po wojnach napoleońskich już więcej nie pogrąży się w wojennej pożodze.  Kontynent cieszył się względnym spokojem przez 99 lat. W tym czasie Europa dynamicznie rozwijała się. Teraz wszystko, cały dorobek europejski jest zagrożony i może legnąć w gruzach. Zamenhof proponuje Europie stworzenie jednego neutralnego kraju, który nazywa Stanami Zjednoczonymi Europy, coś na wzór dzisiejszej Unii Europejskiej, aby zapobiec na przyszłość podobnym wydarzeniom. Wzywa do pokonania uprzedzeń i wrogości. Nie jest utopistą, za jakiego uważa go wielu. Patrzy realnie na świat. Zdaje sobie sprawę, że w Europie nie zniknie wrogość jednych narodów do drugich z dnia na dzień, jednak stawia Europie cele i zachęca do osiągania ich. Zamenhof wyprzedza epokę, bo już wówczas proponuje zagwarantowanie praw mniejszościom do zachowania swej kultury i języka oraz nazw geograficznych. Zrównanie w prawach i obowiązkach wszystkich obywateli. Proponuje powołanie międzynarodowego trybunału sprawiedliwości dla osądzenia zbrodni państw. To wszystko, o czym marzył Zamenhof spełniło się niewiele lat później. Ludzkość otrzeźwiała dopiero po drugiej wojnie światowej i wprowadziła instytucje i mechanizmy zapobiegające wojnom na przyszłość. Nie są one doskonałe, jednak dzięki nim ciągle jeszcze udaje się zapewnić kruchy pokój w Europie i na świecie.

Zamenhof żył wieloma nadziejami, pragnął lepszego świata, za jego życia spełniła się tylko jedna z nich, mianowicie język esperanto, który zaczął żyć swoim życiem, żyje do dziś bez jego twórcy i rozwija się. Reszty nie doczekał, zmarł w roku 1917. Nie doczekał również wolnej Polski. Zapewne nawet o niej nie śnił, ponieważ ówczesnym wydawało się, że Imperium Rosyjskie, Austro-Węgry i Cesarstwo Niemieckie są tak potężnymi państwami, że przetrwają co najmniej wieki, jak nie tysiąclecia oraz nikt i nic nie zatrzęsie ich fundamentami. Gdyby jednak potrafił sobie wyobrazić zmiany polityczne w Europie, to wierzę, że pragnąłby niepodległej Polski. Jak nieludzkim krajem jest Rosja już doświadczył na własnej skórze. Żył na polskiej ziemi, wśród Polaków, mówił doskonale po polsku i przez swój język międzynarodowy rozsławił Polskę w świecie. Mimo, że był Żydem, nie był kojarzony z narodem żydowskim, ale właśnie z Polską i jako Polak jest znany w świecie na równi z innymi wybitnymi Polakami jak M. Kopernik, M. Curie-Skłodowska, F. Chopin itd.

Andrzej B. Lewkowicz 

cdn

Lämna ett svar