Jałta na Krymie

Położona jest na południowym wybrzeżu półwyspu krymskiego. Polakom jawi się jako wspaniałe miejsce wypoczynku letniego z wspaniałymi plażami. Starszym natomiast z konferencją jałtańską z lutego 1945 i decyzjami „wielkiej trójki” o przyszłości Polski.

Wielkie mocarstwa zadecydowały wówczas, że należy doprowadzić do utworzenia  jednolitego demokratycznego rządu polskiego w oparciu o działający już w Warszawie prosowiecki Rząd Tymczasowy  poprzez dokooptowanie do jego składu kilku przedstawicieli polskich ugrupowań politycznych z kraju i emigracji.

Zgodnie też z życzeniem Stalina, bez większego sprzeciwu USA i Anglii, podjęto decyzję w sprawie wschodniej granicy państwa polskiego na linii Curzona, a więc na Bugu. Mocarstwa zachodnie nie podtrzymały więc idei zachowania granicy ryskiej z roku 1921, zgodziły się natomiast na przesunięcie polskiej granicy na zachód i przejęcia przez Polskę ziem niemieckich leżących na wschód od Odry i Nysy Łużyckiej.

Pałac w Jałcie, w którym obradowała konferencja jałtańska

Konferencja jałtańska odbywała się w pałacu w Liwadii, położonym pod Jałtą, dziś znajdującym się praktycznie w obrębie miasta. Wcześniej, przed przebudową dokonaną w latach sześćdziesiątych XIX wieku przez Hipolita Monigettiego, był to reprezentacyjny dom rodziny Potockich. Później zaś, w latach 1910-11, na miejscu starego pałacu postawiono nowy tzw. Biały Pałac, który za czasów radzieckich zamieniono w roku 1925 na największe w kraju sanatorium.

Dziś jest to wielki kompleks muzealny składający się z blisko sześćdziesięciu budynków, a w ich liczbie Pałacu Białego, cerkwi Podwyższenia Krzyża, Pałacy Frederiksa  oraz parku leżącego wokół. Kompleks ten odwiedzają kuracjusze ze 170 sanatoriów znajdujących się dziś w Jałcie oraz tysiące wczasowiczów odpoczywających tam praktycznie przez cały.

W Jałcie jest też od lat kościół polski, w którym pracują nasi księża. Na całym zaś Krymie, będącym autonomiczną republiką w ramach Ukrainy, pracuje dziewięciu polskich duchownych  oraz osiem sióstr zakonnych. Katolicy krymscy posiadają tam tylko dwa kościoły, w Kerczu, na wschodzie półwyspu oraz w Jałcie – w południowej jego części. W Symferopolu – stolicy autonomicznej republiki,  nabożeństwa odbywają się w domu-kaplicy. Tamtejsi wierni starają się o budowę własnej świątyni, gdyż dawny ich kościół został zburzony. W Sewastopolu – w zachodniej części Krymu wierni modlą się w kaplicy znajdującej się w mieszkaniu prywatnym i procesują się o zwrot swego kościoła, w którym mieści się obecnie kino miejskie. Także w Eupatorii i w Teodosji wierni gromadzą się w kaplicach  domowych. Księża dojeżdżają też do kilkunastu innych miasteczek i wiosek krymskich, w których żyją katolicy. Na Krymie są także dwie parafie greko-katolickie – w Jałcie i w Sewastopolu.

Po III rozbiorze Polski i zajęciu przez Rosję Krymu wielu Polaków szukając nowej szansy życiowej, albo zesłańców politycznych, znalazło się także na Krymie, a wielu z nich w Jałcie. W drugiej połowie XIX wieku tamtejsi katolicy rozpoczęli starania o własną kaplicę. Potem w roku 1888, kiedy ich parafia liczyła już ponad pięćset osób, rozpoczęli starania o budowę własnego kościoła. Urzędnicze utarczki o budowę nowej świątyni trwały aż 10 lat. Początkowo myślano o wzniesieniu typowego kościoła, podobnego do wielu innych budowanych w tych czasach w carskiej Rosji. Szczęśliwym przypadkiem – jak podają kroniki parafialne – ktoś zgubił gotowe już plany i zamówiono nowy projekt, bardziej oryginalny, opracowany przez rosyjskiego architekta Mikołaja Krasnowa – autora pałacu w Liwadii. Budowa nowej świątyni trwała kilka lat /1898-1906/. Jej uroczysta konsekracja odbyła się na Wielkanoc 1906 roku i dokonał jej biskup Kessler z Saratowa. Parafia w Jałcie liczyła wówczas około 900 osób, w tym najwięcej: Polaków i Niemców oraz Litwinów, Czechów, Francuzów, Gruzinów itd.

Kroniki parafialne wspominają też czasy po rewolucji 1917 roku. Czytamy w nich m.in.: po wydarzeniach październikowych wielu naszych parafian uciekło z Krymu. Świątynia otwarta była aż do roku 1927, kiedy ją zamknięto pod pretekstem technicznych zagrożeń po trzęsieniu ziemi. Potem przekształconą ją w salę sportową, a następnie w muzeum krajoznawcze. W roku 1989 kościół przebudowano na dom muzyki organowej, a w roku 1993 oddano parafii.

Zmagania o świątynie nie były wcale takie łatwe. Wielu miejscowych działaczy kultury  głośno i często złośliwie lamentowało z powodu utraty tak cennego dla miasta ośrodka kultury. Nieocenione zasługi w walce o zwrot kościoła poniosła Rosjanka Anna Polszczakowa, była więźniarka Oświęcimia. Kierując się przyjaźnią i sympatią do Polski zebrała grupę przyszłych parafian i pomogła im i ich duszpasterzom w odzyskaniu świątyni. Rekonsekracji świątyni dokonał ks. bp Jan Olszański z Kamieńca Podolskiego w roku 1993.

Dziś parafia w Jałcie, w której duszpasterzują ojcowie dominikanie należący do wikariatu generalnego Rosji i Ukrainy, liczy około dwieście osób różnych narodowości. Jałtańscy duszpasterze, obok swej codziennej pracy, przygotowują cotygodniową audycję radiową pn. „Veritas” transmitowana na cały Krym. W świątyni parafialnej odbywają się też tradycyjnie koncerty muzyczne, na które latem i zimą przychodzą różni lidzie. Dla wielu z nich jest to często pierwszy kontakt z kościołem katolickim.

Odwiedzający kościół Niepokalanego Poczęcia NMP w Jałcie zatrzymują się zawsze, choć na chwilę, przed obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej znajdującym się w lewym bocznym ołtarzu świątyni. Obraz ten został namalowany w Wilnie w roku 1999 przez Jadwigę Iwanowską, której córka Maria mieszkała w Jałcie, gdzie zmarła w końcu lat dziewięćdziesiątych. Maria Iwanowska przez ostatnie osiem lat swego życia była przykuta do łóżka i swoje wszystkie cierpienia ofiarowała w intencji odrodzenia parafii. Matka pani Marii wzruszona troską parafian i duszpasterzy o swoją córkę zdecydowała się po jej śmierci przekazać obraz kościołowi.

Tekst i zdjęcia: Leszek Wątróbski

Lämna ett svar