Imaginarium?

Nowe pokolenia mają być zmutowane, nie odbudowywane. To zdanie nadeszło, wyraźne jak faks z instrukcją, we śnie. Pojawiło się tuż nad ranem, niemal równocześnie z przebudzeniem, jak jasny, z chirurgiczną nieomal precyzją, podany rozkaz sztabu do podległych dywizji.

Co to było? Nie wiem. Ale zabrzmiało niepokojąco i pozostawiło silne wrażenie. To mogła być pomyłka – tak sobie tłumaczę. Ktoś z innego wymiaru wysłał instrukcję, która trafiła pod nieuprawniony dla tej wiedzy adres. To mogło by się zdarzyć każdemu, w eterze tłoczno i chaos.

W Internecie też ruch. Pełno wykładów i różnych wystąpień ludzi nauki i innych, na temat szczepionki przeciw Covidowi. Ma to być zupełnie inna generacja szczepionki, bazująca na nowej i niespotykanej wcześniej koncepcji – ingerencji w DNA zarażonego.

Może zabrzmi naiwnie, może wprost kretyńsko, ale czy ingerencja w DNA, nie oznacza praktycznie próby uczynienia z człowieka mutanta? Tym bardziej, że podobno z opisu technicznego szczepionki wynika, że nie jest niemożliwe zdalne sterowanie szczepionką, już po jej wszczepieniu. To, mówiąc wprost, oznacza nic innego, jak manipulację ludzkim genomem.

A zatem być może realne są teorie spiskowe, mówiące że epidemia została sztucznie wywołana po to, żeby ludzkość za pomocą szczepień została przemodułowana genetycznie, zgodnie z potrzebami deep state, które rządzi światem, wykorzystując między innymi takich ludzi, jak Gates czy Musk?

Czy modyfikacja genetyczna miałaby prowadzić do wdrażania idei transhumanizmu – łączenia ludzi z maszynami i tym sposobem wpływania na ich zachowanie, emocje, myśli? Prócz garstki rządzących, cała ludzkość stałaby się łatwo kierowaną masą – czyż po części nie dzieje się to już? – wykonującą sprawnie wyznaczone im zadania, na przykład produkcyjne lub rozrodcze.

Brzmi to dość ponuro, ale nie ma się co unosić, oburzać, buntować, a drwić tym bardziej. W kręgach ezoterystów, a niemała to i coraz większa grupa obywateli tej Ziemi, dość powszechnie się uważa, że człowiek/ludzie został stworzony przez przybyszów z gwiazd, którzy dysponowali wystarczającą technologią, aby móc zmodyfikować genetycznie na swoje potrzeby, stworzenia zastane na Ziemi, tak, aby między innymi wykorzystywać energię, jaką produkują poprzez samo swoje istnienie.

Są to luźne, laickie i moje rozważania, których silną stroną, tak uważam, jest brak zakotwiczenia naukowego, w ogóle jakiegokolwiek, na przykład religijnego, bowiem jestem wiernym poddanym Jedenastego Przykazania: Nic nie jest niemożliwe!

Kończę już, chcę tylko jeszcze poinformować wszystkich krytyków i sceptyków, którym tak łatwo przychodzą kpiny z inaczej, jak oni, myślących.

Pentagon, sztab generalny i mózg armii Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, po raz pierwszy w swojej historii, wydał oficjalny komunikat zawiadamiający światową opinię publiczną, że amerykańscy piloci wojskowi, w czasie lotów patrolowych, spotykają UFO (unidentified flying object), po polsku NOL (nieznany obiekt latający), powszechnie zwany spodkiem.

Już zupełnie na koniec, tak tylko spytam: Ja nie znam. Może wy znacie? Kto wróg? A kto przyjaciel?

Andrzej Szmilichowski

Lämna ett svar